Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton złota, realizując cel postanowiony w styczniu – stwierdził w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Jednak z szacunków Bankier.pl wynika, że 30 października kilku ton mogło jeszcze brakować.


Na podstawie miesięcznych raportów NBP dotyczących oficjalnych aktywów rezerwowych w redakcji Bankier.pl usiłujemy obliczyć, jak zmieniały się rezerwy złota banku centralnego w poprzednim miesiącu. Zgodnie z najnowszymi danymi na koniec października 2026 roku pozycja „złoto monetarne” w NBP została wyceniona na 88,55 mld dolarów. To o 2,13 mld USD mniej niż na koniec września, co odzwierciedla także silny spadek cen złota (które w październiku potaniało aż o 6,9%).
W tych statystykach Narodowy Bank Polski podaje wartość posiadanego złota, ale już nie jego ilość. Tą właśnie próbujemy oszacować posiłkując się ceną złota z porannego fixingu LBMA z ostatniego dnia roboczego poprzedniego miesiąca. Bazując na tych informacjach, można obliczyć, że w październiku 2026 roku Narodowy Bank Polski kupił ok. 608 tys. uncji złota - wynika z obliczeń Bankier.pl. W przeliczeniu byłoby to ok. 18,9 ton złota zakupionego w październiku i implikowałoby wzrost polskich rezerw złota do poziomu ok. 691,8 ton.
Jednocześnie trzeba wziąć poprawkę na fakt, że nie dysponujemy wiedzą, po jakich cenach NBP księguje swoje rezerwy złota. Gdyby zamiast porannego fixingu LBMA przyjąć popołudniowy, to mielibyśmy 703,8 ton złota w posiadania polskiego banku centralnego. Różnica jest niebagatelna, ponieważ ostatni roboczy dzień października 2026 roku przyniósł bardzo wysoką zmienność cen złota. Nie jest wykluczone, że w ten sposób rynek „uklepywał” średnioterminowy dołek cenowy. Możliwe jest też, że jeszcze w pierwszych dniach listopada NBP dorzucił do skarbca „brakujące” kilka ton złota i w ten sposób w czwartek (5 XI) była tam już ponad 700 ton.
Warto jednak mieć świadomość, że są to tylko autorskie szacunki, a nie „twarde dane”. Na te musimy jednak poczekać do 20 listopada, gdy NBP opublikuje statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. Jednakże już wczoraj na rutynowej konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej prezes NBP Adam Glapiński pochwalił się osiągnięciem celu w postaci 700 ton złota.
- Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton złota. To historyczne osiągnięcie polskiego banku centralnego. Wspaniały, ambitny cel – przyjęty z mojej inicjatywy i jeszcze jakiś czas temu wydający się trudny do osiągnięcia – został zrealizowany - powiedział na początku konferencji prezes NBP Adam Glapiński.
- Tym samym Polska ugruntowała swoją pozycję w gronie dziesięciu państw o największych zasobach złota na świecie (…) Złoto znakomicie stabilizuje nasz system finansowy, wzmacnia międzynarodowe postrzeganie polskiej gospodarki, podnosi wiarygodność państwa oraz potwierdza bezpieczeństwo i sens lokowania u nas kapitału – dodał prezes Narodowego Banku Polskiego.
Przyjmując założenie o 700 tona złota w skarbcu od początku kadencji prezesa Glapińskiego polskie rezerwy złota wzrosły o 598 ton. Tylko w tym roku NBP zakupił prawie 150 ton. Jest to efekt decyzji z 20 stycznia, kiedy to zarząd NBP zadecydował o zwiększeniu polskich rezerw złota do 700 ton. Rok wcześniej w skarbcach polskiego banku centralnego przybyły 102 tony, w 2024 blisko 90 ton, a w 2023 – 130 ton.
Polska w gronie 10 złotych potęg
Choć Polska jeszcze w maju awansowała na 10. pozycję w rankingu światowych rezerw złota, to w ujęciu względnym „barbarzyński relikt” nie waży aż tak dużo. Nasz kraj nie mieści się nawet w pierwszej 30. państw o największym udziale złota w rezerwach walutowych ogółem. W tej statystyce prym wiodą Wenezuela, Uzbekistan, USA oraz Niemcy, Liban i Francja. We wszystkich tych krajach udział złota w rezerwach walutowych przekracza 80%.
Narodowy Bank Polski ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania. Wiosną udało się wyprzedzić Turcję, a w maju Holandię. A tym miejscu Polska może pozostać po realizacji planów powiększenia rezerw kruszcowych do 700 ton. Ponieważ kolejna w rankingu Japonia ma 846 ton żółtego metalu i nie zamierza go sprzedawać.

































































