REKLAMA

Samochody, drony i amunicja. Branża moto otwiera się na obronność

Katarzyna Wiązowska2026-09-16 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kryzys w branży motoryzacyjnej sprawia, że funkcjonujące w niej firmy szukają planu B dla swojej działalności. Aż 35 proc. przedsiębiorstw z rozważa dywersyfikację produkcji, a najczęściej wybieranym kierunkiem jest przemysł obronny, który wskazuje 39 proc. z nich – wynika z najnowszego EuroMotoBarometru 2026. Coraz więcej z nich wprowadza już ten pomysł w życie.

Samochody, drony i amunicja. Branża moto otwiera się na obronność
Samochody, drony i amunicja. Branża moto otwiera się na obronność
fot. Iryna Litovchenko / / Shutterstock

Presja kosztowa, spadające marże, regulacje środowiskowe oraz konkurencja z Chin, a przede wszystkim spadające zamówienia to problemy branży motoryzacyjnej, które sprawiają, że coraz więcej działających tam firm rozważa plan B dla swojej działalności. Jak wynika z najnowszego EuroMotoBarometru 2026, aż 35 proc. badanych przedsiębiorstw rozważa wykorzystanie swoich kompetencji i mocy produkcyjnych także w innych sektorach. Z badania wynika, że 22 proc. z nich rozważa wytwarzanie sprzętu AGD, a 21 proc. skłania się ku wytwarzaniu sprzętu dla lotnictwa, a 13 proc. dla rolnictwa. Jednak najczęściej wybieranym kierunkiem jest przemysł zbrojeniowy, który wskazuje 39 proc. firm biorących pod uwagę wejście w inną branżę.

Motoryzacja skręca w stronę zbrojeniówki

W Polsce wyjście poza automotive rozważa nieco mniej firm, niż wskazuje na to europejska średnia, bo jest to 31 proc. Natomiast zdecydowanie więcej, bo aż 51 proc. przedsiębiorstw rozważających dywersyfikację, zamierza rozpocząć produkcję dla branży zbrojeniowej.

Jak twierdzi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związek Przemysłu Motoryzacyjnego,

europejska branża motoryzacyjna jest obecnie w jednym z najtrudniejszych momentów swojej historii, co przekłada się na zdecydowanie mniejszą produkcję, a producenci pojazdów cywilnych poszukują innych możliwości wykorzystania mocy produkcyjnych.

Scammingout

Jedną z takich możliwości jest produkcja w ramach „dual use”. Pozwala ona na wykorzystanie technologii stosowanej przy produkcji samochodów cywilnych na wyprodukowanie również pojazdów dla potrzeb wojska. Choć bazują one na konstrukcji właściwej dla samochodów cywilnych, są specjalnie przystosowane do potrzeb armii – mówi Bankier.pl Jakub Faryś.  

Fabryki motoryzacyjne coraz częściej pracują dla wojska

Zdaniem prezesa PZPM, niektórzy producenci wykorzystują też umiejętności swoich pracowników oraz możliwości techniczne zakładów do zapewnienia wojsku produktów stricte wojskowych np. dronów.

Zamówienia wojskowe zapewniają utrzymanie mocy produkcyjnych w wielu zakładach. Również zakłady motoryzacyjne w Polsce wykorzystują ten trend i m.in. fabryki produkujące pojazdy ciężarowe i dostawcze wytwarzają specjalne pojazdy spełniające wymogi określone przez wojsko – twierdzi Jakub Faryś. – Rozwija się też współpraca pomiędzy firmami z branży motoryzacyjnej a producentami uzbrojenia, która ma na celu dostarczenie armii kompletnych pojazdów z zabudowami dostosowanymi do potrzeb militarnych. Zważywszy na specyficzną materię, bardzo często zdarza się, że firmy nie chwalą się tego typu produkcją. Zwykle też jest ona objęta klauzulą poufności, a nawet utajniona – dodaje ekspert.

„Zbrojeniówka” sposobem na ograniczenie ryzyka

Z kolei zdaniem Jacka Opali, prezesa zarządu Exact x Forestall, dywersyfikacja przestaje być dla firm motoryzacyjnych dodatkowym elementem strategii, a coraz częściej staje się sposobem na ograniczenie ryzyka i wykorzystanie zasobów, których automotive w danym momencie nie jest w stanie w pełni zagospodarować.

– To nie tylko park maszynowy czy technologie. To również tysiące ludzi z doświadczeniem w bardzo wymagającym środowisku produkcyjnym. W sektorze obronnym potrzebne są właśnie takie kompetencje: inżynierowie, technicy, specjaliści jakości, operatorzy czy pracownicy utrzymania ruchu. Dlatego przepływ pomiędzy tymi branżami jest naturalny i będzie przyspieszał – twierdzi Jacek Opala.

Polski automotive wykorzystuje swoje kompetencje dla wojska

Przykładów wykorzystania kompetencji motoryzacyjnych na potrzeby wojska można szukać także w Polsce. Jednym z najbardziej wyrazistych jest Jelcz, który wyrósł z producenta autobusów, ciężarówek i samochodów pożarniczych, a dziś należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej i jest jednym z kluczowych dostawców pojazdów dla Sił Zbrojnych RP. Firma produkuje specjalistyczne pojazdy i podwozia, wykorzystywane przez wojsko. Innym przykładem jest AMZ-Kutno, które wywodzi swoje kompetencje z projektowania i produkcji specjalistycznych zabudów samochodów użytkowych. W wojskowej ofercie przedsiębiorstwa znajdują się m.in. opancerzone pojazdy Żubr i Tur oraz Bóbr 3.

Wymienić należy tu także Grupę Boryszew, której znaczącą część działalności stanowi motoryzacja i produkcja komponentów dla największych światowych koncernów samochodowych. Jednocześnie rozwija ona działalność dla sektora obronnego. Wspólnie z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych przygotowuje produkcję dronów, pracuje nad półproduktami do amunicji i zapowiada kolejne projekty wykorzystujące swoje kompetencje w obróbce metali. 

Również firmy UNIMOT i PZL Defence podpisały w czerwcu 2026 roku memorandum z ukraińskim JSC Ivchenko-Progress dotyczące rozwoju i produkcji małogabarytowych silników turboodrzutowych oraz technologii dla lotnictwa i obronności. Natomiast porozumienie Polskiej Grupy Zbrojeniowej z Rolls-Royce Solutions otwiera drogę m.in. do wytwarzania w kompletnych układów napędowych i podzespołów silników oraz włączania krajowych firm do łańcucha kwalifikowanych dostawców. 

Coraz szersza współpraca na styku motoryzacji i obronności

Z kolei Exact x Forestall, w 2025 roku powołał spółkę Exact x Forestall Defence, która przenosi do sektora obronnego modele pracy wypracowane przez ponad dwie dekady w automotive, m.in. w zakresie outsourcingu kontroli jakości, wsparcia procesów produkcyjnych i rekrutacji technicznych.  

– Na własnych projektach widzimy, że ten transfer już się dzieje. Możemy z jednej strony zaoferować sektorowi obronnemu rozwiązania jakościowe czy procesowe wypracowane przez lata w automotive, a z drugiej ludzi, którzy wiedzą, jak wygląda nowoczesna produkcja przemysłowa – twierdzi Jacek Opala z Exact x Forestall. – Dla zbrojeniówki, która musi dziś szybko zwiększać skalę działania, jest to bardzo wartościowy zasób. Dlatego nie postrzegałbym dywersyfikacji jako ucieczki z motoryzacji. To raczej wykorzystanie ogromnego kapitału technologicznego i ludzkiego, który europejski automotive zbudował przez ostatnie dekady – podsumowuje ekspert.

Wiele wskazuje więc na to, że granica pomiędzy przemysłem motoryzacyjnym a obronnym może być płynna, a kompetencje związane z projektowaniem i produkcją pojazdów mogą stosunkowo łatwo znaleźć zastosowanie w realizacji zamówień wojskowych.

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki