W marcu zapewne zobaczyliśmy ostatnią w tym cyklu obniżkę stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim. Teraz RPP przejdzie w tryb oczekiwania, choć rynek finansowy wycenia… podwyżki kosztów kredytu.


- Wygląda na to, że była to na jakiś czas ostatnia obniżka, być może ostatnia w tym roku - ocenił członek RPP Ludwik Kotecki. - Dyskusja o dalszym obniżaniu stóp procentowych na razie się zakończyła. A na jak długo - to zależy od czasu trwania konfliktu i utrzymywania się niepewności co do cen ropy naftowej oraz ich wpływu na polską inflację – dodał Kotecki w późniejszym wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”.
Tak też zakłada większość rynkowych ekonomistów, którzy po izraelsko-amerykańskiej napaści na Iran i zamknięciu Cieśniny Ormuz zmuszeni byli zrewidować swoje noworoczne scenariusze. Jeszcze pod koniec lutego scenariuszem bazowym były dwie lub nawet trzy 25-punktowe obniżki stopy referencyjnej NBP, do poziomu 3,25-3,50%. Teraz to już nieaktualne.
Wojna, która zmienia politykę monetarną
Jeszcze na początku marca Rada Polityki Pieniężnej dokonała odważnej – i w moim przekonaniu błędnej –decyzji o obniżeniu stóp procentowych o kolejne 25 pb. Marcowe poluzowanie polityki pieniężnej w Polsce kompletnie ignorowało kwestię największego od blisko pół wieku szoku naftowego. Już w marcu inflacja CPI sięgnęła 3% i znalazła się powyżej 2,5-procentoewgo celu NBP (ale wciąż mieściła się w paśmie dopuszczalnych odchyleń). W kwietniu zapewne nieco się obniży, ale inflacyjne mleko już się rozlało i przez resztę roku powinniśmy się spodziewać nasilonej presji cenowej. Potwierdziły to już marcowe dane z polskiego przemysłu.
W takiej sytuacji największe banki centralne świata – z Rezerwą Federalną na czele – wybrały postawę „poczekamy, zobaczymy” (ang. wait and see). Po marcowej ułańskiej szarży zapewne tą drogą podąży także narracja polskiej Rady Polityki Pieniężnej. - Myślę, że pozycja „wait and see” będzie w użyciu przez najbliższych kilka miesięcy. Będziemy na bieżąco analizować napływające informacje. Stopy obecnie są na właściwym poziomie nawet w horyzoncie kilku kwartałów – powiedział blisko miesiąc temu członek RPP Wiesław Janczyk.

Także większość rynkowych ekonomistów uważa, że tak w kwietniu jak i na kolejnych kilku posiedzeniach RPP nie zmieni poziomu stóp procentowych NBP. Rynkowy konsensus zakłada utrzymanie stopy referencyjnej na wysokości 3,75%. - Decyzja nie powinna zaskoczyć - członkowie Rady jednoznacznie deklarują, że stopy pozostaną niezmienione przynajmniej do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie, a prawdopodobnie nawet dłużej – napisali we wtorkowym raporcie analitycy PKO BP.
Rynek domaga się podwyżek
Tyle tylko, że bankierzy centralni mają poważny problem. Rzecz jasna nie są oni w stanie sprawić, że ropa popłynie z Zatoki Perskiej, a ceny na stacjach zaczną spadać. Ale to w znacznej mierze od nich zależy, czy uda się utrzymać oczekiwania inflacyjne konsumentów i producentów na w miarę niskim poziomie. Jak na razie marcowe dane wskazały na skokowy wzrost zarówno jednych jak i drugich.
Zadaniem banków centralnych jest przekonanie tak konsumentów jak i producentów, że stopy procentowe zostaną ustawione tak, aby wzrost cen był tylko przejściowy i aby wróciły one do poziomów zbliżonych do tych z lutego 2026 roku. A o to nie będzie łatwo. Tym bardziej, że wszyscy doskonale pamiętamy szok inflacyjny z lat 2020-23. Owszem, wtedy na siebie nałożyły się dwa szoki (popytowy wynikający z absurdalnej stymulacji fiskalnej i „dodruku” pieniądza oraz podażowy będący następstwem covidowych lockdownów oraz zachodnich sankcji na Rosję). Ale teraz zagrożone są globalne łańcuchy dostaw w przemyśle i energetyce jak również należy się spodziewać proinflacyjnych zaburzeń w branży transportowej i turystycznej.
To wszystko sprawia, że rynki finansowe tym razem oczekują zdecydowanej reakcji bankierów centralnych. Kontrakty FRA 6x9 zakładają ,że za pół roku trzymiesięczna stopa procentowa w Polsce wyniesie ok. 4,25%. Implikuje to podwyżkę o 50 pb. względem stanu obecnego! Rosnąć zaczęły też krótkoterminowe stopy na rynku międzybankowym. Trzymiesięczny WIBOR podniósł się do 3,85% względem 3,76% obserwowanych jeszcze miesiąc temu.
Zresztą podobnie uważa rynek długu, gdzie rentowność 2-letnich obligacji rządu polskiego podniosła się do 4,56%. A to już o ponad sto punktów bazowych (czyli jeden punkt procentowy) więcej niż pod koniec lutego. Papiery 10-letnie płacą już prawie 6%, choć przed wybuchem wojny z Iranem było to niespełna 5%.
Rada Polityki Pieniężnej może do pewnego momentu ignorować oczekiwania rynku i publicznie odżegnywać się od podwyżek stóp procentowych. Ale doświadczenie uczy, że podobnie jak w życiu, tak i na rynku warto patrzeć na czyny, a nie na słowa. Jeśli zatem kryzys naftowy potrwa dłużej niż kilka tygodni (a w tym momencie wiele na to wskazuje), to RPP być może jeszcze w tym roku zostanie zmuszona do zmiany nastawienia i podniesienia stóp procentowych. Zakładałbym, że jednak nie stanie się to w pierwszym półroczu. Choćby dlatego, że monetarni decydenci niemal zawsze są mocno spóźnieni i reagują na zmieniającą się rzeczywistość jako jedni z ostatnich.
Stopy procentowe w Narodowym Banku Polski są na najniższych poziomach od kwietnia 2022 roku. W 2025 roku doszło do sześciu kolejnych redukcji kosztów kredytu w NBP, po których stopa referencyjna jest już o 200 pb. niższa, niż była jeszcze wiosną ubiegłego roku. Po ostatnim „nie cyklu” obniżek stopy procentowe w Narodowym Banku Polskim z umiarkowanie wysokich stały się umiarkowanie niskie. Wartość środkowa (mediana) dla stopy referencyjnej NBP za ostatnie 26 lat wynosi bowiem 4,25%. Teraz jesteśmy 50 pb. poniżej tego poziomu.
| Harmonogram posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej w 2026 r. | |
|---|---|
| miesiąc | posiedzenia decyzyjne dwudniowe |
| styczeń | 13-14 (wtorek-środa) |
| luty | 3-4 (wtorek-środa) |
| marzec | 3-4 (wtorek-środa) |
| kwiecień | 8-9 (środa-czwartek) |
| maj | 5-6 (wtorek-środa) |
| czerwiec | 9-10 (wtorek-środa) |
| lipiec | 7-8 (wtorek-środa) |
| sierpień | 25 (wtorek)* |
| wrzesień | 1-2 (wtorek-środa) |
| październik | 6-7 (wtorek-środa) |
| listopad | 3-4 (wtorek-środa) |
| grudzień | 1-2 (wtorek-środa) |
| * posiedzenie jednodniowe niedecyzyjne | |
Jak zwykle nie znamy godziny czwartkowej decyzji RPP. Ale tym razem wiemy, że Rada musi się uwinąć najpóźniej do 15:00, gdyż na tą godzinę zaplanowana jest konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego. Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zaplanowane jest na 5-6 maja






























































