Konflikt dwóch medycznych gigantów rozgrywa się na oczach całego świata. Novo Nordisk podjął decyzję o pozwie przeciwko swojemu największemu amerykańskiemu rywalowi – Eli Lilly.


Szereg inwestorów Novo postrzega pozew giganta farmaceutycznego przeciwko Eli Lilly jako znak bardziej ofensywnego podejścia do walki o rynek leków na odchudzanie.
Wojna między dwoma gigantami farmaceutycznymi rozgrywa się obecnie na oczach wszystkich, po tym jak we wtorek wyszło na jaw, że Novo Nordisk zdecydowało się pozwać amerykańskiego gigantycznego konkurenta Eli Lilly.
Novo uważa, że Eli Lilly wprowadza konsumentów w błąd w reklamach, w których wysokie dawki leku Eli Lilly są porównywane z niskimi dawkami leku Novo Nordisk, przez co produkty Eli Lilly wyglądają na lepsze.
Analitycy i eksperci zdążyli już jasno zaznaczyć, że Novo Nordisk, które do tego zadania zaangażowało jeden z najbardziej wybitnych zespołów prawniczych, naprawdę zdjęło jedwabne rękawiczki. A od inwestorów spółki słychać teraz, że jest to krok konieczny i nie mniej ważny.

„To podkreśla, że rynek otyłości przekształcił się w »grę marketingową«. Podczas gdy dwa lata temu dyskutowaliśmy o tym, który lek może zapewnić największą utratę wagi, dziś w większym stopniu patrzymy na czynniki takie jak łatwość użytkowania i rozpoznawalność marki. Dlatego uważam, że pozwanie Lilly przez Novo w tej sprawie ma duży sens” – mówi m.in. Lars Söderfjell, szef działu akcji w szwedzkim banku Ålandsbanken.
Anders Schelde, dyrektor ds. inwestycji w Akademikerpension, zgadza się z tym:
„Walka o rynek leków na odchudzanie trwa w najlepsze i wyznaczenie granicy konkurentowi zdecydowanie ma sens dla Novo. Nie postrzegamy tego ani jako aktu desperacji, ani jako oznaki bycia pod nadzwyczajną presją. Chodzi o ochronę i rozwój biznesu. Tutaj Novo robi jedno i drugie jednocześnie”.
Novo Nordisk oskarża Eli Lilly, którego dyrektorem generalnym jest David Ricks, o wprowadzającą w błąd marketyzację. W wypowiedzi dla Børsen rzecznik Eli Lilly oświadczył, że spółka »stoi całkowicie murem za swoją marketyzacją«.
To nie pierwszy raz, kiedy Novo Nordisk sięga po środki prawne, aby poradzić sobie z konkurentami. Jeszcze wiosną na celowniku znalazł się naśladowca Hims & Hers, który został pozwany przez duńskiego giganta farmaceutycznego za tworzenie imitacji jego leku na odchudzanie. Do właściwego procesu sądowego jednak nigdy nie doszło, ponieważ strony doszły do porozumienia i ostatecznie nawiązały współpracę.
Na wtorkowej konferencji prasowej samo Novo Nordisk oświadczyło, że w rzeczywistości nie chciało ciągnąć Eli Lilly do sądu, ale była to ostatnia możliwość po tym, jak amerykański konkurent nie wycofał jeszcze reklam. Nie zmienia to samej historii inwestycyjnej (casu)
Chociaż sprawa przyciągnęła już dużą uwagę zarówno w mediach krajowych, jak i zagranicznych, musi jeszcze wywołać zauważalną reakcję na rynku akcji.
Akcje Novo spadły o niespełna 1,5 pct. w dniu, w którym informacja o pozwie trafiła na rynek. Od tego czasu na rynku pojawiło się jednak więcej sprzedających i w ciągu trzech dni spadek kursu skradł się do 3,7 pct. – na i tak już czerwonym rynku.
Pomimo faktu, że kilkoro inwestorów postrzega to jako pozytywny krok ze strony giganta farmaceutycznego, słychać również, że ani historia inwestycyjna, ani sytuacja konkurencyjna nie rozstrzygną się w salach sądowych.
„W szerszej perspektywie konkurencja między Eli Lilly a Novo Nordisk rozstrzygnie się raczej poprzez rozwój kliniczny, dane kliniczne i komercyjną siłę przebicia, niż przez wynik prawny” – pisze do Børsen Eugen Uretkzi, zarządzający w niemieckim podmiocie zarządzającym aktywami Flossbach von Storch, i zaznacza, że Novo Nordisk w jego ocenie potrafi również zbalansować ten priorytet.
Erik Berg-Johnsen, zarządzający w Storebrand Asset Management, ocenia, że pozew sam w sobie ma jedynie ograniczone znaczenie dla historii inwestycyjnej.
„Ale jeśli Novo Nordisk uważa, że marketing Eli Lilly wprowadza w błąd, naturalne jest, że reagują. Zarówno komercyjnie, ponieważ równe szanse (level playing field) na rynku są ważne dla udziałów rynkowych, ale także dlatego, że ważne jest, aby lekarze i pacjenci otrzymywali właściwą podstawę do porównywania efektów produktów” – pisze.
Johnny Madsen, dyrektor ds. inwestycji i partner w Formue- og investeringspleje, postrzega to jako krok w dobrym kierunku, że Novo Nordisk jest teraz bardziej agresywne w wyścigu na rynku leków na odchudzanie, podkreśla jednak, że to suma wielu różnych rzeczy może zmienić perspektywy dla Novo Nordisk w konkurencji na rynku leków na odchudzanie.
„Ale to przynajmniej pokazuje, że Novo potrafi komunikować się z rynkiem konsumenckim. Może to być tylko jeden krok w całym maratonie, ale nadal jest to ważny krok” – mówi.
Awantura była wielka, gdy niespełna rok temu ogłoszono, że nowym człowiekiem na stanowisku dyrektora Novo Nordisk został Mike Doustdar i że spółka na dokładkę musiała obniżyć prognozy. Akcje spadły tego dnia o 30 pct., a od tamtego czasu wzrosły o 1,5 pct.
Od inwestorów słychać było, że wybór był zaskakujący, według niektórych nieco rozczarowujący, podczas gdy inni mieli nadzieję, że może on być człowiekiem, który wrzuci sprzedaż na wyższy bieg i wywrze presję na amerykańskim rynku zorientowanym na konsumenta.
O swojej własnej roli Mike Doustdar, gdy obejmował stanowisko, powiedział m.in.: „Myślę, że znalazłem się na tym stanowisku, ponieważ realizuję cele (eksekwuję) i prześcigam moich konkurentów”.
Pozew Novo Nordisk przeciwko Eli Lilly - w skrócie
Powiedział również, że kiedy ludzie pytają o różnicę między nim a poprzednim dyrektorem generalnym Larsem Fruergaardem, odpowiadają: „Mike jest naprawdę szybki, Mike jest nastawiony na działanie, Mike jest ambitny, Mike jest pewny siebie”.
„Moim zdaniem w przyszłości zobaczymy, że Novo stanie się bardziej agresywne w ochronie swoich praw własności intelektualnej” - mówi Lars Söderfjell, szef działu akcji, Ålandsbanken.
Innymi słowy, pewny siebie dyrektor wyznaczył jasną i bardziej agresywną linię dla giganta farmaceutycznego, gdy przejmował spółkę.
A wśród inwestorów, którzy nadal decydują się trzymać akcje, słychać również, że oczekiwano dokładnie tego, że pójdzie za ciosami w sprawach, które obiecał. Pozew przeciwko Eli Lilly jest tego wyrazem i to odpowiednie, że Novo Nordisk teraz podnosi głos, jeśli coś jest nie tak, uważa Johnny Madsen.
Więcej inwestorów dołącza się do tego głosu:
„Odkąd Mike Doustdar przejął obowiązki ceo Novo Nordisk, wysyłali bardzo jasne sygnały, że poważnie traktują walkę o udziały w rynku. To kolejny przykład bardziej ofensywnej linii, tak jak ja to widzę, i świadczy to o tym, że rozumieją, jak ważna dla pacjentów jest względna utrata wagi” – pisze Erik Berg-Johnsen ze Storebrand.
Jeśli zapytać Larsa Söderfjella, pozew odzwierciedla również zwiększony fokus komercyjny dyrektora generalnego:
„Moim zdaniem w przyszłości zobaczymy, że Novo stanie się bardziej agresywne w ochronie swoich praw własności intelektualnej, a jednocześnie podkręci działania marketingowe na wszystkich rynkach – ale szczególnie w USA”.
Novo żąda usunięcia kampanii Eli Lilly
Novo Nordisk chce natychmiastowego wstrzymania kampanii swojego rywala Eli Lilly, dlatego występuje na drogę sądową w celu uzyskania nakazu sądowego. To nowy ruch w pozwie, który Novo skierowało przeciwko konkurentowi wcześniej w tym tygodniu.
Trine Vestergaard & Iben Schmidt, 24.07.2026
Novo Nordisk podejmuje kolejny krok w walce z głównym rywalem Eli Lilly, którego w tym tygodniu pozwało za wprowadzający w błąd marketing.
Omawiane kampanie reklamowe są bowiem nadal emitowane, w związku z czym Novo zwróciło się do sądu o wydanie nakazu, aby zostały one natychmiast usunięte.
„Witamy konkurencję z otwartymi ramionami, gdy opiera się ona na aktualnych i solidnych dowodach naukowych. Nie możemy jednak zaakceptować reklam, które zatajają istotne informacje, jakich pacjenci potrzebują przy podejmowaniu decyzji dotyczących ich leczenia” – pisze John F. Kuckelman, szef działu prawnego w Novo Nordisk, w wiadomości e-mail do Børsen.
Duńska firma farmaceutyczna uważa konkretnie, że Eli Lilly wprowadza konsumentów w błąd, porównując efekt wysokich dawek leku Eli Lilly z niskimi dawkami leku Novo Nordisk, przez co produkty Eli Lilly wyglądają na znacznie lepsze.
Novo Nordisk poprzez pozew dąży do całkowitego zablokowania kampanii, a poprzez wniosek o nakaz sądowy chce, aby stało się to natychmiast. Oznaczałoby to, że Eli Lilly nie mogłoby wyświetlać kampanii objętych pozwem w trakcie trwania procesu sądowego.
Zarówno pozew, jak i wniosek o wydanie tymczasowego nakazu zostały skierowane do sądu w New Jersey, który ma teraz podjąć decyzję. Novo Nordisk wnioseł o szybkie rozpatrzenie sprawy przez sąd.
„Miliony ludzi z nadwagą i cukrzycą typu 2 potrzebują tych leków. Kiedy reklamy porównują niższe dawki leków Novo Nordisk z wyższymi dawkami leków Eli Lilly bez podania niezbędnego kontekstu klinicznego, pacjenci pozostają z błędnym wrażeniem, że leki Eli Lilly są znacznie lepsze. To po prostu nieprawda” – mówi John F. Kuckelman.
Będą się bronić
Rzecznik Eli Lilly poinformował we wtorek w wiadomości e-mail do Børsen, że firma będzie „konsekwentnie się bronić” przed pozwem.
„Zamiast konkurować jakością swoich produktów, Novo prosi sąd o uniemożliwienie Lilly przekazywania wyników badań” – napisał rzecznik, dodając, że Eli Lilly stoi całkowicie murem za swoją marketyzacją.
Składając pozew, Novo Nordisk „zdjęło jedwabne rękawiczki” wobec rywala, co wcześniej w tym tygodniu zauważył Søren Løntoft Hansen, starszy analityk w Sydbanku.
Z kolei amerykański prawnik zajmujący się farmacją zwrócił uwagę, że Novo podejmuje ryzyko, ponieważ sprawa może mieć poważne konsekwencje dla przegrywającej firmy, ale sam pozew można postrzegać również jako zwycięstwo.
„Pozew działa jako forma antyreklamy, w której Novo wysyła sygnał, że Lilly musi uciekać się do nieprawdziwych twierdzeń, aby stworzyć sobie sztuczną przewagę konkurencyjną” – zauważył Gaston Kroub, współwłaściciel kancelarii patentowej K2K Law.



























































