REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SZOK NAFTOWY 2026Rekordowy marzec przyniósł największy wzrost cen ropy. "Takiego miesiąca jeszcze nie było"

Krzysztof Kolany2026-04-01 13:56, akt.2026-04-01 14:04główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-01 13:56
aktualizacja
2026-04-01 14:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Marzec przyniósł rekordowy miesięczny wzrost notowań ropy naftowej. To potwierdzenie faktu, że mamy do czynienia z największym kryzysem naftowym od blisko pół wieku. Warto jednak mieć świadomość, że mocno podrożał nie tylko sam surowiec, ale też gotowe paliwa.

Rekordowy marzec przyniósł największy wzrost cen ropy. "Takiego miesiąca jeszcze nie było"
Rekordowy marzec przyniósł największy wzrost cen ropy. "Takiego miesiąca jeszcze nie było"
fot. Anton Watman / / Shutterstock

Według agencji Reuters w marcu ropa naftowa podrożała o 57%. Bazując na danych LSEG był to najsilniejszy miesięczny wzrost w sięgającej roku 1988 historii tych danych. Przebity został zatem poprzedni rekord z maja 2020 roku (+53%) oraz roku 1990, gdy Irak napadł na Kuwejt. Z kolei portal CNBC podawał wzrost notowań ropy Brent o 63%, także raportując najsilniejszą zwyżkę od roku 1988.

Dokładna skala marcowej zwyżki zależy od tego, jaką serię kontraktów terminowych bierzemy pod uwagę. Trzeba tutaj wziąć pod uwagę fakt, że na rynku „czarnego złota” kontrakty terminowe zapadają co miesiąc, a nie jak co kwartał jak to jest na rynkach akcji. Obecnie w przypadku ropy Brent najpłynniejszy jest kontrakt czerwcowy, który 1 kwietnia wczesnym popołudniem był notowany po 103,44 USD za baryłkę.

Z notowań dostępnych na portalu Bankier.pl wynika z kolei, że w marcu ropa Brent podrożała o blisko 41,5%. Byłby to wynik nieznacznie ustępujący rezultatom z maja 2020 (42,9%) oraz września 1990 (46,2%). Natomiast teksańska ropa WTI, na którą kontrakty notowane są na nowojorskiej giełdzie towarowej, w marcu podrożała o prawie 51%.

Pierwszy raz +40% i powyżej stu dolarów za baryłkę

We współczesnej historii doświadczyliśmy tylko czterech przypadków, gdy miesięczny wzrost cen ropy naftowej przekroczył 40%. Pierwszy raz było to latem 1990, gdy Irak napadł i zajął Kuwejt. I choć ówczesny szok naftowy był krótkotrwały, to i tak doprowadził do recesji w krajach Zachodu.

Wakacje na giełdzie

Drugi taki przypadek miał miejsce w marcu 1999 i stanowił początek wieloletniego trendu wzrostowego na rynkach paliwowych. Trzeci to majowe odbicie po krachu covidowym, kiedy to w kwietniu 2020 roku amerykańskie notowania ropy naftowej spadły poniżej zera. Natomiast ropa Brent podrożała wtedy z niespełna 20 USD do ok. 50 USD za baryłkę pod koniec 2020.

Teraz jednak pierwszy raz w historii mamy miesięczną zwyżkę o ponad 40% i nominalne ceny zbliżone do stu dolarów za baryłkę. W ciągu zaledwie kilku tygodni przeszliśmy więc od ropy umiarkowanie taniej do ropy już bardzo drogiej. Na szczęście jeszcze nie ekstremalnie drogiej, gdyż miewaliśmy krótkotrwałe epizody z ropą Brent powyżej 120 USD za baryłkę.

Sama ropa to nie wszystko

Warto też mieć świadomość, że cena ropy naftowej stanowi w najlepszym wypadku od kilku do kilkunastu procent ceny finalnej płaconej przez konsumentów paliw. Tu oprócz podatków, marż detalicznych i kursu dolara liczą się przede wszystkim hurtowe i giełdowe notowania paliw.

I także na tym froncie marzec A.D. 2026 przyniósł skokowe zmiany. Notowania oleju napędowego na londyńskiej giełdzie poszły w górę o ponad 75%, 30 marca wyznaczając nowy nominalny rekord wszech czasów na poziomie 1461,25 USD za tonę. Z kolei kontrakty na benzynę w Nowym Jorku podrożały o blisko 40%.

KK

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
prof-es-jonalista
Jeśli w tytule (pseudo)artykułu lub jego leadzie jest "naj" to na 100% to click bait :D Wszedłem tu tylko po to, żeby to napisać i dziękuję za uwagę!
wizytator
Ale dolar w 2022 był po 4,5zł+.
men24a
Ale w 2022r brałeś ropę jeszcze z Rosji a potem sprzedali Lotos i tak nas zabezpieczyli że zaraz wcale jej nie będziesz miał
wizytator odpowiada men24a
Co nie zmienia faktu że dolar był 4,5zł+
Od zabezpieczenia jest teraz Orlen. Bo chyba coś przegapiłeś.
tomitomi
panie Krzysztofie , stać nas na więcej ! w kwietniu pobijemy wyniki o co najmniej 25% !
a co ? - stać !
toporski
Bloomberg obliczył, że wysokie ceny ropy naftowej mogą przynieść Rosji dodatkowe 40 miliardów dolarów do końca roku. Jednak, jak zauważa publikacja, potencjalne korzyści Moskwy z eskalacji na Bliskim Wschodzie nie ograniczają się do tego.
Ceny surowców, w których Rosja odgrywa kluczową rolę, gwałtownie rosną. Na przykład od wybuchu
Bloomberg obliczył, że wysokie ceny ropy naftowej mogą przynieść Rosji dodatkowe 40 miliardów dolarów do końca roku. Jednak, jak zauważa publikacja, potencjalne korzyści Moskwy z eskalacji na Bliskim Wschodzie nie ograniczają się do tego.
Ceny surowców, w których Rosja odgrywa kluczową rolę, gwałtownie rosną. Na przykład od wybuchu konfliktu w Iranie aluminium wzrosło o 12 procent. Prawdziwy skok nastąpił jednak w przypadku mocznika: cena tego nawozu wzrosła o prawie trzy czwarte. A to tylko dwa przykłady.
Gaz, zboża i nawozy – wszystkie te towary, których rosyjski eksport stanowi znaczną część światowego rynku – odnotowują gwałtowne wzrosty cen. Według Bloomberga, Europa i Azja zaczynają konkurować o skroplony gaz ziemny, co działa na korzyść dostawców.
Sytuacja z aluminium jest szczególnie wymowna. Rosyjska firma United Co. Rusal International, która kontroluje ponad pięć procent światowej produkcji, otrzymuje zapytania z USA i Europy o dostępne moce produkcyjne. Te same kraje, które nałożyły sankcje i ogłosiły politykę „zmniejszania zależności”, są teraz zmuszone dzwonić i pytać: czy sprzedacie nam metal?

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki