W środę przecena spółek surowcowych wspierana przez dalej silną podaż na akcjach banków ściągnęła WIG20 najniżej od początku roku. Negatywnie wyróżnił się kurs KGHM-u, który spadł poniżej ważnego poziomu. Obciążeniem dla blue chipów były także akcje Dino.


Sesja w środę były potwierdzeniem przejęcia inicjatywy przez podaż, która zdołała wymazać na najważniejszym indeksie GPW całość wzrostów, jakie benchmark wypracował od początku roku. Na zamknięciu notowania nieco się podniosły, ale sesyjne minimum było najniżej w tym roku.
Na rynkowy sentyment panujący na polskim parkiecie w środę nałożyło się kilka czynników. To nieustająca wyprzedaż akcji banków, słabe nastroje rynków bazowych, potwierdzone wtorkową, najsłabszą w tym roku sesją na Wall Street, w dodatku w kontekście blue chipów ciążyła przecena największych spółek jako Dino czy KGHM.
Inwestorskie nastroje były dosyć napięte, co także dało się zauważyć na rynku walut. Po wyraźnym osłabieniu złotego, w pierwszej części sesji, później ustanowił on dzienne maksima w stosunku do dolara, czy euro. Nerwowość ta jest związana z oczekiwaniem na publikację przez Fed protokołu z ostatniego posiedzenia.
Od tamtej decyzji na rynku pokazały się m.in. sensacyjne dane o amerykańskim rynku pracy i kolejne wypowiedzi członków Rezerwy Federalnej, jak choćby ostatnia prezesa Fed z St. Louis, który powiedział CNBC, że agresywniejsza polityka monetarna dałaby lepsze efekty walki z inflacją.

W takich okolicznościach na GPW do przejęcia inicjatywy przez giełdowe niedźwiedzie brakuje tylko wzrostu obrotów, co sugerowałoby hurtowe pozbywanie się akcji – napisali w komentarzu analitycy CMC Markets. Te jednak ciągle nie zachwycają i z trudem w ostatnich dniach udaje się przekroczyć 1 mld zł na szerokim rynku.
W środę WIG20 spadł o 1,59 proc. WIG był niżej o 1,37 proc. mWIG40 zniżkował o 1,01 proc., a sWIG80 o 0,43 proc. obroty przekroczyły 960 mln zł, z czego ponad 810 mln dotyczyło WIG20.
W ujęciu sektorowym najgorzej wypadło górnictwo (-5,02 proc.), odzież (-2,39 proc.) i niezmiennie znajdujące się w pierwszej trójce najsłabszych indeksów banki (-2,01 proc.). Zyskały tylko motoryzacja (0,71 proc.), gry (0,47 proc.) i budownictwo (0,19 proc.).
W WIG20 najwięcej oddał kurs KGHM (-5,24 proc.), na co mogły mieć wpływ spadki cen miedzi, ale patrząc na skalę, bardziej zasadne jest nawiązanie do wyników Rio Tinto, który zmniejszył w 2022 roku zysk netto o 41 proc., chociaż i tak spółka zarobiła 12,42 mld dol. Kurs tego wydobywcy m.in. miedzi, spadał na giełdzie w Nowym Jorku o ponad 3,5 proc. Natomiast kurs KGHM-u znajduje się na ponad miesięcznych minimach i pokonał techniczne wsparcie znajdujące się na poziomie 130 zł, które w tym roku nie pozwalało spaść niżej cenie akcji. Ponadto spółka podała dane operacyjne za styczeń.
Przeceniano także akcje górniczej JSW (-3,72 proc.), podobnie jak innych spółek węglowych z niższych segmentów rynku jak Bogdanka (-5,59 proc.) czy Bumech (-3,15 proc.).
Pod presją były spółki detaliczne jak LPP (-2,83 proc.) czy Dino (-2,07 proc.). Na rynku pokazały się dane GUS-u świadczące o bardzo dużym spadku oczekiwań konsumentów co do dalszego podnoszenia cen. JP Morgan obniżył rekomendację dla LPP do "neutralnie" z "przeważaj", a cena docelowa została ustalona na 10.400 zł.
Wciąż słabością razi sektor bankowy, który zniżkował piątą sesję z rzędu. Największe banki jak PKO czy Pekao spadły o odpowiednio 2,25 proc. i 2,17 proc. Kurs Santandera, który podał roczne wyniki finansowe, spadł o 1,33 proc.
Do góry w tym segmencie rynku poszły tylko kursy Orange (1,28 proc.), Allegro (1,05 proc.), CD Projektu (0,55 proc.) i Pepco (0,51 proc.).


























































