Notowania pary dolar-złoty kierują się w stronę 4 złotych, zaś kurs euro zmierza ku tegorocznemu szczytowi. Naszej walucie nie pomógł kompletnie bezbarwny komunikat Rady Polityki Pieniężnej, która nie zdecydowała się na podwyżkę stóp procentowych.


Na parze z euro dolar notowany jest przy najmocniejszych poziomach od zeszłorocznej wiosny. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,12, co tradycyjnie wzmaga presję na waluty z rynków schodzących. W rezultacie dolar na polskim rynku w czwartek rano kosztował 3,9178 zł po tym, jak w środę podrożał o blisko trzy grosze. Kurs USD/PLN celuje zatem w najwyższy kurs zamknięcia od marca ’25 i powoli toruje sobie drogę ku psychologicznej barierze 4 zł.
W tym samym czasie kurs euro rósł o pół grosza, wspinając się na wysokość 4,3838 zł. W przypadku eurozłotego najbliższą strefą oporu jest zakres 4,39-4,40 zł, wyznaczany przez 2,5-letnie maksimum z 24 września.
- W takim otoczeniu złoty osłabił się, a kurs USDPLN testował tegoroczne maksima. W czwartek rano nastroje na rynkach nie uległy istotnej poprawie – odnotowali analitycy PKO BP. - Widzimy ryzyko dalszego wzrostu USDPLN w kierunku strefy 3,93–3,94, jednak na EURPLN oczekujemy utrzymania lokalnego trendu bocznego – dodali.
Na krajowym podwórku wydarzeniem dnia powinna być konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego, która zwyczajowo rozpocznie się o 15:00. Po kompletnie nijakim oficjalnym komunikacie Rady Polityki Pieniężnej rynek nie bardzo wie, czego w najbliższym czasie spodziewać się po polskich władzach monetarnych. Rynek stopy procentowej obstawia, że do końca roku Rada przynajmniej raz podniesie stopy procentowe. Ku temu scenariuszowi powoli zaczynają się skłaniać także bankowi ekonomiści. Ale przecież jeszcze we wrześniu prezes Glapiński mówił, że „nie zanosi się prędko na jakieś zmiany w wysokości stóp procentowych”. Dziś dowiemy się, czy w obliczu nowych okoliczności zmienił zdanie.

- Dzisiaj w Polsce wydarzeniem dnia będzie konferencja Prezesa NBP. Jego wymowa jest kluczowa wobec lakonicznego komunikatu po wczorajszej decyzji NBP i w obliczu gwałtownego rozjazdu w oczekiwaniach dotyczących stóp procentowych – rynki finansowe wyceniają gwałtowne podwyżki stóp, a konsensus ekonomistów zakłada ich stabilizację w tym roku – napisano w porannym raporcie PKO BP.
Stopy ma za to jeszcze w grudniu podnieść Rezerwa Federalna. Tak przynajmniej wynika z protokołów z wrześniowego posiedzenia FOMC. - Prawdopodobnie właściwe będzie podniesienie stóp proc. w USA do końca roku – wynika z protokołu z ostatniego posiedzenia Fedu. To m.in. dlatego dolar zyskuje, a złoty traci.
Blisko najwyższych poziomów od grudnia 2024 roku utrzymują się notowania funta szterlinga. W czwartek rano za brytyjską walutę płacono 5,1675 zł. Blisko dwuletni szczyt rynek wyznaczył w poniedziałek na poziomie 5,1855 zł. Frank szwajcarski wyceniany był na blisko 4,70 zł.
KK




























































