REKLAMA

Turcja: Erdogan straszy, bank centralny reaguje, waluta szaleje

Michał Żuławiński2018-08-13 08:09analityk Bankier.pl
publikacja
2018-08-13 08:09
fot. Murad Sezer / Reuters

Turecki bank centralny zapowiedział podjęcie działań mających na celu ustabilizowanie sytuacji na rynku walutowym. Tymczasem lira zaczęła nowy tydzień od burzliwych wahań kursu, do czego w weekend przyczynił się prezydent Erdogan.

W opublikowanym dziś rano komunikacie, tureckie władze monetarne przedstawiły zapowiedź kilku działań, które łączy jeden cel – uspokoić sytuację wokół krajowego systemu bankowego oraz przywrócić zaufanie do liry. Centralny Bank Republiki Turcji zapowiedział m.in. dostarczenie płynności potrzebnej bankom komercyjnym, zmianę  wymogów w zakresie zabezpieczeń deponowanych w banku centralnym oraz preferencyjne warunki zawierania transakcji repo.

Dodatkowo obniżone zostały kryteria rezerwy obowiązkowej - oznacza to, że banki komercyjne będą mogły dysponować częścią środków, które do tej pory „zamrożone” były w banku centralnym. Bank centralny szacuje, że jego decyzja uwolni 10 mld lir, 6 mld dolarów oraz równowartość 3 mld przechowywanych w złocie (w Turcji banki komercyjne mogły część rezerw obowiązkowych deklarować w złocie, w obrocie którym są istotnym graczem na lokalnym rynku).

Dodatkowo turecki bank centralny zobowiązał się do pośredniczenia w operacjach walutowych zawieranych przez banki komercyjne oraz zapowiedział, że limit depozytów walutowych w kwocie 50 mld dolarów może zostać podwyższony.

- Bank centralny będzie bacznie obserwował sytuację na rynku oraz kształtowanie się ceny. Podjęte zostaną wszystkie niezbędne środki, aby zapewnić stabilność finansową – czytamy w komunikacie.

Co jednak istotne, bank centralny Turcji nie zdecydował się na podniesienie stóp procentowych. Fakt ten można wiązać z niekonwencjonalnym podejściem samego Erdogana do tej kwestii - w ostatnich miesiącach tureckie władze monetarne "podnosiły stopy tak, by prezydent tego nie widział".

Kurs liry szaleje

Komunikat banku centralnego napłynął na rynek w pierwszych godzinach handlu, kiedy turecka lira i tak była mocno rozchwiana. Dość powiedzieć, że nowy tydzień inwestorzy rozpoczęli od podbicia kursu USD/TRY powyżej 7,00 – dla porównania, jeszcze w piątek rano jeden dolar kosztował niewiele ponad 5 lir. W kolejnych minutach sytuacja pozostawała dynamiczna, kurs przejściowo zszedł poniżej 6,50 TRY, by następnie zawrócić w kierunku siódemki i ponownie zejść do 6,65.

[Aktualizacja 13.00] Na lirze wciąż burzliwie, obecnie za dolara trzeba zapłacić 6,93 TRY (aktualny kurs sprawdzisz tutaj.) Przemawiający w Ankarze prezydent Erdogan powtórzył, że jego zdaniem "Turcja padła ofiarą spisku", lecz jego kraj "nie podda się i nie przegra wojny gospodarczej". Turecki przywódca zapowiedział także, że "kurs walutowy powróci do fundamentów ekonomicznych".

Kliknij, aby przejść do notowań / Bankier.pl

Rynek walutowy dopiero dziś może także zareagować na zapowiedzi, które nad Bosforem złożone zostały w weekend.

W wywiadzie dla gazety „Hurriyet” minister skarbu i finansów Berat Albayrak (prywatnie zięć Erdogana) poinformował, że przygotowano plan dla banków i przedsiębiorstw, które najbardziej odczuwają wahania kursów walutowych. Z kolei sam prezydent w niedzielę tłumaczył, że obecnego zawirowania wokół kursu walutowego nie da się logicznie wytłumaczyć oraz, że Turcja została ofiarą spisku. Erdogan ponownie wezwał także Turków, aby sprzedawali dolary, euro i złoto w celu wsparcia liry.

Turecki przywódca ponownie zagroził także Stanom Zjednoczonym, zapowiadając, że jeżeli napięcie na linii Waszyngton-Ankara nie zostanie załagodzone, to „Turcja poszuka nowych rynków, nowych partnerów i nowych sojuszników”.

"Możemy jedynie pożegnać się z kimś, kto decyduje się poświęcić swoje strategiczne partnerstwo i trwający pół wieku sojusz z 81-milionowym krajem, by zabezpieczyć swoje stosunki z grupami terrorystycznymi" - mówił Erdogan.

Nieco w cieniu liry znajduje się turecka giełda, gdzie spadki widać również w cenach wyrażonych w walucie lokalnej (choć oczywiście przecena w dolarze jest większa). Główny indeks giełdy w Stambule traci ponad 4 proc., zaś akcje banków doświadczają nawet dwucyfrowej przeceny.

O przyczynach tureckiego kryzysu przeczytasz w artykule „10 wykresów, dzięki którym zrozumiesz kryzys w Turcji”.

Tak relacjonowaliśmy piątkowe załamanie kursu liry – przejdź do relacji.

Planujemy kontynuację tematu


Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (20)

dodaj komentarz
trooper
J. Kaczyński, Czerwiec 2014: "Kaczyński: Polska będzie jak Turcja. Ale najpierw zmiana władz i elit"

- Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo - powiedział Kaczyński. Według prezesa "ten rodzaj wielkości jest do zdobycia",
J. Kaczyński, Czerwiec 2014: "Kaczyński: Polska będzie jak Turcja. Ale najpierw zmiana władz i elit"

- Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo - powiedział Kaczyński. Według prezesa "ten rodzaj wielkości jest do zdobycia", ale wymaga to "najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit".
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jendreka
A ja myślę że Trump i gra z ogniem, i kto wie czy to w USA nie tkwi problem. Jak to mówią tonący nawet brzytwy się chwyta. Te wszystkie zagrania Trumpa pewnie takie są. Tylko świat jeszcze tego nie dojrzał, bo zbytnio zaslepiony jest na razie Ameryką. Oliwa zawsze na wierzch wypływa, takie też znam z A ja myślę że Trump i gra z ogniem, i kto wie czy to w USA nie tkwi problem. Jak to mówią tonący nawet brzytwy się chwyta. Te wszystkie zagrania Trumpa pewnie takie są. Tylko świat jeszcze tego nie dojrzał, bo zbytnio zaslepiony jest na razie Ameryką. Oliwa zawsze na wierzch wypływa, takie też znam z dzieciństwa.
karbinadel
A ty myślisz, że jak zwołasz kumpli z radyja, żeby nas minusowali, to twoje wpisy staną mniej bezsensowne?
dziki_losos
Nie wydaje mi się, żeby luzowanie rezerw w obliczu kryzysu było dobrym posunięciem.
Oprócz tego, "dostarczenie płynności potrzebnej bankom komercyjnym" brzmi naprawdę złowieszczo - zwykle zwiększenie płynności wiąże się ze zwiększeniem zadłużenia, co w tej sytuacji jest ryzykowne.
search
bankructwo wisi, mysle ze w takim tempie to do konca roku powinno juz byc wiadomo.
chyba ze sultan klenie skruszony , bo wstajac ostatnio z kolan mocno walnal sie w lep czego maja efekty.
john-eire
A co z tego. Turcja ma bardzo mały publiczny dług w porównywanie Niemcy, Francja i Wielki Brytania. Turcja jest następny Lehman Bros? Nigdy. W najgorsze wypadku Turcja jest następny Amber Gold, i to wszystko.
andre999
Ważny jest dług zagraniczny do PKB. A tego jest prawie 70%
john-eire odpowiada andre999
I co z tego? Są mnóstwo Kraj w UE który mają gorszy dług zagraniczny do PKB
andre999 odpowiada john-eire
Tyle, że to są właśnie kraje rozwinięte EU gdzie dług denominowany jest w euro. Które jest pod ochroną ECB. "Whatever it takes"
A kraje emerging markets, ze swoimi narodowymi walutami i długiem dolarowym są dużo bardziej narażone na rynkowe perturbacje. A dolar drożeje i nadal będzie drożał...

Powiązane: Kryzys w Turcji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki