Dwie egzekucje przeprowadzono we wtorek na Florydzie. To pierwszy od 60 lat przypadek wykonania przez ten stan dwóch wyroków śmierci w ciągu jednego dnia.


68-letni James Aren Duckett, były policjant, został skazany za zamordowanie w 1987 roku 11-letniej dziewczynki w hrabstwie Lake. Jak poinformował Departament Więziennictwa Florydy, Duckett zmarł w wyniku podania śmiertelnego zastrzyku o godz. 13.19 czasu lokalnego (godz. 19.19 w Polsce) w więzieniu stanowym Florida State Prison w pobliżu miasta Starke.
O godz. 18 (północ w Polsce) wykonano egzekucję 80-letniego Dominica Occhiconego. Został on skazany za zabójstwo rodziców swojej byłej partnerki w hrabstwie Pasco ponad 40 lat temu. Mężczyzna jest najstarszą osobą straconą na Florydzie w czasach współczesnych.
„Washington Post” zauważył, że jest to pierwsza od 60 lat podwójna egzekucja w tym stanie, co potwierdza pozycję Florydy jako stanu najaktywniej stosującego karę śmierci w USA. Od momentu objęcia urzędu przez republikańskiego gubernatora Rona DeSantisa w 2019 roku, Departament Więziennictwa Florydy przeprowadził 38 egzekucji, co znacznie przewyższa liczbę osób straconych w każdym innym stanie.
Zarówno w przypadku Ducketta, jak i Occhiconego obrońcy argumentowali, że nigdzie w Ameryce egzekucje te nie doszłyby do skutku, ponieważ decyzje ławy przysięgłych nie były jednomyślne.

Poparcie Amerykanów dla kary śmierci wciąż spada. Sondaż instytutu Gallupa z 2025 roku wykazał, że 52 proc. respondentów opowiada się za wykonywaniem kary śmierci wobec osób skazanych za morderstwo, a 44 proc. jest temu przeciwnych. To najniższy wskaźnik poparcia od 1972 roku, kiedy to Sąd Najwyższy USA w przełomowym wyroku uznał przepisy wielu stanów dotyczące kary śmierci za okrutne i nietypowe.
„Washington Post” podaje, że wzrost liczby egzekucji na Florydzie następuje w nowej erze polityki dotyczącej kary śmierci, w której prezydent Donald Trump – już pierwszego dnia drugiej kadencji – wydał rozporządzenie wykonawcze, nakazujące ministerstwu sprawiedliwości nadanie priorytetu tej karze. Administracja Trumpa zniosła wprowadzone za czasów Joe Bidena moratorium na wykonywanie federalnych wyroków śmierci, a prezydent polecił prokuratorom federalnym w Waszyngtonie domaganie się kary śmierci w najszerszym możliwym zakresie.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ mal/ sp/































































