Z powodu niedoboru lekarzy i pielęgniarek we francuskich szpitalach część placówek ogranicza przyjmowanie pacjentów, a wiele oddziałów zagrożonych jest zamknięciem – pisze dziennik "Le Figaro".


Prawie 20 proc. szpitali lub klinik z oddziałami ratunkowymi grozi ograniczenie aktywności lub zamykanie części oddziałów z powodu zbyt małej liczby personelu medycznego – alarmuje stowarzyszenia ratowników Samu-Urgences de France.
Najbardziej zagrożone są oddziały położnicze oraz ratunkowe. Jeden ze szpitali w Bordeaux przestał przyjmować pacjentów na oddział ratunkowy w nocy. W Chinon z powodu braku personelu całkowicie zamknięto oddział ratunkowy.
BANKIER NA WEEKEND:
Polecamy także inne nasze teksty z wydania weekendowego:
"Łóżka są likwidowane w ponad trzech czwartych placówek, (...), działalność służb ratunkowych jest ograniczana we wszystkich regionach kraju" – mówi prezes Federacji Szpitali Francuskich (FHF) Frederic Valletoux, cytowany przez „Le Figaro”.
Dyrektorzy szpitali wśród powodów niedoboru personelu medycznego wymieniają m.in. wypalenie zawodowe pracowników medycznych po pandemii Covid-19 oraz brak znaczących podwyżek pensji w ostatnich dwóch dekadach.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)
ksta/ adj/































































