REKLAMA
WAŻNE

Polacy wstrząśnięci przy dystrybutorach. Najmocniejszy od 4 lat skok oczekiwań inflacyjnych

Krzysztof Kolany2026-03-18 10:41główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-03-18 10:41

To nie było trudne do przewidzenia. Obserwując galopadę cen na stacjach paliw, Polacy dokonali znaczącej rewizji swych oczekiwań względem przyszłej inflacji. Marzec 2026 przyniósł największy od 4 lat wzrost gusowskiego wskaźnika oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych.

Polacy wstrząśnięci przy dystrybutorach. Najmocniejszy od 4 lat skok oczekiwań inflacyjnych
Polacy wstrząśnięci przy dystrybutorach. Najmocniejszy od 4 lat skok oczekiwań inflacyjnych
fot. MARCIN BANASZKIEWICZ / / FOTONEWS

Marcowe badanie koniunktury konsumenckiej wskazało na pogorszenie nastrojów gospodarstw domowych oraz skokowy wzrost oczekiwań inflacyjnych wśród ankietowanych Polaków. Spośród składowych wskaźnika najbardziej pogorszyły się oceny przyszłej oraz obecnej sytuacji ekonomicznej kraju (spadki odpowiednio o 10,2 p. proc. i 2,8 p. proc.). Niższe wartości osiągnęły również oceny przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego oraz obecnej możliwości dokonywania ważnych zakupów (spadki odpowiednio o 2,1 p. proc. i 1,6 p. proc.).

Bankier.pl na podstawie GUS

Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) w marcu obniżył się o 2,5 pkt i przyjmując wartość  -9,5 pkt wyznaczył najniższą wynik od blisko roku. W przypadku WWUK-a poprawy nie obserwowaliśmy już od września ubiegłego roku, kiedy to osiągnął on najwyższy odczyt od stycznia 2024 roku i drugi najwyższy wynik po marcu 2020 roku. Natomiast bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) odnotował spadek z -9,1 pkt do -12,1 pkt i znalazł się najniżej od lipca ubiegłego roku.

Zarówno BWUK, jak i WWUK mogą przyjąć wartość od -100 pkt do 100 pkt. Odczyty ujemne świadczą o liczbowej przewadze respondentów negatywnie oceniających sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego, jak i kondycję ekonomiczną kraju. Przy czym wartości dodatnie obu wskaźników obserwowaliśmy jedynie w latach 2017-2019. Najnowsze badanie przeprowadzono w dniach 2-11 marca na próbie 1363 konsumentów.

Wysoka inflacja wraca do jadłospisu

Znacznie istotniejszy jest jednak skokowy wzrost subindeksu oczekiwań inflacyjnych. Gusowski wskaźnik oczekiwań inflacyjnych w marcu wzrósł aż o 13,5 pkt. Po raz ostatni tak silny (i do dziś rekordowo wysoki) wzrost odnotowano równo cztery lata temu – w marcu 2022 roku. W obu przypadkach głównymi winowajcami były ceny paliw, które w ostatnich kilku tygodniach podniosły się średnio o 15-30%. Tak teraz, jak i po rosyjskiej agresji na Ukrainę zobaczyliśmy ceny oleju napędowego na niektórych stacjach podchodzące pod 8 zł/l.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

Jest jednak jedna zasadnicza różnica. Na początku 2022 roku gusowski wskaźnik oczekiwań inflacyjnych konsumentów był notowany blisko najwyższych poziomów w historii tych badań. Natomiast w lutym 2026 roku wyznaczył on drugi najniższy poziom po marcu 2024 roku. Zatem jeszcze miesiąc temu miernik ten był zbieżny z wartościami inflacji konsumenckiej rzędu 2-3% - czyli z grubsza rzec biorą celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

To już jednak historia. Marcowy odczyt CPI zapewne ujawni inflację rzędu 3% lub nawet wyższą. Natomiast skala wzrostu oczekiwań inflacyjnych konsumentów byłaby zbieżna z odczytami inflacji CPI zbliżonymi nawet do 5%. To poważne wyzwanie dla monetarnych decydentów, którzy na początku marca zdecydowali się na kolejną obniżkę stóp procentowych, ignorując inflacyjne konsekwencje szoku paliwowego.

W marcowym badaniu 76,7% ankietowanych stoi na stanowisku, że w kolejnych 12 miesiącach nastąpi wzrost cen. To najwyższy wynik od roku. Uwagę zwraca zwłaszcza skokowy przyrost frakcji respondentów (+12,2 pkt proc.) oczekujących szybszego wzrostu cen. Nadal jednak blisko połowa badanych zakłada, że ceny będą rosły w podobnym tempie co w poprzednich miesiącach. Wciąż aż 14,1% (spadek o 5,3 pkt proc.) wierzy we wzrost cen na mniej więcej takim samym poziomie.

Warto przy tym wziąć poprawkę na fakt, że metodyka sporządzania GUS-owskiego wskaźnika oczekiwań inflacyjnych obarczona jest sporą wadą. A to dlatego, że przy jego obliczaniu pomijani są respondenci, którzy spodziewają się wolniejszego wzrostu cen. A przecież oni także spodziewają się inflacji, tyle że niższej od obecnej. Są to więc ludzie, którzy jak najbardziej prezentują oczekiwania inflacyjne, ale ich odpowiedzi zostały pominięte.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ja wiedziałem, że tak będzie. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (21)

dodaj komentarz
marcinrap
Znowu przed dodruk skoczy inflacja i stopy. tak beda tłumaczy oszołomy wydażenia wojenne.
enthe
Było wielu takich, którzy w 2022 r. buńczucznie wyrażali chęć płacenia 10 PLN/litr, bo przecież ruska ropa śmierdzi, no i w ogóle rozkład jazdy. Ich marzenie się spełni szybciej, niż myśleli.
dasbot
Piękną stagflację małoczapeczkowi nam zafundowali. Gawiedź jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że świat jaki zna na zawsze odszedł do lamusa. Czas odzwyczaić się od wakacji i hulanki na kredyt. Słabi ludzie stworzyli nam ciężkie czasy, które przetrwają nieliczni...........Clown world.
wizytator
Ja bym jednak słowo "oczekujący" zamienił na "obawiający się". Ja rozumiem że propaganda sukcesu i to się źle kojarzy. Ale nie róbmy z d.. gęby.
samsza
Wszyscy wstrząśnięci oprócz pani profesor Tyrowicz.
:)
men24a
Polacy byli wstrząśnięci gdy za PiSu paliwo chodziło po 9 zł a Orlen zarabiał 40 mld zł
kunta_kinte_kontratakuje
gdzie paliwo za 5,19? ruda menda znowu kłamała?
men24a odpowiada (usunięty)
To z czego mieli 40 mld zysku ?
stain odpowiada men24a
Nie kradli tak jak platwormy
a_niedomagalczyk
Waha po 20zł/l (cena mniej więcej odpowiadająca realnie tej z późnej jaruzelowskiej komuny w stosunku do zarobków) i b0landyjski kapitalizm złoży się jak domek z kart w ciągu kilku miesięcy.
Już nie mogę się doczekać.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki