REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Za zamkniętymi drzwiami ważą się losy Optimusa

2007-04-12 10:29
publikacja
2007-04-12 10:29
W związku z trwającym procesem dochodzeniowym w sprawie kontrowersyjnej emisji akcji spółki komputerowej Optimus, przed Krajowym Rejestrem Sądowym stanął były prezes spółki Michał Lorenc, jeden z dziewięciu innych osób powołanych na świadka. Na liście znaleźli się również Barbara Sissons, Andrzej Franków, Przemysław Gdański (wiceprezes Banku BPH), Zbigniew Jakubas, Michał Dębski (obecny przewodniczący rady nadzorczej Optimusa) wraz z innymi trzema pracownikami firmy. Taki skład listy świadków odpowiadał składowi posiedzenia Rady Nadzorczej Optimusa z dnia 1 czerwca 2006 r.

W toczącym się postępowaniu braknie jednak zeznań prezesa spółki Piotra Lewandowskiego oraz prawniczki firmy Jolanty Rajchel, która na zebraniu pełniła rolę protokolantki. Obecny prezes Piotr Lewandowski pytany o to czy nie warto na świadka powołać również Jolanty Rejchel , która jest równocześnie jego daleką krewną, odpowiedział wymijająco, iż w związku z toczącym się postępowaniem karnym nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów, ani nie zna nawet jej aktualnego numery telefonu.

Zgodnie z wyjaśnieniami Katarzyny Ziółek świadków, których powinien przesłuchać sąd wskazują strony postępowania, w tym wypadku: spółka oraz Komisja Nadzoru Finansowego. Tymczasem ani Optimus ani KNF nie wnieśli o przesłuchanie J. Rajchel, a Zbigniew Jakubas – największy akcjonariusz spółki nie mógł tego zrobić. Jest to o tyle istotne, iż brakuje niepodważalnych materiałów dowodowych na to, jak wyglądała i co zawierała uchwała rady nadzorczej z 1 czerwca 2006 roku. Zgodnie z tym co mówią obecne na tym posiedzeniu osoby, na sali znajdowało się urządzenie nagrywające, jednak kaseta z zapisem spotkania zaginęła. Co prawda protokolantka sporządzała notatki z przebiegu spotkania, jednak ostateczną wersję protokołu opracowała właśnie na podstawie zaginionej kasety. Dokument miał być rozsyłany przez nią z serwera spółki do wszystkich uprawnionych osób. Co ciekawe, jak pisze Parkiet, w obiegu są dwie wersje tekstu uchwały, obie w wersji wydruku komputerowego, ksero wydruku bądź cytatów zawartych w różnych dokumentach.

Wersje, na podstawie której zarząd przeprowadzał prywatną emisję akcji, badał na zlecenie CBŚ ekspert. Ponieważ jednak nie specjalizował się w badaniu wydruków z drukarki, a jego kompetencje zostały zakwestionowane przez P. Lewandowskiego, prokuratura zleciła koleją ekspertyzę, która może być gotowa pod koniec miesiąca. Niewykluczone że to na nią czekają P. Lewandowski i M. Dębski. Żaden z nich nie stawił się wczoraj w sądzie. Prawniczki Optimusa tłumaczyły prezesa obowiązkami służbowymi. Dlaczego nie pojawił się M. Dębski – nie wyjaśniono.

Według Parkietu decyzja sądu rejestrowego nie zapadnie szybko. Sędzia Aleksandra Homańska zdołała wczoraj przesłuchać tylko Przemysława Gdańskiego. Treść zeznań nie jest oczywiście znana ze względu na tajny charakter prowadzonych przesłuchań. Również pozostali świadkowie, którzy stawić się powinni w piątek i poniedziałek zeznawać będą za zamkniętymi drzwiami. Decyzja taka zapadła na wniosek pełnomocników KNF poparty przez prawniczki Optimusa, choć z innych powodów. – Optimus jest spółką giełdową i informacje z sali mogą mieć wpływ na notowania – argumentował przedstawiciel KNF. – Przychylam się do wniosku o utajnienie rozprawy, ale nie z tego powodu. Będą podczas niej przesłuchiwani świadkowie, którzy biorą udział w postępowaniu karnym. Będziemy przedstawiać dowód w postaci protokołu z przesłuchania co biegłego, co stanowi okoliczności, które – upublicznione – mogą wpłynąć na dalszy przebieg postępowania karnego – twierdziła pełnomocnik Optimusa. W efekcie sale opuścić musieli m.in. doradcy prawni Z. Jakubasa czy Krzysztof Michnikowski, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Optimusa.

Stawką w tej grze jest kontrola nad spółką, która w zależności od tego czy sąd uzna ubiegłoroczne podniesienie kapitału spółki za prawomocne, należeć będzie do Zbigniewa Jakubasa, który utracił pozycję największego akcjonariusza na rzecz Michała Dębskiego. Z doniesień Parkietu wynika, że jeśli z rejestru spółki usunięty zostanie wpis o podwyższeniu kapitału wszystko wskazuje na to, że ponownie Zbgniew Jakubas uzyska największy wpływ na losy Optimusa.

Za „Parkiet” Urszula Zielińska „Sąd utajnił rozprawę w sprawie emisji Optimusa”

J.R.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki