Na marcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej jednak zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych pomimo skokowego wzrostu cen energii i ostrego osłabienia złotego. W reakcji polska waluta zaczęła tracić względem euro i dolara.


Na mocy decyzji Rady Polityki Pieniężnej z 4 marca 2026 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego będą kształtować się następująco:
- stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
- stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
- stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
- stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
- stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.
Teoretycznie rzecz biorąc taka decyzja nie jest niespodzianką, ponieważ jeszcze przed weekendem zdecydowana większość rynkowych ekonomistów zakładał obniżkę stóp w NBP o 25 pb. Z drugiej strony ekonomiczne konsekwencje amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran (tj. skokowy wzrost cen paliw i energii oraz zdecydowane osłabienie złotego) zalecałyby ostrożność w dalszym luzowaniu polityki pieniężnej w Polsce. W tym kontekście brak obniżki stóp – lub przynajmniej jej odłożenie w czasie – byłyby decyzją dość zrozumiałą.
Stopy procentowe w dół. RPP reaguje na spadającą dynamikę płac i słabszy przemysł
Biorąc pod uwagę kształtowanie się inflacji i jej perspektywy w kolejnych kwartałach, w ocenie RPP uzasadnione było dostosowanie poziomu stóp proc. NBP - podano w komunikacie po marcowym posiedzeniu RPP. Wśród czynników ryzyka dla perspektyw CPI Rada wymieniła m.in. zmiany cen surowców i inflacji na świecie w kontekście napięć geopolitycznych.
Mamy zatem do czynienia ze wznowieniem rozpoczętego wiosną 2025 roku „niecyklu” obniżek stóp procentowych. Wcześniej Rada nie zdecydowała się na zmiany polityki pieniężnej na styczniowym oraz lutowym posiedzeniu. Zresztą już po grudniowej obniżce część członków Rady w swojej komunikacji sugerowała kilkumiesięczną pauzę w tym „niecyklu” luzowania polityki pieniężnej.
W reakcji na komunikat RPP doszło do zdecydowanego wzrostu kursu euro. O 15:00 wspólnotowa waluta kosztowała 4,2740 zł wobec ok. 4,26 zł przed decyzją Rady.
Stopy w NBP już są niskie i mają być jeszcze niższe
Stopy procentowe w Narodowym Banku Polski nadal są na najniższych poziomach od kwietnia 2022 roku. W 2025 roku doszło do sześciu kolejnych redukcji kosztów kredytu w NBP, po których stopa referencyjna jest już o 200 pb. niższa, niż była jeszcze wiosną ubiegłego roku. Wszystko zaczęło się w maju, gdy RPP po niemal półrocznym okresie stabilizacji ceny pieniądza zdecydowała się od razu aż na 50-punktową obniżkę. Wtedy Rada oficjalnie mówiła o „dostosowaniu” stóp procentowych i zarzekała się, że to wcale nie jest początek cyklu obniżek. Jak się później okazało, nie była to prawda.
W czerwcu Rada „odpoczywała” i utrzymała stopy bez zmian. Kolejne cięcie – zaskakujące dla większości ekonomistów-25 pb. – miało miejsce w lipcu, a następne (to już oczekiwane przez rynek) zmaterializowało się we wrześniu. Cięcia były kontynuowane także w październiku, kiedy to Rada obniżyła stopy wbrew oczekiwaniom większości analityków. Kolejnych obniżek doświadczyliśmy także w listopadzie oraz – wbrew niepisanej tradycji – także w grudniu.
Po zeszłorocznych obniżkach stopy procentowe w Narodowym Banku Polskim z umiarkowanie wysokich stały się umiarkowanie niskie. Stopa referencyjna na poziomie 4,00% prawdopodobnie znajduje się już poniżej poziomu neutralnego i może zacząć być postrzegana jako przejaw lekko ekspansywnej polityki pieniężnej NBP. Wartość środkowa (mediana) dla stopy referencyjnej NBP za ostatnie 26 lat wynosi bowiem 4,25%. Oznacza to tyle, że powoli zbliżamy się do końca tego „niecyklu” łagodzenia polityki pieniężnej.
Równocześnie aż do niedawna ekonomiści gremialnie przepowiadali dalsze łagodzenie presji inflacyjnej i stabilizację rocznej dynamiki CPI w okolicach 2-3%. Czyli na poziomie zbieżnym z 2,5-procentowym celem Narodowego Banku Polskiego. Taka sytuacja miała pozwolić na dalsze redukcje stóp procentowych, docelowo do poziomu 3,00-3,50%. Stan ten według ekonomistów miał zostać osiągnięty w okolicach połowy 2026 roku.
- Kolejne obniżki stóp NBP są kwestią czasu, a najbliższa będzie w marcu – tak jeszcze miesiąc temu ocenili analitycy PKO BP. Ale trwająca piąty dzień wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do skokowego wzrostu cen energii i osłabienia złotego, co jest czynnikiem mocno proinflacyjnym i skłaniającym do większej ostrożności w luzowaniu polityki monetarnej.
Kto lubi niskie stopy procentowe?
Niższe stopy procentowe cieszą dłużników spłacających swe zobowiązania w oparciu o zmienną stopę procentową. W tej grupie znajdują się przede wszystkim osoby zadłużone za zakup nieruchomości, które zaciągnęły swoje zobowiązania przed 2022 rokiem. Jeszcze bardziej ucieszeni będą rządzący politycy, gdyż Skarb Państwa jest największym dłużnikiem w kraju.
Równocześnie oznaczają one coraz niższe oprocentowanie lokat bankowych oraz obligacji – zarówno tych skarbowych jak i korporacyjnych. Ograniczana jest zatem możliwość sensownego i bezpiecznego inwestowania oszczędności. Nadal jednak w Polsce obowiązują realnie dodatnie stopy procentowe (ex post). To znaczy, że stopa referencyjna NBP przewyższa inflację CPI za poprzednie 12 miesięcy.
Na 16:00 zaplanowana jest publikacja oficjalnego komunikatu Rady Polityki Pieniężnej zawierającego uzasadnienie styczniowej decyzji. Wszystko dokładniej wyjaśni nam prezes NBP Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej. Następne posiedzenie Rady zaplanowane jest na 8-9 kwietnia.



























































