Nie chcemy wprowadzać obostrzeń na uczelniach, zamykać ich, ale musimy zadbać o bezpieczeństwo pracowników i studentów - powiedział w piątek minister nauki i szkolnictwa wyższego dr Marcin Kulasek.


Kulasek wziął udział w inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie w Białymstoku. Na konferencji prasowej przed rozpoczęciem uroczystości został zapytany o bezpieczeństwo na uczelniach w związku z ostatnimi atakami w szkołach.
Minister przypomniał o tragedii, jaka w ubiegłym roku wydarzyła się na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie student siekierą zaatakował pracownicę uczelni, która zmarła.
- Tragedia, która wydarzyła się na Uniwersytecie Warszawskim, już wtedy spowodowała, że pochyliliśmy się nad tym, co się wydarzyło. Wspólnie ze służbami państwa zorganizowaliśmy okrągły stół dotyczący właśnie bezpieczeństwa na uczelniach; wtedy znalazły się - pod koniec 2025 r. - dodatkowe pieniądze na szeroko rozumiane bezpieczeństwo fizyczne na uczelniach - powiedział.
Przypomniał, że ministerstwo wsparło uczelnie kwotą ponad 200 mln zł. Powiedział też, że wówczas wspólnie z przedstawicielami służb: policją, ABW, strażą pożarną opracowano „szkielet” zachowań bezpiecznych. Ministerstwo wprowadza również szkolenia dla pracowników uczelni i studentów.

- To jest wszystko potrzebne. W dzisiejszym, zmieniającym się świecie musimy na takie rzeczy, na te trudne sytuacje kryzysowe również reagować - podkreślił.
Powiedział też, że w czwartek zebrała się część rządu w sprawie wydarzeń w szkołach, ale - jak dodał -cały rząd chce zaproponować rozwiązania, które poprawią bezpieczeństwo nie tylko w szkołach podstawowych, ponadpodstawowych, ale będą one także implementowane na uczelnie.
Ocenił, że uczelnie są w nieco łatwiejszej sytuacji, w większości z nich funkcjonuje czy to straż uniwersytecka, czy akademicka, budynki są dodatkowo monitorowane.
- To się dzieje, nam jest pewne rzeczy łatwiej zrobić, ale jesteśmy ostatnimi, którzy by chcieli wprowadzać obostrzenia, zamykać tę przestrzeń, jaką zawsze stanowiły szkoły wyższe: otwartości, rozmowy, współpracy; ale musimy zabezpieczyć zarówno pracowników, jak i przede wszystkim studentów - powiedział Kulasek.
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim jej były uczeń – 15-latek – zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby, w tym woźną, która mimo reanimacji zmarła. Przy próbie obezwładnienia nastolatka ranni zostali dyrektor szkoły i nauczycielka. Był to kolejny taki atak w szkole na Mazowszu. W środę w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób - 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. Tego dnia w Sierpcu policja zatrzymała też 17-latka, który planował atak w szkole.(PAP)
swi/ bar/ js/





























































