Wyniki amerykańskich wyborów połówkowych wywołały zawirowania na rynkach finansowych. Zwycięstwo Demokratów w kluczowych stanach wywołało obawy o utrzymanie tempa budowy centrów danych oraz zasady rozwoju sztucznej inteligencji. Czy gospodarka USA utrzyma swój główny motor wzrostu? W najnowszym odcinku "Bankier Weekly" o wynikach hiperskalerów, wyścigu z Chinami i perspektywach dla rynku półprzewodników rozmawiamy z Tomaszem Smolarkiem, zarządzającym portfelami w mTFI.


Czego dowiesz się z nagrania?
🏛️ Skutki politycznego trzęsienie ziemi w USA - jak wyniki wyborów połówkowych w Teksasie i innych stanach wpłynęły na plany inwestycyjne dotyczące budowy gigantycznych centrów danych.
📊 Co widać w raportach Big Techów - co o realnej adopcji sztucznej inteligencji mówią rosnące przychody Google Cloud, Microsoft Azure czy Amazon AWS
📉 Czy zbliża się bessa - czym różni się obecna fala inwestycyjna od bańki internetowej z 2000 roku i czy inwestorzy powinni obawiać się głębokiej korekty
Wybory w USA i widmo opóźnień budowy centrów danych
Zwycięstwo Demokratów w wyborach połówkowych uderzyło w rynkowy sentyment, szczególnie w odniesieniu do spółek technologicznych i dostawców infrastruktury. Kluczowa okazała się zmiana władzy na szczeblu lokalnym w stanach takich jak Teksas, Georgia czy Ohio, gdzie koncentruje się powstawanie nowej infrastruktury AI. Sam Teksas odpowiada za około 30% zaplanowanych nowych mocy obliczeniowych w USA.
Przegrana dotychczasowego gubernatora Teksasu i zapowiedzi nowych władz o wstrzymaniu kolejnych pozwoleń oraz rewidowaniu ulg podatkowych wzbudziły niepokój inwestorów. Jak wskazuje Tomasz Smolarek, centra danych stanowią obecnie jeden z niewielu realnych filarów wzrostu amerykańskiej gospodarki.
- Amerykańska gospodarka nie ma na chwilę obecną wielu motorów wzrostu. Jakbyśmy popatrzyli, co się buduje w Stanach Zjednoczonych przez ostatnie kilkanaście miesięcy, to głównie są to centra danych - podkreśla analityk.
Zarządzający portfelami w mTFI uważa jednak, że pomimo lokalnych barier regulacyjnych, rozwój technologii nie zostanie zatrzymany, lecz najwyżej przesunięty w czasie lub przeniesiony do innych stanów (np. Luizjany, Wyoming, Tennessee) czy za granicę. Ewentualne próby odgórnego zablokowania prac nad zaawansowaną sztuczną inteligencją w USA byłyby przy tym nierozsądne ze względów bezpieczeństwa narodowego.
- Jeśli w Stanach zostanie zablokowane dążenie do superinteligencji, to ona i tak gdzieś indziej powstanie. Ona powstanie wtedy w pierwszej kolejności w Chinach - ostrzega Tomasz Smolarek
Popyt na AI się zwiększa. Wyniki chmurowych gigantów
Według gościa "Bankier Weekly" pomimo zawirowań politycznych, fundamentalny popyt ze strony przedsiębiorstw na rozwiązania sztucznej inteligencji pozostaje silny. Potwierdzają to ostatnie sprawozdania finansowe największych spółek technologicznych (tzw. hyperskalerów). Choć ich podstawowe biznesy (np. reklama w Google) pokazały mieszane rezultaty, to segmenty chmurowe notują dużą dynamikę. Google Cloud wzrósł o ponad 100% rok do roku, a Microsoft i Amazon raportują kilkukrotny wzrost liczby klientów korzystających z ich platform AI.
Tomasz Smolarek zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do początkowej fazy ekscytacji, obecnie widoczna jest szeroka adopcja AI w tradycyjnym biznesie.
- Spółki cały czas mówią, że popyt jest dużo wyższy niż ich dostępne moce obliczeniowe. Amazon twierdzi, że jak tylko włożą akcelerator do centrów danych, już praktycznie klient zaczyna go używać - wyjaśnia ekspert.
Czy grozi nam pęknięcie bańki? "Popyt goni podaż"
Odnosząc się do obaw o potencjalne pęknięcie bańki inwestycyjnej i nadejście bessy, zarządca mTFI odróżnia obecną sytuację od kryzysu dot-comów z 2000 roku. Wówczas podaż infrastruktury internetowej narastała znacznie szybciej niż realne zapotrzebowanie rynkowe, co doprowadziło do załamania.
Zdaniem Tomasza Smolarka obecna sytuacja wygląda odwrotnie - ograniczenia w infrastrukturze energetycznej i wydawaniu pozwoleń paradoksalnie chronią rynek przed zjawiskiem przeinwestowania.
- Popyt rośnie szybko, ale podaż rośnie wolniej niż popyt. (...) popyt goni podaż, a przy pęknięciu bańki internetowej podaż musiałaby czekać na popyt - tłumaczy ekspert.
Jak podsumowuje nasz gość, ewentualne spowolnienie tempa wydawania pozwoleń może wprawdzie ochłodzić prognozy producentów półprzewodników, jednak sam cykl rozwoju i wdrażania sztucznej inteligencji ma szansę dzięki temu ulec wydłużeniu i ucywilizowaniu.
Pełnej rozmowy z Tomaszem Smolarkiem o wynikach amerykańskich bigtechów, perspektywach dla dostawców prądu i dalszych losach wyścigu technologicznego wysłuchasz w najnowszym odcinku podcastu. Zapraszamy do oglądania i słuchania.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo osadzonym poniżej, a także w serwisach Youtube i Spotify Bankier.pl.

































































