Sztuczna inteligencja nokautuje tradycyjny przemysł na finansowym szczycie Azji. 43-letni Zhang Yiming, twórca technologicznego giganta ByteDance, z majątkiem wycenianym na ponad 105 miliardów dolarów został najbogatszym człowiekiem na kontynencie - podaje "Bloomberg".


Awans chińskiego przedsiębiorcy to coś więcej niż osobisty sukces – to symboliczny punkt zwrotny w globalnej gospodarce, gdzie epoka fortun wyrastających z ropy, infrastruktury czy handlu oficjalnie ustępuje miejsca erze algorytmów.
Majątek Yiminga skoczył w górę aż ośmiokrotnie od 2019 roku, pozwalając mu zdetronizować dotychczasowego lidera zestawienia, indyjskiego magnata surowcowego Gautama Adaniego.
Wzrost wartości spółki następował w warunkach znacznej presji geopolitycznej. W reakcji na groźbę zablokowania platformy TikTok w Stanach Zjednoczonych ByteDance przeprowadziło restrukturyzację swoich amerykańskich operacji oraz zintensyfikowało nakłady na rozwój technologii sztucznej inteligencji.
Kluczem do biznesowego sukcesu okazało się bezwzględne wykorzystanie własnego ekosystemu. Gigantyczne zasoby danych użytkowników mediów społecznościowych posłużyły za paliwo do trenowania autorskich modeli AI.

Rynkowy debiut popularnego chatbota Doubao oraz generatora wideo Seedance wywołał natychmiastową reakcję Wall Street.
Tylko w ostatnim miesiącu portfel Zhanga wzrósł o 12 miliardów dolarów – głównie za sprawą podniesienia rynkowej wyceny ByteDance przez BlackRock czy Fidelity.
W tym samym czasie imperium Adaniego traciło na wartości pod presją giełdowych roszad i rosnących cen surowców. Czy zatem dzisiejszymi królami globalnego biznesu zostają tylko ci, którzy potrafią zmonetyzować sztuczną inteligencję?
oprac. WM



























































