Przedstawiciele USA i Rosji, w tym zięć i specjalny wysłannik Donalda Trumpa Jared Kushner oraz specjalny wysłannik Steve Witkoff, prowadzili rozmowy na temat wprowadzenia amerykańskiego inwestora do gazociągu Nord Stream - podała w czwartek agencja Reutera. Plan zakłada podział zysków z dostaw rosyjskiego gazu do Europy po zakończeniu wojny na Ukrainie.


Według ustaleń agencji Reutera opartych na pięciu źródłach, w rozmowach uczestniczył Kirill Dmitrijew, bliski doradca Władimira Putina. Do spotkań z Kushnerem dochodziło w ostatnich tygodniach w Moskwie oraz Nowym Jorku. Zięć Trumpa, biorący udział w próbach wynegocjowania rozejmu między Rosją a Ukrainą, ma traktować zacieśnienie relacji biznesowych jako kluczowy element przywracania pokoju.
Przedstawiciel Białego Domu powiedział w rozmowie z Reutersem, że ewentualne umowy dotyczące gazociągu musiałyby zostać wynegocjowane z amerykańską agencją rządową DFC oraz Departamentem Skarbu i przynosić bezpośrednie korzyści podatnikom oraz firmom z USA. Zastrzegł jednak, że w ostatnim czasie nie prowadzono rozmów bezpośrednio dotyczących Nord Stream.
Obecnie 51% udziałów w spółce zarządzającej Nord Stream posiada Gazprom, natomiast pozostała część należy do firm z Niemiec, Francji i Holandii. Ewentualny restart wymagałby jednak zdjęcia sankcji nałożonych na Rosję przez USA i UE.
Sprzeciw Europy i równoległy plan dla Łukoilu
Informacje o przywróceniu do działania gazociągu Nord Stream budzą sprzeciw w Europie. Władze w Berlinie oficjalnie podkreślają, że jest on objęty sankcjami, a Niemcy znalazły alternatywne źródła dostaw i nie ma woli powrotu do rosyjskiego surowca.

Niemieccy politycy ostrzegają przed "brudnym dealem", w którym Amerykanie i Rosjanie podzielą się zyskami kosztem Europy. Zdecydowany sprzeciw wyrażają również władze w Warszawie. Jedyną znaczącą siłą polityczną w Niemczech popierającą powrót do dostaw z Rosji pozostaje Alternatywa dla Niemiec (AfD), której kierownictwo ma się spotkać z Dmitrijewem na początku przyszłego roku.
Z informacji agencji Reutera wynika, że rozmowy Kushnera i Dmitrijewa dotyczyły także przejęcia europejskich aktywów koncernu Łukoil (w tym nafciarni i sieci stacji paliw). Zgodnie z tym planem, aktywa te miałoby wykupić konsorcjum amerykańskiej agencji DFC oraz inwestorów z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w zamian za zniesienie amerykańskich sankcji.
Oprac. MM


























































