Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zakończyła zbieranie dowodów i przesłuchania świadków w związku ze wstępnym wnioskiem o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu – poinformował PAP Biznes przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik (KO). Komisja przygotowuje sprawozdanie końcowe, które jeżeli zostanie przyjęte, będzie poddane pod głosowanie Sejmu.


Decydujący etap sprawy Glapińskiego
We wtorek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej rozpatrywała w trybie zamkniętym projekt sprawozdania oraz ocenę materiału dowodowego zebranego ws. wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.
Wg stron sejmowych komisja planuje w piątek 9 października przyjąć sprawozdanie.
"Zakończone zostało zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchanie świadków i rozpoczęliśmy przygotowanie sprawozdania końcowego, które przedłożymy marszałkowi Sejmu w sprawie oceny wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Adama Glapińskiego" - powiedział PAP Biznes Gawlik.
"Dopóki nie złożymy marszałkowi sprawozdania, wszystko, co jest w sprawozdaniu i wszystko, co było przez 32 kolejne posiedzenia Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, kiedy zajmowaliśmy się tym wstępnym wnioskiem, jest objęte klauzulą, tajemnicą" - dodał.
Dlaczego nie przesłuchano prezesa NBP?
Pytany, dlaczego komisja nie przesłuchała Glapińskiego w trakcie prac, Gawlik wskazał, że rozpatrywanie wniosku i ocena zarzutów nie zależą od przesłuchania osoby objętej wnioskiem. Ponadto, jak przekazał przewodniczący komisji, Glapiński nie skorzystał z przysługującego mu ustawowego prawa do odniesienia się do wniosku i do treści zarzutów przed komisją.

Gawlik pytany, czy Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu odparł, że będzie to wiadome, dopiero gdy Sejm rozpatrzy sprawozdanie komisji, o ile ta przyjmie sprawozdanie, co jest planowane na najbliższy piątek 9 października.
„Chcę zaznaczyć, będąc precyzyjnym, że komisja jeszcze nie przyjęła sprawozdania, dopiero zakończyła zbieranie dowodów, przesłuchania świadków i przygotowuje sprawozdanie” – dodał.
Członek Komisji Tomasz Trela z Lewicy powiedział PAP Biznes, że w materiale dowodowym zgromadzonym przez komisję znajdują się argumenty na poparcie zarzutów sformułowanych we wstępnym wniosku.
„Liczymy na to, że zostanie on przegłosowany przez Sejm, a później już Trybunał Stanu z tymi zarzutami się zmierzy. (…) Mogę tylko powiedzieć, że zarzuty co do zasady zostały ogólnie podtrzymane. W niektórych aspektach są rozbudowane i jest większy materiał dowodowy” – dodał Trela.
Podczas prac komisji przesłuchano ponad 50 świadków, w tym byłych i obecnych członków RPP, pracowników Ministerstwa Finansów, BGK, NBP czy banków komercyjnych.
O co chodzi w sprawie Glapińskiego
Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 r. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r.
We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej, dokonywanie interwencji walutowych bez podobnego upoważnienia zarządu NBP, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczał, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.
NBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. w tej sprawie.
Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.
Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.
Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r. (PAP Biznes)
tus/ gor/






























































