REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump ogłasza 25 proc. cła na auta z UE. Bruksela grozi odwetem i obroną interesów

2026-05-01 18:08, akt.2026-05-02 11:14
publikacja
2026-05-01 18:08
aktualizacja
2026-05-02 11:14

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział drastyczne podwyższenie ceł na samochody z Unii Europejskiej do poziomu 25 proc., oskarżając Brukselę o łamanie umów handlowych. Komisja Europejska natychmiast zapowiedziała ochronę własnych interesów, a europejska branża motoryzacyjna ostrzega przed „ogromnymi kosztami”, które uderzą w gospodarkę po obu stronach Atlantyku.

Trump ogłasza 25 proc. cła na auta z UE. Bruksela grozi odwetem i obroną interesów
Trump ogłasza 25 proc. cła na auta z UE. Bruksela grozi odwetem i obroną interesów
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

„Z przyjemnością informuję, że w związku z tym, że Unia Europejska nie przestrzega w pełni uzgodnionej przez nas umowy handlowej, w przyszłym tygodniu podwyższę cła pobierane od Unii Europejskiej za samochody osobowe i ciężarowe wwożone do Stanów Zjednoczonych. Cło wzrośnie do 25 proc.” - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.

Jeśli samochody będą produkowane w USA, cła nie będą obowiązywać - zaznaczył prezydent.

Później w rozmowie z dziennikarzami powiadomił, że zarządził podniesienie ceł i powtórzył, że UE nie przestrzega umowy handlowej. Trump nie ujawnił, na czym według niego polegać ma nieprzestrzeganie przez UE umowy handlowej.

KE o cłach: Jeśli USA podejmą działania niezgodne z umową, będziemy bronić naszych interesów

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho skomentowała w piątek groźby prezydenta Donalda Trumpa o tym, że nałoży 25-procentowe cła na samochody z UE, mówiąc, że w przypadku podjęcia przez USA działań niezgodnych ze wspólnym porozumieniem, Unia zastrzega sobie prawo do ochrony własnych interesów.

Pinho oświadczyła, że UE realizuje zobowiązania wynikające z porozumienia z USA zgodnie ze standardową praktyką legislacyjną, na bieżąco informując o tym administrację amerykańską.

Wakacje na giełdzie

- Utrzymujemy ścisły kontakt z naszymi partnerami, także po to, żeby mieć jasność co do realizacji zobowiązań ze strony amerykańskiej - poinformowała rzeczniczka.

Zapewniła, że UE pozostaje w pełni zaangażowana w utrzymywanie przewidywalnych i korzystnych dla obu stron relacji transatlantyckich. Podkreśliła jednak, że jeśli USA podejmą działania niezgodne z zawartym przez obie strony porozumieniem, to UE pozostawi sobie możliwość podjęcia działań mających na celu ochronę jej własnych interesów.

Głos zabrało także Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA), którego dyrektorka generalna Sigrid de Vries, choć nie chciała bezpośrednio odnieść się do komentarzy Trumpa, to oświadczyła, że „powrót do ceł w wysokości 27,5 proc. i niekończący się spór handlowy to byłoby bardzo szkodliwe dla europejskich producentów samochodów, pracowników branży i całej gospodarki UE” - podał Reuters.

Niemiecki Związek Przemysłu Samochodowego wzywa USA i UE do rozmów w sprawie ceł

Po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa planów nałożenia 25-procentowych ceł na samochody z UE, Niemiecki Związek Przemysłu Samochodowego (VDA) wezwał w piątek Stany Zjednoczone i Unię Europejską do szybkiego podjęcia rozmów oraz przestrzegania obowiązującej umowy handlowej.

Szefowa VDA Hildegarda Mueller oceniła, że koszty dodatkowych ceł będą ogromne i prawdopodobnie odczują je także konsumenci w USA.

To kolejny raz, gdy VDA przestrzega przed negatywnymi konsekwencjami amerykańskich planów podwyższenia ceł. W styczniowym komunikacie, w trakcie sporu dotyczącego Grenlandii, Mueller oświadczyła, że „koszty dodatkowych ceł byłyby ogromne dla niemieckiego i europejskiego przemysłu, zwłaszcza że czasy i tak są trudne”.

Media: Trump wznawia wojnę handlową z Europą

Decyzja Trumpa „ma na celu jednocześnie ukaranie Unii Europejskiej, która jego zdaniem zbytnio zwleka z podpisaniem porozumienia handlowego zawartego latem 2025 roku, jak i wysłanie ogólnego sygnału krajom europejskim” - ocenia „Le Monde”. Jak dodaje, stosunki USA z tymi krajami ochłodziły się jeszcze bardziej po wybuchu wojny USA z Iranem, gdy „kraje Starego Kontynentu odmówiły udziału w operacjach” po stronie Waszyngtonu.

„Le Monde” podkreśla, że europejska branża samochodowa już jest osłabiona i że według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA) na Stany Zjednoczone przypadało w 2024 roku 22 proc. eksportu z Europy. Dziennik zaznacza, że szczególnie dotknięte nowymi amerykańskimi cłami zostaną niemieckie przedsiębiorstwa motoryzacyjne.

Po zapowiedzi Trumpa kraje europejskie „nie spieszą się z reakcją”, są bowiem „przyzwyczajone” do nagłych ciosów ze strony amerykańskiego przywódcy - ocenia gazeta.

Jednocześnie - zauważa dziennik - ten „nowy epizod w wojnie handlowej między Europą i Waszyngtonem to nie tylko kwestia samochodów”, bo Trump zwykle używa kwestii ceł „dla kilku celów”. Pierwszym z nich jest teraz pokazanie krajom, które odebrały wcześniejszy wyrok Sądu Najwyższego USA znoszący większość ceł Trumpa jako „sygnał zakończenia” konfliktu, iż się myliły. „Donald Trump chce pokazać, że nie stracił nic ze swej zdolności odstraszania oraz że nadal rządzi i dzieli, jeśli chodzi o handel światowy” - ocenia „Le Monde”.

Szef komisji handlu PE: 25-procentowe cła Trumpa na samochody są nie do przyjęcia

Plan prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczący nałożenia 25-procentowych ceł na samochody z UE jest nie do przyjęcia - napisał w piątek na platformie X niemiecki socjaldemokrata Bernd Lange, który przewodniczy komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim.

Lange zauważył, że podczas, gdy UE wywiązuje się ze swoich zobowiązań, strona amerykańska nieustannie je łamie.

„Od ceł na ponad 400 produktów ze stali i aluminium po obecne działania wymierzone w samochody – świadczy to o wyraźnym braku wiarygodności. Widzieliśmy już wcześniej takie arbitralne posunięcia, nawet wobec partnerów” - napisał eurodeputowany.

Lange podkreślił, że UE musi teraz zachować najwyższą jasność i stanowczość co do swojego stanowiska.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana

Unijny komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz złożył 24 kwietnia wizytę w Waszyngtonie, gdzie spotkał się z ministrem finansów USA Scottem Bessentem. Na konferencji prasowej Szefczovicz wyraził przekonanie, że mimo podjętych przez USA dochodzeń handlowych będących podstawą do podniesienia ceł, w tym ceł na UE, Stany Zjednoczone będą trzymać się umowy zawartej w 2025 r. z Unią Europejską. Umowa ta przewiduje maksymalnie 15 proc. cła na większość towarów z UE, w tym samochody.

Obecnie, po wyroku Sądu Najwyższego USA znoszącym większość ceł nałożonych przez Trumpa, cła do lipca br. wynoszą 10 proc. Z wypowiedzi urzędników USA wynika, że po zakończeniu dochodzeń w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych zostaną one podwyższone do 15 proc.

Dziennik „Wall Street Journal” podkreślił, że Stany Zjednoczone oficjalnie nie podjęły jeszcze żadnych działań w celu zwiększenia ceł, a Trump często publikuje groźby w mediach społecznościowych, aby uzyskać ustępstwa od partnerów handlowych.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (32)

dodaj komentarz
tomitomi
zadnie na dziś : odciąć europę od zbytu !
sterl
Tu nie ma co groźić w 15 minut powinny być..
bha
Nie nie opowiada tylko niech działa i to adekwatnie do zaistaniełej sytuacji tej kolejnej za Oceanicznej zmiany zdania, warunków i ich handloo Nowej Wizji.Trzeba działać bo tu Ceregieli z drugiej strony raczej nie Będzie.
samsza
Będzie powtórka z kryzysu lat 30-tych XX wieku...

Podobieństwa i ryzyka (sygnały ostrzegawcze):
Niepokoje giełdowe i wysokie wyceny: Niektórzy analitycy zauważają, że sytuacja na giełdach (np. w 2020 czy 2025 roku) przypominała zachowaniem okresy poprzedzające "czarny czwartek" z 1929 roku.
Wysoka inflacja
Będzie powtórka z kryzysu lat 30-tych XX wieku...

Podobieństwa i ryzyka (sygnały ostrzegawcze):
Niepokoje giełdowe i wysokie wyceny: Niektórzy analitycy zauważają, że sytuacja na giełdach (np. w 2020 czy 2025 roku) przypominała zachowaniem okresy poprzedzające "czarny czwartek" z 1929 roku.
Wysoka inflacja i dług: Podobnie jak przed kryzysem, świat zmaga się z wysokim zadłużeniem (państw i gospodarstw domowych) oraz presją inflacyjną.
Napięcia geopolityczne: Podobnie jak w latach 30., obecne konflikty międzynarodowe (np. na Ukrainie) zwiększają niepewność gospodarczą.
Ryzyko protekcjonizmu: Obawy o powrót do polityki ostrego protekcjonizmu handlowego, która pogłębiła kryzys w latach 30..
Różnice (dlaczego nie powinno być identycznie):
Reakcja banków centralnych: Obecnie banki centralne (np. FED, EBC) reagują znacznie szybciej i agresywniej, drukując pieniądze i obniżając stopy procentowe, aby ratować płynność, czego nie zrobiono w 1929 roku.
Inna struktura gospodarki: Współczesna gospodarka jest mniej zależna od produkcji przemysłowej, a bardziej od usług, co zmienia dynamikę kryzysów.
Wiedza historyczna: Rządy i instytucje finansowe mają świadomość błędów popełnionych w latach 30., co pozwala na podejmowanie działań osłonowych (np. pakiety stymulacyjne).
pjb
W końcu Europa może w końcu wykorzysta takie zachowanie aby utworzyć Europejskie Siły Odstraszania i Szybkiego Reagowania. Odstraszanie nuklearne i wysoko autonomiczne siły szybkiego reagowania (drony dalekiego zasięgu, siły rakietowe o zasięgu ponad 3tys km i zautomatyzowane siły pancerne). Minimum wojska maksimum mobilnej siły W końcu Europa może w końcu wykorzysta takie zachowanie aby utworzyć Europejskie Siły Odstraszania i Szybkiego Reagowania. Odstraszanie nuklearne i wysoko autonomiczne siły szybkiego reagowania (drony dalekiego zasięgu, siły rakietowe o zasięgu ponad 3tys km i zautomatyzowane siły pancerne). Minimum wojska maksimum mobilnej siły uderzeniowej - nic nie da Europie większego bezpieczeństwa niż własna silna nowoczesna armia.
meridol
No i tu widać takie samo niedoinformowanie jak w przypadku Trumpa, bo po pierwsze w USA jest tak zwany sales tax i akurat wynosi do 8% w zależności od stanu i do tego przy imporcie masz nawet "eko" podatki i dodaj sobie te informacje co osoba wyżej maxykaz napisał.
tomitomi
NWO - nowy porządek świata ,
;-))
lolkoniecziutka
Na szczęście UESSR ma grünewunderwaffe i jak podmieni prąd w "kablach" US, to te, już nigdy się podniosą porażone darmowym OZE.
marianpazdzioch
Jak ja się cieszę, że polscy politycy, zwłaszcza ci brązowi nie mają większego wpływu na cła. Przecież to by było jak w 1939. Wojna handlowa z prawie każdym sąsiadem. Przy czym wtedy były jakieś ku temu podstawy, dziś racjonalne podstawy mają tylko embarga na rosję i białoruś.
marianpazdzioch
W wojnach handlowych nie ma wygranych, gdy walczy dwóch w miarę równorzędnych przeciwników. A tutaj mówimy o sojusznikach, albo przynajmniej niedawnych sojusznikach, bo więzi handlowych nie sposób tak łatwo i szybko rozwiązać. Trump zachowuje się w zasadzie jak wysłannik Kremla.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki