Przez większą część czwartkowych notowań inwestorzy w Warszawie mieli powody do zadowolenia. W ciągu dnia wzrosty prowadziły indeks blue chipów blisko październikowych rekordów. Jednak gdy rozpoczęła się sesja w USA, inwestorzy zaczęli odwrót i ucieczkę kapitału od ryzyka, która przybierała na sile z każdą minutą.


Ostatecznie WIG20 zyskał 0,48 proc. Presji nie wytrzymał szeroki rynek – indeks WIG stracił 0,07 proc. przez głębokie straty mWIG40, który poszedł w dół o 1,62 proc. i sWIG80, który z kolei stracił równo 1 proc. Obroty w czwartek podliczono na prawie 2,7 mld zł, z czego 2,2 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
GPW ostatecznie połowiczne poddała się fali fatalnego sentymentu, która w czwartkowe popołudnie rozlała się po parkietach Starego Kontynentu i sparaliżowała rynki bazowe. W Europie Zachodniej nastroje przez większość dnia były zróżnicowane, lecz nie tak fatalne, jak w USA. Londyński FTSE 100 spadał o 0,3 proc., a frankfurcki DAX tracił 0,5 proc. Z kolei paryski CAC 40, nawet zyskiwał 0,3 proc., a rosły jeszcze główne indeksy m.in. w Hiszpanii i Belgii.
Prawdziwy dramat rozgrywał się jednak za oceanem. Spektakularna przecena na Wall Street przybrała rozmiary rynkowej paniki. W momencie zamykania handlu na GPW indeks S&P 500 spadał o 3,2 proc., natomiast zdominowany przez spółki technologiczne Nasdaq Composite leciał w dół o 5,0 proc. Po wczorajszym odbiciu nie było już śladu, a globalni inwestorzy rzucili się do panicznej redukcji pozycji zwłaszcza spółek związanych z AI.
Na rynku rozgrywał się dramat sektora technologicznego i producentów półprzewodników. W czwartek indeks Nasdaq Composite znalazł się już ponad 10 proc. poniżej historycznego rekordu zamknięcia, który padł zaledwie w zeszłym miesiącu. Z każdą minutą handlu przecena chipowych gigantów przybierała na sile. Inwestorzy z niepokojem analizują implikacje polityczne w Waszyngtonie – na rynkach nasilają się obawy, że przejęcie kontroli nad Kongresem przez Demokratów doprowadzi do zaostrzenia nadzoru nad branżą AI. Taki obrót spraw mógłby drastycznie spowolnić dynamiczną ekspansję infrastruktury cyfrowej, zwłaszcza w obliczu rosnącego oporu społecznego wobec budowy gigantycznych energochłonnych centrów danych.
Oliwy do ognia dolały bieżące doniesienia. Rozczarowujące prognozy finansowe Qualcommu i Arm Holdings wywołały potężne rozczarowanie. Jakby tego było mało, według nieoficjalnych doniesień medialnych koncern Micron zdecydował się na wstrzymanie planów budowy nowoczesnej fabryki układów pamięci na Tajwanie.
– Istnieje teraz prawdopodobieństwo, że dwuletnie intensywne wsparcie administracji Trumpa dla rozwoju AI zostanie w pewnym stopniu ograniczone, ponieważ obecna administracja pomijała wiele istotnych aspektów związanych z tym sektorem. Można przypuszczać, że tak agresywna rozbudowa infrastruktury AI zostanie poddana dokładniejszej analizie – komentowała rynkowe tąpnięcie Ipek Ozkardeskaya, starsza analityczka w Swissquote Bank.
LPP i Dino z mocnymi wzrostami
Na GPW jasnym punktem warszawskiego parkietu okazał się rodzimy sektor handlu detalicznego i dóbr konsumpcyjnych. Niekwestionowanym liderem wzrostów w WIG20 była odzieżowa spółka LPP (+5,64 proc.), a kroku dzielnie dotrzymywała jej sieć handlowa Dino Polska (+3,94 proc.). Impulsem do dynamicznych zakupów akcji LPP stały się szacunkowe dane operacyjne za trzeci kwartał roku obrotowego (sierpień–październik 2026 r.) zaprezentowane przez gdańskiego giganta odzieżowego. Grupa LPP zanotowała 20-procentowy wzrost przychodów w walutach stałych, przy czym sprzedaż porównywalna (LFL) poszła w górę o 4,4 proc. Kurs LPP znajduje się w silnym trendzie wzrostowym już od początku września, zyskując do środowego zamknięcia imponujące 27,5 proc.
Sezon wyników: zyski PKO BP i BNP Paribas, zadyszka Handlowego
Czwartkowy poranek stał pod znakiem publikacji raportów finansowych sektora bankowego za III kwartał 2026 roku. Akcje największego krajowego pożyczkodawcy, PKO BP (+0,83 proc.), cieszyły się zainteresowaniem kupujących po tym, jak zysk netto grupy wzrósł do 2,933 mld zł z 2,837 mld zł rok wcześniej, przebijając oczekiwania analityków o 4,1 proc. Prezes banku Szymon Midera zadeklarował na łamach PAP Biznes utrzymanie dwucyfrowego tempa wzrostu akcji kredytowej w kolejnych kwartałach oraz zapowiedział prezentację zaktualizowanej strategii grupy na wiosnę 2027 roku.
Wahania nastrojów towarzyszyły papierom BNP Paribas Bank Polska z mWIG40 (+1,73 proc.) który, choć rano tracił 0,8 proc., zdołał wyjść na plus. Zysk netto grupy sięgnął 689,1 mln zł wobec 695,5 mln zł przed rokiem, co okazało się rezultatem o 2,9 proc. lepszym od konsensusu rynkowego. Prezes Przemek Gdański wskazał na udaną akwizycję w segmencie detalicznym i odbudowę pozycji w finansowaniu małych i średnich przedsiębiorstw.
Z kolei pod kreską wylądował Bank Handlowy (-0,49 proc.), którego jednak kwartalny zysk stopniał do 288,3 mln zł z 469,4 mln zł rok wcześniej (wynik zgodny z oczekiwaniami), przy zapowiedzi stabilizacji bazy kosztowej i kosztach ryzyka na poziomie ok. 40 punktów bazowych.
Mocną sesję zaliczyła za to branża elektroenergetyczna. Pozytywne nastroje wsparły nowe rekomendacje analityków Wood & Company. Jakub Bronicki podniósł zalecenie dla PGE (+0,66 proc.) do „kupuj” ze „sprzedaj” (cena docelowa 18,50 zł przy kursie 16 zł) oraz dla Enei (+0,76 proc.) z mWIG40 do „kupuj” z „trzymaj” (wycena 28,10 zł przy kursie 21,4 zł). Sama PGE sfinalizowała umowę kredytową na kwotę 3,89 mld zł na budowę bloku CCGT w Rybniku (882 MW), a prezes Dariusz Lubera ogłosił plany ukończenia do połowy przyszłego roku studium wykonalności dla drugiej elektrowni jądrowej w Bełchatowie i Koninie. W WIG20 zwyżkował także Tauron (+1,18 proc.). Na plus wyróżnił się też płocki koncern Orlen (+0,31 proc.), który po sesji opublikował wyniki finansowe. Przychody grupy sięgnęły 80,1 mld zł wobec 61,1 mld zł przed rokiem. Konsensus PAP Biznes zakładał przychody na poziomie 85 mld zł. Zysk netto grupy sięgnął 5,61 mld zł, podczas gdy rok wcześniej Orlen miał 2,17 mld zł zysku netto. Konsensus zakład zysk netto w wysokości 7,48 mld zł.
KGHM i Allegro w odwrocie
W gronie krajowych blue chipów taniały walory siedmiu spółek. Największym obciążeniem dla benchmarku okazał się KGHM (-2,47 proc.), który po zaledwie jednodniowych wzrostach powrócił do fali przeceny – przypomnijmy, że od 13 października do środowego zamknięcia akcje lubińskiej miedziowej spółki potaniały już łącznie o 18 proc. Zmęczenie materiału widać było również na papierach platformy Allegro (-1,39 proc.), gdzie doszło do realizacji zysków po imponującym, 7-tygodniowym rajdzie, w trakcie którego kurs urósł aż o 34 proc. Spadki w WIG20 dotknęły jeszcze CD Projekt, Kęty, Pepco, PZU i Modivo, ale wszystkie były w granicach 0,5 proc.
Rajd Grupy Azoty, tąpnięcie Arctic Paper i kolejny krach na Asbisie
Wśród spółek o średniej kapitalizacji z indeksu mWIG40 spektakularne odbicie zanotowała Grupa Azoty (+6,1 proc.). Chemiczny potentat przerwał wyniszczającą falę wyprzedaży, w ramach której od 9 września do 4 listopada jego wycena runęła o niemal 33 proc.
Na drugim biegunie znalazł się technologiczny dystrybutor Asbis (-9,81 proc.). Spółka opublikowała świetne wyniki za III kwartał (zysk netto skoczył o 337 proc. r/r do 51,8 mln USD wobec 46 mln USD konsensusu) i akcentuje potencjał rynku sztucznej inteligencji, a analitycy DM BOŚ podnieśli wycenę do 202 zł z rekomendacją „kupuj”. Rynek zdominowały jednak obawy o koniunkturę sprzętową z USA, na której w tym roku kurs zyskał kilkaset procent. Z braku laku wybrano Asbis na reprezentanta branży półprzewodników, chociaż tak naprawdę chodziło o marże ma urządzeniach IT przy rosnących cenach pamięci. Związanie kursu z branżą AI pokazało w czwartek także drugą stronę medalu.
Z kolei Polimex Mostostal (-1,85) poinformował o zatwierdzeniu przez sąd ugody z LOT AMS dotyczącej bazy technicznej w Rzeszowie-Jasionce, gwarantującej konsorcjum 29 mln zł netto dodatkowego wynagrodzenia. Na małych spółkach z indeksu sWIG80 dominowała czerwień za sprawą rozczarowań wynikowych. Prawdziwy pogrom dotknął Arctic Paper (-7,53 proc.), którego kwartalna EBITDA wyniosła skromne 9,7 mln zł wobec oczekiwanych 20,5 mln zł, a strata netto pogłębiła się do 16,1 mln zł. Równie dotkliwą przecenę odnotował technologiczny DataWalk (-9,31 proc.). W odwrocie znalazł się także Digital Network (-3,85 proc.), mimo że analitycy East Value Research podnieśli zalecenie do „kupuj” z „akumuluj.
































































