REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Widmo wojny celnej w Ameryce Północnej. USA chce renegocjacji USMCA z Kanadą i Meksykiem

2026-07-01 20:19
publikacja
2026-07-01 20:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Stany Zjednoczone nie zgodziły się na przedłużenie umowy o wolnym handlu z Kanadą i Meksykiem (USMCA) w jej obecnym kształcie - poinformował we wtorek przedstawiciel USA ds. handlu (USTR) Jamieson Greer. Waszyngton oczekuje renegocjacji porozumienia, sama umowa pozostaje w mocy - przynajmniej na razie.

Widmo wojny celnej w Ameryce Północnej. USA chce renegocjacji USMCA z Kanadą i Meksykiem
Widmo wojny celnej w Ameryce Północnej. USA chce renegocjacji USMCA z Kanadą i Meksykiem
fot. Andres Stapff / / Reuters

„Stany Zjednoczone nie zgodziły się na przedłużenie USMCA w obecnym kształcie. W konsekwencji USMCA nie zostaje przedłużona” - stwierdził Greer w oświadczeniu opublikowanym przez USTR po zakończeniu wtorkowych obrad ze swoimi odpowiednikami z Kanady i Meksyku.

Zaznaczył jednocześnie, że „porozumienie pozostaje w mocy do czasu rozwiązania wątpliwości” amerykańskiej strony lub wygaśnięcia umowy, a Waszyngton będzie kontynuował rozmowy z Ottawą i Meksykiem w celu poprawy „słabości” porozumienia oraz deficytów handlowych USA z oboma partnerami. Trzecia runda dwustronnych negocjacji z Meksykiem rozpocznie się w czwartym tygodniu lipca.

USMCA, wynegocjowana w pierwszej kadencji Trumpa umowa, która zastąpiła porozumienie NAFTA, przewiduje, że po sześciu latach od wejścia w życie Komisja ds. Wolnego Handlu USMCA, złożona z przedstawicieli wszystkich trzech państw, dokona wspólnego przeglądu umowy. Jego wynik miał zdecydować o tym, czy porozumienie zostanie automatycznie przedłużone o kolejne 16 lat, czy też wchodzi w 10-letni okres corocznych przeglądów, zakończony wygaśnięciem umowy.

Podczas briefingu dla dziennikarzy, zastrzegający anonimowość wysoki rangą przedstawiciel administracji USA tłumaczył, że decyzja Białego Domu wynika z przekonania, że USMCA nie doprowadziła do oczekiwanej redukcji deficytu handlowego z Kanadą i Meksykiem. Prezydent Donald Trump - jak stwierdził - „w interesie amerykańskich pracowników, przedsiębiorstw i rolników” zdecydował, by „nie przybijać pieczątki” pod przedłużeniem porozumienia bez uprzedniego rozwiązania istniejących problemów. Przypomniał zarazem, że nakładane już wcześniej przez Trumpa cła „w znacznym stopniu zastąpiły wiele elementów USMCA”.

Wakacje na giełdzie

Waszyngton oczekuje od Meksyku i Kanady zaostrzenia reguł pochodzenia dla towarów objętych umową, ściślejszej współpracy w obszarze „bezpieczeństwa gospodarczego” oraz zniesienia szeregu barier pozataryfowych. W przypadku Meksyku negocjacje mają objąć również standardy prawa pracy, ochrony środowiska i własności intelektualnej.

Relacje z Meksykiem administracja Trumpa ocenia jako konstruktywne. Znacznie bardziej krytycznie urzędnik administracji USA odniósł się do Kanady, wskazując, że Ottawa była - obok Chin - jednym z niewielu państw, które odpowiedziały cłami odwetowymi na tegoroczne działania handlowe Waszyngtonu.

Kanada i Meksyk domagają się w rozmowach z USA obniżenia sektorowych ceł nałożonych przez administrację Trumpa na stal, aluminium i samochody. Zapytany, czy Waszyngton dopuszcza taką korektę, wysoki rangą przedstawiciel administracji odpowiedział wymijająco, sugerując, że jest to trudne do pogodzenia z celem, jakim jest redukcja deficytu handlowego i sprowadzenie produkcji przemysłowej do USA.

Odnosząc się do dalszej procedury, przedstawiciel administracji USA zaznaczył, że po nieprzedłużeniu USMCA rozpoczyna się 10-letni okres corocznych przeglądów, jednak - jak zastrzegł - nie oznacza to konieczności odkładania rozstrzygnięcia sporów o całą dekadę. Prezydent zachowuje też prawo do jednostronnego wystąpienia z porozumienia.

„Widzę świat, w którym uzgadniamy protokół z Meksykiem albo z Kanadą jeszcze w kadencji prezydenta Trumpa - jeśli będą one nakierowane na redukcję naszych deficytów” - powiedział. Przyznał jednak, że nie jest zbytnim optymistą co do powodzenia rozmów.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
hylobiusnews
Carney fikał, fikał, i chyba dostanie co chciał.
Scheinbaum też świrowała pod swoich kartelowych sponsorów, i również dostanie swoje facki.
A przy okazji oberwą.... Niemcy.
Meksykańska produkcja niemieckiego towaru dostanie dodatkowe cła.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki