Rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie - zapowiedział w poniedziałek premier Donald Tusk.


Wróci CPN?
- Rozmawiałem z ministrem finansów. Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji - wprowadzić, mimo tej blokady (przesłania do TK przez prezydenta ustawy o nadmiarowych zyskach firm paliwowych - PAP), regulowane ceny (paliw) - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej w Głuchołazach.
W poniedziałek po południu cena ropy Brent wynosiła ok. 89 dol. za baryłkę. W ubiegłym tygodniu sięgała chwilowo nawet powyżej 100 dol. za baryłkę.
Wiceminister: Myślimy o tym, żeby wprowadzać kolejne mechanizmy
W ramach przyszłych działań rządu, w zależności od sytuacji na rynkach paliw, możliwa jest obniżka VAT na paliwa na ostatni okres wakacji, co pozwoliłoby obniżyć ceny paliw - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Konrad Wojnarowski.
Wojnarowski podkreślił, że rząd myśli o przyszłości mimo praktycznego weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
"Myślimy o tym, żeby wprowadzać kolejne dobre mechanizmy w zależności od tego, jak sytuacja geopolityczna będzie oddziaływać na rynki (...), także marże podmiotów, a w konsekwencji na ceny paliw. Takim działaniem mogłaby być obniżka VAT na ten ostatni czas wakacji, co byłoby również taką namiastką pakietu CPN i pozwoliłoby obniżyć ceny paliw. Nad tym pracujemy wspólnie z panem ministrem finansów" - powiedział Wojnarowski.

Natomiast wiceminister Wojciech Wrochna ocenił, że jest jeszcze za wcześnie, by wskazać kryteria wprowadzenia takiego rozwiązania.
Poinformował też, że rząd może zaproponować systemowe opodatkowanie firm paliwowych od stycznia 2027 r. Przyznał, że może to być rozwiązanie na wzór podatku CIT dla banków. - Jeżeli głównym argumentem jest retroaktywność tej ustawy (...), to być może trzeba pomyśleć o wprowadzeniu podatku na przyszłość - powiedział Wrochna dziennikarzom.
Przyznał, że proponowany podatek może też dotyczyć firm gazowych. - Jeżeli jest tak, że sytuacja rynkowa w trochę nieuprawniony sposób prowadzi do tego, że firmy z sektora gazowego, z sektora rafinacji ropy mają jakieś zyski, które nie wynikają wyłącznie z efektywności biznesowej, to jest jakaś przestrzeń do tego, żeby myśleć o jakimś podatku; jeżeli nie nadzwyczajnym, to o podatku, który ma charakter bardziej systemowy - dodał Wrochna.
Podatek od nadzwyczajnych zysków? "Mógł iść na obniżkę cen paliw"
Szef rządu odniósł się również do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w piątek skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, miała obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Trochę szkoda tych 4 mld zł, bo my je przeznaczyliśmy na to, żeby obniżać ceny paliw - powiedział premier.
Wpływy z nowej daniny miały częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), wprowadzonego pod koniec marca. Skierowana do TK ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę - w 2027 r.
Z końcem czerwca wygaszono program CPN, przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Resort finansów informował, że koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. (PAP)
kawa/ mick/





























































