Amerykański Senat odrzucił projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut. W głosowaniu nad skierowaniem Digital Asset Market Clarity Act do dalszych prac nie udało się osiągnąć wymaganej większości. Osią podziału okazały się kwestie etyczne, a dokładniej ograniczenie czerpania korzyści z rynku kryptowalut dla przedstawicieli administracji państwowej - podał portal "CoinDesk".


We wtorek, 15 września, Senat USA odrzucił ustawę Digital Asset Market Clarity Act. Poparło ją 49 senatorów przy sprzeciwie 50. Większość konieczna do uchwalenia aktu wynosiła 60 głosów. Na ostatniej prostej od projektu odstąpiła siódemka Demokratów uczestniczących w wypracowaniu kompromisowej ustawy. Przeciwko zagłosowała również trójka Republikanów.
Odrzucenie Clarity Act to poważny cios dla branży kryptowalut, która od wielu lat lobbowała za zapewnieniem rynkowi przejrzystych przepisów i wydała setki milionów dolarów na wsparcie polityków - m.in. poprzez fundusze PAC - opisuje "CoinDesk".
Ustawy nie udało się przyjąć pomimo wprowadzenia w niej dużych zmian, które opublikowano w weekend. Według Republikanów ostateczny tekst zawierał 126 poprawek, będących odpowiedzią na apele Demokratów. Donald Trump zgodził się też zwiększyć ograniczenia kryptowalutowej działalności dla urzędników wyższego szczebla. Demokraci uznali jednak, że obostrzenia te pozostają zbyt słabe i rozmowy załamały się tuż przed głosowaniem. Sporną kwestią pozostał również zakaz oferowania przez stablecoiny nagród przypominających oprocentowane depozyty bankowe.
Co dalej z regulacjami kryptowalut w USA?
Niepowodzenie Clarity Act odsuwa ewentualne prace legislacyjne do tzw. sesji lame duck po listopadowych wyborach do Kongresu lub przenosi je na nową kadencję. W krótkim horyzoncie czasowym nadzór nad rynkiem powraca do agencji wykonawczych - Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), przewodzonej przez Paula Atkinsa oraz Komisji Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary (CFTC). Regulacje oparte na wytycznych agencji pozostają jednak nietrwałe bez umocowania w ustawie.

Ewentualne przejęcie większości w Kongresie przez Partię Demokratyczną w wyborach 3 listopada może dodatkowo utrudnić przyszłe inicjatywy branży kryptowalut. Na czele kluczowych komisji mogą stanąć politycy krytycznie do niej nastawieni - np. senator Elizabeth Warren w Komisji Bankowej Senatu.
Reakcja rynku
Informacja o odrzuceniu ustawy wywołała przecenę akcji spółek powiązanych z sektorem cyfrowych aktywów. Notowania największej amerykańskiej giełdy kryptowalut Coinbase Global spadły o ponad 10%, a papiery emitenta stablecoina USDC - firmy Circle - zanurkowały o 11%. Prawie 9,5% straciły akcje giełdy Gemini. Notowania Strategy obniżyły się o przeszło 5%.
Zareagowały również same kryptowaluty - wśród największych cyfrowych aktywów pod względem kapitalizacji najmocniej traciło XRP, które spadło o ponad 8% w ciągu ostatnich 24 godzin. Bitcoin i ethereum wycofały się o odpowiednio 2,1% oraz 3,2%. BNB stracił 0,8%, a solana oddała 4,1%.
Spadki na rynku spot przełożyły się na likwidację pozycji z dźwignią o wartości blisko 650 mln dolarów w ciągu 24 godzin - pokazują dane platformy CoinGlass. Blisko 570 mln dolarów dotyczyło pozycji długich.
Perspektywy dla bitcoina
Mimo zawirowań wokół Clarity Act analitycy wskazują, że głównym czynnikiem kształtującym wyceny na rynku kryptowalut pozostaje polityka monetarna USA. Jak podkreśla Lech Wilczyński, Przewodniczący Rady Nadzorczej BTCS SA, głosowanie w Senacie jest ważne dla długoterminowych regulacji, "ale nie należy traktować go jako bezpośredniego katalizatora ceny bitcoina".
Ekspert zaznacza, że to koszt pieniądza pozostaje dziś głównym krótkoterminowym czynnikiem dla pierwszej kryptowaluty, a na kurs silniej wpływają rosnące rentowności obligacji, odpływy z funduszy ETF oraz presja inflacyjna.
- Kluczowe dla rynku będą 15 i 16 września, kiedy odbędzie się posiedzenie Rezerwy Federalnej. W środę poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych oraz nowe projekcje członków Fed. Jeżeli rynek nadal będzie wyceniał wyższy koszt pieniądza, a rentowność dwuletnich obligacji pozostanie na podwyższonym poziomie, bitcoin będzie pozostawał bardziej wrażliwy na globalne warunki finansowe niż na pojedyncze wydarzenia regulacyjne - podsumowuje Lech Wilczyński.



























































