Nastawienie „wait and see” będzie w użyciu przez RPP przez najbliższych kilka miesięcy, a stopy procentowe NBP są obecnie na właściwym poziomie nawet w horyzoncie kilku kwartałów - ocenia członek RPP Wiesław Janczyk, w odpowiedzi na pytania przesłane przez PAP Biznes.


"Rada na marcowym posiedzeniu obniżyła podstawowe stopy banku centralnego o 25 pb. Myślę, że pozycja „wait and see” będzie w użyciu przez najbliższych kilka miesięcy. Będziemy na bieżąco analizować napływające informacje. Stopy obecnie są na właściwym poziomie nawet w horyzoncie kilku kwartałów, a Rada obniżając je na ostatnim posiedzeniu, pomimo znanych nowych okoliczności, wzięła pod uwagę fakt, że nasza gospodarka jest dobrze zdywersyfikowana i posiada silne fundamenty. Powinna pokonać zewnętrzny impas przy ustalonych obecnie parametrach polityki pieniężnej. Trudno dziś odpowiedzialnie oszacować skalę oddziaływania konfliktu w Zatoce Perskiej na naszą gospodarkę i gospodarki w naszym regionie" - napisał Janczyk.
"Widzę szansę na utrzymanie w najbliższej perspektywie stóp NBP na obecnym poziomie pomimo bardzo silnych, niekorzystnych zmian na rynku energii. Mam nadzieję, że inflacja pomimo bardzo turbulentnych okoliczności w najbliższych miesiącach pozostanie w celu" - dodał.
RPP w marcu, po raz pierwszy w 2026 r., obniżyła stopy NBP o 25 pb., do 3,75 proc. w przypadku referencyjnej. Wcześniej w 2025 r. Rada ścięła stopy o 175 pb., a w 2023 r. o 100 pb., zaczynając z najwyższego od ponad 20 lat poziomu 6,75 proc.
W ocenie Janczyka stabilny obraz sytuacji makroekonomicznej, który wynika z marcowej projekcji NBP, zakłóca napięcie powstałe w związku z interwencją USA i Izraela w Iranie, oddziałujące silnie na państwa w rejonie zatoki Perskiej z konsekwencją dla rynku ropy i gazu i niektórych cen frachtu.
"Zakres czasowy i skala konfliktu obecnie jest trudna do przewidzenia. Długi okres systematycznej dezinflacji w gospodarce zostaje poddany próbie, okoliczności te każą przypomnieć wszystkim, że gospodarka światowa jest żywym organizmem o dużej sile oddziaływania na procesy inflacyjne" - dodał.
Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada CPI w 2026 r. na poziomie 2,3 proc., w 2027 r. 2,4 proc. i w 2028 r. 2,3 proc. Dynamika PKB ma wynieść w 2026 r. 3,9 proc., a w latach 2027-28 po 2,9 proc. rocznie.
W ocenie Janczyka w kierunku dalszej dezinflacji w Polsce może oddziaływać obniżenie się popytu konsumpcyjnego z uwagi na niepewność. Ekonomista spodziewa ponadto w kolejnych miesiącach dalszego hamowania płac, po relatywnie niskim styczniowym odczycie ich dynamiki 6,1 proc.
"Do tego przyczyni się znacznie mniejszy wzrost płacy minimalnej w 2026 r. i wynagrodzeń w sektorze publicznym, ale też rosnące od kilku miesięcy systematycznie bezrobocie. Jesteśmy w strefie silnego oddziaływania eksportu chińskich towarów, który bardzo szybko rośnie wymuszając też utrzymywanie cen wyrobów przemysłowych na niskim poziomie" - dodał.
Z drugiej strony Janczyk wymienia relatywnie wysoki wzrost PKB w założeniach projekcji, 3,9 proc. na 2026 r. Ponadto, jak wskazuje członek RPP, na rynku energii wystąpił silny wzrost ceny gazu, ropy, a od stycznia wzrosła opłata mocowa.
"Należy pamiętać, że w 2028 r. na wzrost cen może już silnie oddziaływać wprowadzenie ETS II. Jednocześnie utrzymuje się duża dynamika zdarzeń o charakterze geopolitycznym. Powstają coraz to nowe napięcia, zmienne warunki polityki handlowej i celnej zmieniają się warunki zagrożenia militarnego" - dodaje.
Rafał Tuszyński (PAP Biznes)
tus/ ana/

























































