Tegoroczne wybory połówkowe w USA przyniosły nie tylko polityczne trzęsienie ziemi i zwycięstwo Demokratów, którzy przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Wyłoniły też grupę wyjątkowo interesujących zwycięzców. Jeden zdobył mandat, choć dwa miesiące wcześniej zawiesił kampanię z powodu problemów zdrowotnych. Inny został pierwszym muzułmaninem wybranym do Senatu USA, mimo że w trakcie kampanii mierzył się z atakami na tle religijnym. Są też politycy, którzy zapisali się w historii jako pierwsi przedstawiciele swoich społeczności na najwyższych stanowiskach w poszczególnych stanach.


Wygrał wybory, choć nie prowadził kampanii
Jedną z najbardziej niezwykłych historii tegorocznych midterms jest przypadek Erica Armstronga z Iowa. Demokrata zdobył mandat do stanowej Izby Reprezentantów, choć we wrześniu poinformował o natychmiastowym zawieszeniu kampanii wyborczej.
7 września Armstrong przekazał, że zmaga się z problemami zdrowotnymi, które wymagają jego pełnej uwagi i natychmiastowego leczenia. Nie ujawnił szczegółów dotyczących choroby, poprosił też o uszanowanie prywatności. Zrezygnował z aktywnego udziału w kampanii, ale jego nazwisko pozostało na kartach do głosowania.
BALLOT BOX TWIST: Democrat drops out of race due to health concerns, and still wins election anyway Eric Armstrong won the election for Iowa's state House district 20, defeating Republican Keith Jones. "I'm going to do my best to represent" the district, Armstrong stated during a Wednesday phone interview with The New York Times. In part of a statement to Fox News Digital on Thursday, Jones wrote, "If he wasn't truly sick and quit the race, is he committed enough to represent our district? I think we deserve to know more." Full story here https://t.co/y4FGX2mZM2
— Fox News Politics (@foxnewspolitics) November 5, 2026
Wynik okazał się zaskakujący. Armstrong zdobył 55 proc. głosów i pokonał republikańskiego rywala Keitha Jonesa różnicą 865 głosów. W okręgu, który w wyborach prezydenckich w 2024 r. poparł Donalda Trumpa, Demokrata zdołał więc wygrać mimo praktycznego wycofania się z wyścigu.
Po ogłoszeniu wyników Armstrong napisał, że wyborcy wysłali jasny sygnał dotyczący kierunku, w którym powinna podążać Iowa. Zapowiedział, że ich głos zostanie przedstawiony w stanowym parlamencie w styczniu. Nie przesądził jednak szczegółowo, jak będzie wyglądała jego dalsza aktywność ze względu na stan zdrowia.
Pierwszy muzułmanin w amerykańskim Senacie
Historyczny wynik osiągnął także Abdul El-Sayed, który wygrał wybory do Senatu w Michigan. 42-letni Demokrata został pierwszym muzułmaninem wybranym do amerykańskiej izby wyższej.
El-Sayed, syn egipskich imigrantów i były urzędnik odpowiedzialny za służbę zdrowia w Detroit, pokonał republikanina Mike'a Rogersa. Jego zwycięstwo ma dodatkowy wymiar, ponieważ kandydat musiał mierzyć się z ostrą kampanią wymierzoną w jego pochodzenie i wyznanie.
Donald Trump oraz inni politycy Partii Republikańskiej przedstawiali go jako radykalnego kandydata, a niektórzy posuwali się do oskarżeń o związki z terroryzmem. El-Sayed prowadził jednocześnie kampanię z wyraźnie progresywnym programem, m.in. sprzeciwiając się amerykańskiemu wsparciu wojskowemu dla Izraela.
Jego droga do zwycięstwa nie była łatwa również we własnej partii. W prawyborach pokonał bardziej umiarkowaną Haley Stevens, która ostatecznie wycofała poparcie dla niego i opowiedziała się za republikańskim rywalem. Mimo to El-Sayed wygrał wybory, zachowując dla Demokratów mandat w Michigan.
W przemówieniu po ogłoszeniu wyników podkreślał, że wyborcy postawili na nadzieję zamiast nienawiści. Jego zwycięstwo jest jednym z najbardziej symbolicznych rezultatów tegorocznych wyborów.
Pierwsza kobieta na czele Georgii i pierwszy taki gubernator w Nowym Meksyku
Wśród zwycięzców, którzy zapisali się w historii amerykańskiej polityki, znalazła się również Keisha Lance Bottoms. Demokratka wygrała wybory gubernatorskie w Georgii, stając się pierwszą czarnoskórą kobietą wybraną na stanowisko gubernatora w historii Stanów Zjednoczonych.
Była burmistrzyni Atlanty pokonała republikańskiego biznesmena Ricka Jacksona. Jej zwycięstwo oznacza również, że Georgia po raz pierwszy będzie miała gubernatora innego niż biały mężczyzna. Wszyscy 83 wcześniejsi gubernatorzy stanu należeli do tej grupy.
Kolejny historyczny wynik osiągnęła Deb Haaland. Demokratka wygrała wybory gubernatorskie w Nowym Meksyku, zostając pierwszą rdzenną Amerykanką na stanowisku gubernatora w USA.
New Mexico Governor-elect Deb Haaland reflects on her historic win, emphasizing the importance of representation for historically underrepresented communities and pushing back against efforts to rewrite history. https://t.co/tSr2xhk6KW
— ABC News (@ABC) November 6, 2026
Haaland należy do plemienia Laguna Pueblo. Wcześniej była jedną z pierwszych rdzennych Amerykanek wybranych do Kongresu, a następnie kierowała Departamentem Zasobów Wewnętrznych w administracji Joe Bidena. Teraz obejmie najwyższy urząd w stanie.
Senator z plemienia rdzennych Amerykanów i pierwszy jawnie homoseksualny senator
Na uwagę zasługuje również Peggy Flanagan z Minnesoty. Demokratka, dotychczasowa wicegubernator stanu i członkini plemienia White Earth Band of Ojibwe, wygrała wybory do Senatu USA. Została pierwszą rdzenną Amerykanką, która obejmie mandat w izbie wyższej Kongresu.
Minnesota, you just beat Donald Trump again. https://t.co/1lBd2G1Ibk
— Peggy Flanagan (@peggyflanagan) November 5, 2026
Historyczny wynik osiągnął także Chris Pappas z New Hampshire. Demokratyczny kongresmen pokonał republikańskiego rywala Johna Sununu i został pierwszym otwarcie homoseksualnym mężczyzną wybranym do amerykańskiego Senatu. Pappas podkreślał w kampanii, że nie startuje po to, by zapisać się w historii, ale jego zwycięstwo ma znaczenie dla reprezentacji społeczności LGBT w amerykańskiej polityce.
Chris Pappas makes history as first openly gay male senator after defeating John Sununu in New Hampshire https://t.co/rCNYwq9bCu https://t.co/sn5mTfU1AW
— New York Post (@nypost) November 4, 2026
Lekarka, która przełamała polityczny bastion Republikanów
Wśród najbardziej zaskakujących zwycięstw znalazło się także zwycięstwo Annie Andrews w Karolinie Południowej. Demokratka, z zawodu pediatra, pokonała republikańską kandydatkę Darline Graham i zdobyła mandat do Senatu USA.
Democrat Annie Andrews celebrated her upset victory in South Carolina’s Senate race, becoming the first woman and pediatrician elected to the chamber from the state. https://t.co/Q8NTWqj3Ab
— CNN (@CNN) November 4, 2026
To szczególnie istotny wynik, ponieważ Karolina Południowa od lat należy do republikańskich bastionów. Ostatni raz Demokrata wygrał tam wybory do Senatu w 1998 r. Andrews została również pierwszą kobietą wybraną do Senatu z tego stanu.
Jej zwycięstwo jest tym bardziej zaskakujące, że wcześniej bez powodzenia ubiegała się o mandat w Izbie Reprezentantów w 2022 r. Tym razem kampanię oparła przede wszystkim na kwestiach ochrony zdrowia i kosztów życia.
Pastor przełamał niemal stuletnią passę Republikanów
Nietypowym zwycięzcą jest również Adam Hamilton z Kansas. Pastor i założyciel jednego z największych metodystycznych kościołów w USA pokonał urzędującego republikańskiego senatora Rogera Marshalla.
Thank you, Kansas. Thank you for your faith in me and for the opportunity to fight for you in Washington. You'll hear more from me soon. – AH https://t.co/s6krWX524M
— Adam Hamilton (@Hamilton4Kansas) November 4, 2026
Hamilton nigdy wcześniej nie startował w wyborach, a mimo to zdobył mandat w stanie, który od niemal stu lat nie wysyłał Demokraty do Senatu. Jego zwycięstwo to jeden z przykładów skali tegorocznego przesunięcia politycznego w USA.
Nie tylko polityczne nazwiska
Tegoroczne midterms przyniosły więc zwycięstwa, które trudno sprowadzić do zwykłego podziału na Demokratów i Republikanów. Wśród wybranych znaleźli się politycy przełamujący bariery związane z pochodzeniem, religią czy orientacją seksualną, osoby spoza tradycyjnego świata polityki, a także kandydat, który wygrał mimo zawieszenia kampanii.
Wspólnym mianownikiem wielu tych historii jest zmiana składu amerykańskiej reprezentacji politycznej. Wybory z 3 listopada 2026 r. mogą być zapamiętane nie tylko jako dotkliwa porażka obozu Donalda Trumpa, ale również jako moment, w którym do najwyższych stanowisk w USA weszła nowa grupa polityków.
oprac. KWS
































































