REKLAMA
FORUM FINANSÓW

MON szykuje zmiany dla rezerwistów. „Musimy położyć większy nacisk”

2026-10-09 13:35
publikacja
2026-10-09 13:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Bez żołnierzy rezerwy nie ma obrony państwa - podkreślił w piątek wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który w Żaganiu (Lubuskie) wziął udział w obchodach Święta Żołnierza Rezerwy.

MON szykuje zmiany dla rezerwistów. „Musimy położyć większy nacisk”
MON szykuje zmiany dla rezerwistów. „Musimy położyć większy nacisk”
/ MON

- Bez dobrze przygotowanych, przeszkolonych rezerwistów nie ma siły całej Polski, całej armii, całego Wojska Polskiego. Armia zawodowa, obrona terytorialna, ci, którzy są pod bronią na co dzień, są bardzo ważni, są filarem, są w centrum, ale bez aktywnej, pasywnej rezerwy nie ma pełnych zdolności – powiedział szef MON.

Dodał, że resort obrony zachęca wszystkich rezerwistów do stawiania się na szkolenia, kiedy otrzymują takie wezwania. Zapewnił, że nie muszą oni się obawiać, a wojsko stara się zwiększać atrakcyjność służby żołnierzom rezerwy.

- Ten element służby wojskowej musimy rozwijać. Nie jest on idealny (...) musimy położyć większy nacisk na stawiennictwo, na egzekwowanie tego stawiennictwa i chęć do stawiennictwa, bo zdaję sobie sprawę, że brak tej chęci często wynika z nie takiego poziomu atrakcyjności, jakbyśmy tego oczekiwali, jak oczekują tego żołnierze rezerwy – mówił minister obrony.

Dodał, że w tym zakresie został przygotowany pakiet zmian, który w sposób wymierny będzie umacniał szczególnie żołnierzy aktywnej rezerwy, ale każdego rezerwistę w Polsce. Zmiany mają nastąpić w systemie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji, w przestrzeni informatycznej, będą też zmiany legislacyjne.

- Potrzebujemy 200 tys. żołnierzy rezerwy wysokiej gotowości i jeszcze setek tysięcy w ogóle rezerwistów, bo patrząc na to, co się dzieje na Ukrainie, ewidentnie widać, że najsilniejszy zasób to szybka do wdrożenia zdolność do przyjęcia przez armię rezerwy i ona musi być na jak największym poziomie – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Scammingout

Uroczystość z wojskowym ceremoniałem odbyła się na Skwerze Czołgisty im. gen. broni Waldemara Skrzypczaka w Żaganiu, gdzie mieści się dowództwo 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej i jej 34 Brygada Kawalerii Pancernej. Podczas zbiórki szef MON wręczył awanse grupie żołnierzy rezerwy i złożył wieniec przed pomnikiem króla Jana III Sobieskiego — patrona lubuskiej dywizji.

Podczas uroczystości Kosiniak-Kamysz mówił również o tradycjach polskiego oręża, odsieczy wiedeńskiej, bitwie warszawskiej i zasługach patronów lubuskiej dywizji i jej dowódców.  

- Ta miłość do munduru, szacunek do żołnierza Wojska Polskiego jest tym, co nam zostało w Polsce, co nas łączy. Więc trzeba o to bardzo mocno dbać. Trzeba to wszystko bardzo mocno spajać i pielęgnować. Bez tego trudno mówić o obronie – powiedział szef MON.

Dodał, że jest to szczególnie ważne w czasach zagrożenia, w jakich obecnie żyjemy, przypominając, że w piątek od wczesnych godzin porannych były rosyjskie ataki na Ukrainę, niedaleko polskiej granicy.

Święto Żołnierza Rezerwy przypada na 10 października. Data ta nawiązuje do zwycięskiej bitwy pod Koronowem z 10 października 1410 r., w której polskie rycerstwo pokonało wojska zakonu krzyżackiego. Święto łączy pamięć o tradycjach polskiego oręża z uznaniem dla współczesnych żołnierzy rezerwy.

Resort obrony podkreśla, że żołnierze rezerwy stanowią integralną część potencjału obronnego państwa, a ich wyszkolenie, doświadczenie oraz gotowość do podjęcia służby wzmacniają zdolności Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i mają kluczowe znaczenie dla mobilizacyjnego rozwinięcia. 

11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, nazywana Czarną Dywizją, należy do najważniejszych i najlepiej wyposażonych związków taktycznych polskich sił zbrojnych. W jej strukturze są dwie brygady pancerne w Świętoszowie i Żaganiu dysponujące m.in. czołgami Leopard, brygada zmechanizowana w Międzyrzeczu, dwa pułki – artylerii i przeciwlotniczy oraz batalion dowodzenia.

Dowództwo Czarnej Dywizji znajduje się w Żaganiu, podobnie jak jedna z brygad pancernych. Pozostałe jednostki są rozmieszczone w garnizonach województwa lubuskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego.

Żołnierze lubuskiej dywizji należą do elity wojsk lądowych polskiej armii, wielu z nich to weterani wielu misji poza granicami naszego kraju, m.in. w Iraku czy Afganistanie. (PAP)

mmd/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
trpaslik
Cały świat szuka możliwości walki w oparciu o autonomiczne roboty, a on będzie mięso armatnie pchał na front? Po miesięcznym przeszkoleniu, z BMI powyżej 30?
tomasz_jk
Będzie wojna to pójdą na L4.
polonu
już lecę będę bronił to wszystko co pokradliście razem z pejsatymi .

Powiązane: Wojsko Polskie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki