Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek mediom, że może dojść do otwarcia amerykańskiej bazy w Polsce. Przekazał, że rozważy też utworzenie bazy na Litwie.


Prezydent, pytany przez reportera TVN, co dalej z bazą USA w Polsce, odpowiedział: - Może do tego dojść. - Bardzo tego chcą — dodał.
Dopytywany, czy on też tego chce, odpowiedział: - Oni chcą tego, a ja lubię ich prezydenta. Jak wiecie, poparłem go i wygrał zdecydowaną większością. Odniósł wspaniałe zwycięstwo. Mamy w Polsce wspaniałego prezydenta, więc tak, myślę, że tak — podkreślił Trump przed Białym Domem.
Prezydent odpowiedział też, że rozważy możliwość utworzenia bazy na Litwie. - To moi przyjaciele. To wspaniali ludzie, więc z pewnością przyjrzymy się temu — powiedział Trump przed wylotem do Nebraski, pytany o taką możliwość.
"Jesteśmy gotowi pokryć koszty"
Litwa jest gotowa pokryć koszty utrzymania stałej bazy wojskowej USA w kraju – oświadczył we wtorek premier Mindaugas Sinkeviczius w reakcji na poniedziałkową deklarację prezydenta USA Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone rozważą taką możliwość.
„Partnerzy (tj. USA – PAP) muszą jedynie podjąć polityczną decyzję o stałym rozmieszczeniu żołnierzy, a Litwa jest gotowa pokryć związane z tym koszty finansowe” – napisał Sinkeviczius na Facebooku.
„Cieszę się, że ta idea jest traktowana poważnie. Doceniamy wkład sojuszników w nasze bezpieczeństwo” – zaznaczył Sinkeviczius. Jak dodał, obecność amerykańskich żołnierzy na Litwie jest „krytycznie ważnym gwarantem odstraszania i bezpieczeństwa”.

(PAP)
































































