REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Upadłość konsumencka – pro-konsumencki niewypał

Michał Kisiel2011-07-22 07:00analityk Bankier.pl
publikacja
2011-07-22 07:00

Dwa lata temu, gdy w życie wchodziła ustawa o upadłości konsumenckiej, niektórzy analitycy wieszczyli nie tylko falę bankructw gospodarstw domowych, ale nawet spadek dostępności kredytów. Tymczasem z możliwości stworzonych przez nowe prawo skorzystały zaledwie 22 osoby. Czy to oznacza, że Polacy nie mają problemów z nadmiernym zadłużeniem?


Niespłacanych kredytów konsumpcyjnych wciąż przybywa, chociaż w coraz wolniejszym tempie. Zobowiązania zagrożone stanowią w tej kategorii niemal 19% bankowego portfela. Świadczy to o trudnym położeniu sporej rzeszy kredytobiorców. Skąd zatem tak nikła popularność postępowania upadłościowego?


Prawo zbyt skomplikowane nawet dla prawników


Główną przyczyną porażki pro-konsumenckiego, w zamyśle, rozwiązania jest zbyt skomplikowane prawo. Sądy odrzucają przeważającą większość trafiających do nich wniosków. W powstałym na zamówienie Ministerstwa Sprawiedliwości raporcie podsumowującym działanie ustawy wskazano, że 95%  dokumentów składanych przez potencjalnych upadłych zawierało błędy formalne. Dotyczyło to również wniosków przygotowywanych przez specjalistów.


Drugim czynnikiem niepowodzenia ustawy jest niewątpliwie bardzo restrykcyjne podejście do warunków ogłoszenia bankructwa. W przepisach określono, że upadłość ogłosić mogą tylko osoby, w przypadku których niewypłacalność była wynikiem działania szczególnych i niezawinionych przez nie okoliczności. Tymczasem problemy ze spłatą zadłużenia znacznie częściej niż np. z nieszczęśliwego wypadku, wynikają z bardziej trywialnych zdarzeń – np. utraty miejsca pracy, obniżenia dochodów.


Upadły to obywatel drugiej kategorii


Potencjalnych bankrutów odstraszają także konsekwencje ogłoszenia niewypłacalności. Bolesna, lecz nieunikniona jest utrata całego majątku, łącznie z posiadanymi nieruchomościami. Za nadmiernie surowy należy jednak uznać zapis pozostawiający upadłemu, posiadającemu dom czy mieszkanie, środków pozwalających na zabezpieczenie zaledwie 12 miesięcy wynajmu w danej miejscowości.
W okresie obowiązywania tzw. planu spłaty (maksymalnie przez 5-7 lat) upadły nie może zaciągać nawet drobnych zobowiązań finansowych, a jego sytuacja ekonomiczna poddawana jest okresowej kontroli. Po przejściu przez cały proces upadłości nadal nie można mieć pewności, że pozostałe do spłaty długi zostaną umorzone. Ustawa dopuszcza taką możliwość, ale nie każdy bankrut będzie faktycznie rozpoczynał nowe życie z „czystą kartą”.


Instytucję upadłości konsumenckiej, jeśli faktycznie ma spełniać swoje zadanie, czekać musi poważna reforma. Dziś nie jest ona przydatna ani jako narzędzie rozwiązywania problemów dłużników, ani jako wsparcie dla wierzycieli próbujących odzyskać niespłacane zobowiązania. Ewentualnej liberalizacji podejścia do upadłości gospodarstw domowych towarzyszyć będzie musiało wsparcie edukacyjne i doradcze dla przechodzących przez bankructwo osób. Inaczej ziścić się mogą prognozy sprzed kilku lat, a oddłużeni będą szybko wpadać w kolejne kredytowe pętle.


Michał Kisiel, analityk Bankier.pl
Kontakt: m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~plebey
Najgorsze jest to, że w tym kraju osła należy nazywać "koniem właściwym" albo, w najgorszym wypadku, "koniem włochatym". W jaki sposób można sformułować komentarz do poczynań tego sejmowego centrum legislacyjnego? Przecież korzystali z opinii wybitnych specjalistów, a ci z kolei nie wysilili się na cokolwiek innego Najgorsze jest to, że w tym kraju osła należy nazywać "koniem właściwym" albo, w najgorszym wypadku, "koniem włochatym". W jaki sposób można sformułować komentarz do poczynań tego sejmowego centrum legislacyjnego? Przecież korzystali z opinii wybitnych specjalistów, a ci z kolei nie wysilili się na cokolwiek innego poza przepisaniem do prawa upadłościowego przepisów przedwojennych, które tak do tego pasują, jak właśnie "koń właściwy" do karety. Niech coś wreszcie się zmieni, niech władza zrozumie, że nam wcale nie chodzi o to, żeby ich zmieniać co 4 lata, lecz o to, żeby się do roboty wzięli.
~madzia
po cholerę taki bubel? upadłość powinna dać szansę, a nie tworzyć bezdomnych, sfrustrowanych nieszczęśników, za którymi dług będzie sie ciągnął do śmierci?
~endi
Ciekawe ile nas podatników kosztowało przygotowanie tej nieszczęsnej ustawy o upadłości konsumenckiej przez naszych mądrych posłów ? pieniądze zabrane nam przez państwo to są pieniądze wyrzucone w błoto ...

Powiązane: Upadłość

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki