Rosja nadal rozbudowuje swoje siły zbrojne, a jednocześnie zwiększa produkcję dronów i pocisków rakietowych. Inspektor wojsk lądowych Bundeswehry Christian Freuding ostrzega przed rosnącą przewagą militarną Moskwy. Jego zdaniem możliwy jest nawet atak na terytorium NATO.


Freuding: Moskwa osiągnęła cel 1,5 mln żołnierzy
Szef niemieckich wojsk lądowych ocenił sytuację bezpieczeństwa w nowym podcaście Bundeswehry i omówił znaczenie systemów bezzałogowych. Opisał również, w jaki sposób Rosja wzmacnia swój potencjał militarny.
Według inspektora wojsk lądowych Christiana Freudinga rosyjskie siły zbrojne szybko zwiększają liczebność, a także coraz częściej wykorzystują szybsze systemy dronów.
– Osiągnęli zakładaną liczebność 1,5 miliona żołnierzy. Niemal co miesiąc obserwujemy, jak Putin stopniowo, krok po kroku, zarządza dalszym zwiększaniem liczebności sił zbrojnych – powiedział generał porucznik w nowym podcaście Bundeswehry „Generaldebatte”.
Freuding zwrócił uwagę na coraz częstsze ataki rosyjskich dronów na Kijów oraz na zdolność Rosji do zwiększania produkcji bezzałogowców i pocisków rakietowych. Jako przykład podał nowe drony Geran napędzane silnikami odrzutowymi. Rosja zdołała podwoić częstotliwość ich wykorzystania między lipcem a sierpniem.

Pokazuje to potencjał rosyjskiego przemysłu – ocenił generał.
– Oznacza to, że rosyjskie siły zbrojne mają przewagę liczebną i jakościową, potrafią dostosowywać się technologicznie i są zahartowane w boju. Obserwujemy również oczywiście rozszerzanie przez Rosję działań hybrydowych – powiedział Freuding.
Wśród przykładów wymienił nieudaną próbę ataku dronowego na lotnisko w Lipsku. Wskazał także na incydenty w przemyśle zbrojeniowym we Włoszech, Bułgarii, Rumunii i krajach bałtyckich.
Jak duże jest zagrożenie atakiem na terytorium NATO?
– Dlatego uważam za całkiem prawdopodobne, że naukowcy dyskutują o możliwości ataku na terytorium NATO. Nie po zakończeniu wojny w Ukrainie, lecz w celu doprowadzenia do jej zakończenia – wyjaśnił Freuding.
Dla bezpieczeństwa Niemiec oznacza to, że im większa niepewność co do tego, kiedy taki atak mógłby nastąpić, tym szybciej należy zwiększać gotowość bojową.
W podcaście Freuding rozmawiał z Moritzem Schularickiem, prezesem Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej, o znaczeniu bezzałogowych systemów uzbrojenia i możliwościach produkcyjnych przemysłu obronnego.
Schularick zarzucał wcześniej niemieckiemu ministerstwu obrony, że niewłaściwie ustala priorytety w procesie zbrojeń i przeznacza zbyt dużo pieniędzy na przestarzałe technologie.
Schularick: Europejska obrona jest „groteskowo nieefektywna”
– Sposób, w jaki obecnie organizujemy obronę w Europie, jest groteskowo nieefektywny. W ubiegłym roku europejskie państwa NATO wydały już ponad 500 miliardów dolarów na obronność – powiedział Schularick.
Łączny budżet obronny europejskich państw NATO jest już obecnie drugim co do wielkości na świecie i zdecydowanie przewyższa wydatki Chin.
Dla porównania Stany Zjednoczone przeznaczają na obronność 900 miliardów dolarów rocznie, czyli około 803 miliardów euro.
Mimo tak dużych wydatków europejskie państwa NATO nie dysponują jednak – jak ocenił Schularick – nawet 60 proc. zdolności, które powinny mieć. W praktyce wciąż często występują w roli „petentów”.





























































