Minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi poinformował w niedzielę wieczorem, że zaplanowane na poniedziałek spotkanie przedstawicieli państw Zatoki Perskiej na temat usprawnienia żeglugi przez cieśninę Ormuz, zostało przełożone na bliżej nieokreślony termin - poinformował Reuters.


„Zapadła decyzja o przełożeniu na późniejszy termin regionalnego spotkania, które miało odbyć się w poniedziałek w Salali. (Chodzi o to), by stworzyć warunki sprzyjające konstruktywnemu dialogowi” – cytuje Reuters oficjalną omańską agencję prasową ONA.
Wcześniej irańskie media państwowe informowały, że celem zaplanowanych na poniedziałek rozmów była kwestia poprawy bezpieczeństwa w regionie, a rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghei zapowiedział nawet, że „będzie to kamień węgielny pod zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa” (regionalnego - PAP).
Informując o tym agencja AFP przypomniała, że strona irańska informowała od piątku o spotkaniu w poniedziałek, choć Oman, który był jego inicjatorem, nie wypowiadał się publicznie na ten temat. Władze Bahrajnu poinformowały w sobotę, że nie wezmą udziału w rozmowach w Omanie.
Od 28 lutego, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, reżim w Teheranie blokuje Ormuz, co doprowadziło do poważnych zakłóceń w transporcie ropy naftowej i gazu ziemnego wydobywanych w krajach Zatoki Perskiej, a także do znaczącego wzrostu cen obu surowców na światowych giełdach.

Irańskie władze twierdzą, że chcą uporządkować tę sprawę i znaleźć rozwiązanie korzystne dla zainteresowanych stron. Nie godzą się zarazem na warunki, które w tej kwestii stawiają USA. Same również uzależniają swobodę żeglugi przez cieśninę od spełnienia żądań, na które z kolei nie godzi się Waszyngton.(PAP)
piu/ zm/


























































