Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie wdrożyła długo wyczekiwany autorski system transakcyjny WATS, zastępując dotychczasowy zewnętrzny UTP. Nowa technologia przynosi większą szybkość realizacji zleceń i ogromną wydajność, która ma skutkować wyższą płynnością. O pierwszych wrażeniach, pytaniach klientów m.in. o pusty akrusz, przyczynach niższych obrotów oraz perspektywach dla handlu algorytmicznego rozmawiamy z Konradem Ryczko, maklerem i analitykiem DM BOŚ.


Czego dowiesz się z rozmowy?
💻 Koniec epoki UTP: jak wyglądał poniedziałkowy debiut nowego systemu z perspektywy domów maklerskich?
🔍 „It’s not a bug, it’s a feature”: dlaczego w fazie przed otwarciem i zamknięciem inwestorzy nie widzą pełnego arkusza zleceń?
📋 Reset zleceń długoterminowych: z jakimi pytaniami klienci najczęściej dzwonili do maklerów?
📊 Testowa powściągliwość zagranicy: z czego wynikały niższe obroty w pierwszych dniach handlu w nowym systemie?
🤖 Szansa dla handlu HFT: czy pięciokrotnie wyższa przepustowość przyciągnie inwestorów algorytmicznych i zapobiegnie awariom znanym z przeszłości?
Przejście z platformy UTP na autorski silnik WATS to największa operacja technologiczna na warszawskim parkiecie od ponad dekady. Prace nad projektem trwały latami – pierwsze doniesienia w mediach pojawiały się już w 2019 roku. Choć testy funkcjonalne trwały długo, sam moment przełączenia giełdy na nową architekturę wiązał się z ogromnym napięciem.
– Każda taka zmiana systemowa generuje bardzo dużo ryzyka. W poniedziałek wszyscy siedzieliśmy trochę jak na szpilkach – przyznaje w rozmowie Konrad Ryczko.
Ekspert DM BOŚ dodaje, że dla biur maklerskich było to ogromne przedsięwzięcie informatyczne, które pochłonęło znaczne moce produkcyjne. Udany start WATS i wykluczenie możliwości powrotu (tzw. rollbacku) do UTP pozwolą jednak przenieść te zasoby na inne projekty rozwojowe
„It’s not a bug, it’s a feature”. Rewolucja w arkuszu zleceń
Pierwszego dnia po zalogowaniu do serwisów transakcyjnych inwestorzy dostrzegli szereg zmian w funkcjonowaniu interfejsu. Najważniejszą z nich jest ukrycie widoku arkusza zleceń w fazach przed otwarciem, przed zamknięciem oraz w trakcie rynkowych zrównoważeń i równoważenia kursu.

– Jest takie powiedzenie informatyczne po angielsku: „It’s not a bug, it’s a feature”. I chyba to jest dobre określenie dla tego, że tych arkuszy nie zobaczymy – wytłumaczył Konrad Ryczko.
Modyfikacja ta ma na celu zmniejszenie podatności rynku na manipulacje kursem teoretycznym (TKO). W nowym systemie zmieniono także mechanikę zleceń typu PKC i PCR oraz zasady dla zleceń ukrytych. Dodatkowo wprowadzono tzw. rolling start – okno czasowe (np. 30-sekundowe), w którym akcje mogą ruszać do handlu, co uniemożliwia precyzyjne wstrzelenie się ze zleceniem w punkt.
Z czym najczęściej dzwonili inwestorzy?
Wdrożenie nowej infrastruktury to zawsze sprawdzian dla domów maklerskich i ich działów obsługi klienta. Choć same platformy transakcyjne zostały wcześniej dostosowane do integracji z nowym interfejsem giełdy, inwestorzy indywidualni mieli sporo pytań. W rozmowie analizujemy też, które elementy nowego systemu maklerzy ocenili jako bardziej funkcjonalne, a za którymi rozwiązaniami sprawdzonego przez lata systemu UTP rynek może jeszcze przez pewien czas zatęsknić.
Zagranica na hamulcu i potężna przepustowość WATS
W pierwszych dniach po uruchomieniu nowego systemu obroty na GPW były zauważalnie niższe niż średnia z poprzednich tygodni. Rynek zachowywał ostrożność, co według Konrada Ryczko było w pełni naturalnym zjawiskiem.
– Początek handlu i start WATS na wersji finalnej był traktowany przez zagranicę trochę jak studium testu, żeby sprawdzić, czy to działa. Dopiero gdy jest pełna pewność, że można sobie pokusić o pewną przepustowość, ten handel wraca – zaznacza makler.
Docelowo nowa technologia ma przyciągnąć na warszawski parkiet większy wolumen handlu wysokich częstotliwości (HFT). Z danych GPW wynika, że WATS oferuje pięciokrotnie wyższą przepustowość oraz znacznie krótszy czas reakcji w porównaniu do UTP. Dzięki temu system ma bez problemu radzić sobie ze skokami aktywności w momentach rynkowych kryzysów czy gwałtownych zwrotów akcji na świecie.
Co wdrożenie systemu WATS oznacza dla Twoich codziennych transkacji na GPW? Oglądaj pełny materiał wideo z udziałem Konrada Ryczko!
Materiał powstał w ramach cyklu „Bankier Weekly”. Prezentowane w artykule opinie mają charakter wyłącznie edukacyjno-informacyjny i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu przepisów prawa.






























































