Mimo jastrzębiej retoryki nowego szefa Fedu amerykański bank centralny wstrzymuje się z ruchem na stopach procentowych, ale rentowności obligacji w USA biją kolejne rekordy. Czy rynek długu wysyła jasny sygnał Donaldowi Trumpowi w sprawie konfliktu z Iranem? Co dalej z polskim złotym po „niefortunnej” wypowiedzi prezesa NBP i czy złoto znalazło punkt równowagi po mocnej spadkowej korekcie. O tym wszystkim w najnowszym odcinku „Bankier Weekly” rozmawiamy z Markiem Rogalskim, głównym analitykiem rynkowym DM BOŚ.


Tego się dowiesz z rozmowy
Czy da się „przestraszyć” inflację?
Nowy szef Rezerwy Federalnej brzmi wyjątkowo jastrzębio, ale za mocnymi słowami nie idą konkretne decyzje o podwyżkach stóp procentowych, stąd Marek Rogalski zastanawia się nad określeniem WACO, czyli ewolucją TACO, która mówi, że ten czy innych decydent ostatecznie tchórzy przed podejściem daleko idących decyzji.
Równolegle na rynku amerykańskich obligacji obserwujemy ustanawianie nowych rekordów rentowności. Może to być nieoficjalne ultimatum wystawione przez inwestorów administracji Donalda Trumpa. Marek Rogalski mówi, kiedy dla rynku akcji zapal się pomarańczowe światło i jakie znaczenie mają wybory połówkowe w USA, zaplanowane na listopad.

Zagadka rynku złota
Zaskakującą zachowaniem po ostatniej decyzji Fedu wykazały się metale szlachetne oraz główna para walutowa. Odbicie cen złota w otoczeniu wysokich rentowności obligacji jest rynkową anomalią – zazwyczaj wyższe stopy i rentowności uderzają w popyt na nieoprocentowane aktywa. Tymczasem cena złota szuka równowagi, a Marek Rogalski zastanawia się, czy możliwe są jeszcze poziomy cenowe ze stycznia i lutego.
Złoty pod ostrzałem "ostrożnych gołębi"
Sytuacja polskiego złotego zrobiła się skomplikowana. Z jednej strony mamy twardą narrację z USA, z drugiej – ostatnie wystąpienie prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego, który zaprezentował postawę „ostrożnego gołębia”, co natychmiast przełożyło się na osłabienie PLN. Marek Rogalski wprost określa wypowiedź prezesa NBP jako niefortunną, przypominając, że wkrótce po niej nastąpiła eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie.
W ostatnich tygodniach widzieliśmy, że w obliczu splotu niekorzystnych czynników geopolitycznych i rynkowych złoty potrafi tracić na wartości niezwykle szybko. Czy do końca roku grozi nam trwalsze osłabienie na EUR/PLN i USD/PLN? Jaki czynnik może mieć wpływ na kondycję złotego tuż po wakacjach?
Wąskie gardło rafinacji. Realne zagrożenie inflacyjne
Ropa naftowa pozostaje zakładnikiem konfliktu na Bliskim Wschodzie, jednak analitycy zwracają uwagę na znacznie poważniejszy problem niż sam koszt baryłki surowca. Chodzi o globalne zdolności przetwórcze rafinerii oraz drastycznie spadającą dostępność gotowych paliw (benzyn i diesla).
Czy ograniczenia w rafinacji mogą stać się silniejszym i trudniejszym do opanowania impulsem proinflacyjnym niż same wahania ceny surowca na giełdach?
Wall Street w pułapce AI
Na rynkach akcji inwestorzy zaczęli nagradzać spółki, które ograniczają ogromne wydatki inwestycyjne na rozwój sztucznej inteligencji (jak Apple), a surowo karać te, które wciąż zwiększają nakłady (jak Alphabet/Google).
Czy Wall Street zapędziła się w ślepą uliczkę, z której wyjściem będzie korekta? Marek Rogalski zauważa, że taka narracja miała rację bytu wtedy, kiedy były duże obawy co do podwyżek stóp w USA. Teraz te obawy się zaczynają ewoluować. „Osobiście uważam, że należy oceniać spółki w długim horyzoncie i jeżeli przyjmiemy założenie, że rewolucja AI rzeczywiście zmieni nam świat, jaki my znamy, no to ci, którzy będą inwestować za mało, przegrają” - skomentował Marek Rogalski.
Odpowiedzi na te pytania oraz analizę rynków finansowych znajdziesz w materiale wideo osadzonym na górze artykułu, a także w serwisach Youtube i Spotify.
Materiał powstał w ramach cotygodniowego cyklu „Bankier Weekly”. Prezentowane w artykule i nagraniu opinie mają charakter wyłącznie edukacyjno-informacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu przepisów prawa.





























































