REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIARekord WIG20 coraz bliżej. Hossa może potrwać, ale ryzyka rosną

2026-07-29 07:11
publikacja
2026-07-29 07:11

Przebicie rekordowej wartości indeksu WIG20 jeszcze w tym roku jest scenariuszem realnym - uważa ekonomista dr hab. Błażej Podgórski. Impulsem wzrostowym - jego zdaniem - może być dobra koniunktura w USA, a ryzykiem m.in. zaostrzenie polityki pieniężnej w Polsce.

Rekord WIG20 coraz bliżej. Hossa może potrwać, ale ryzyka rosną
Rekord WIG20 coraz bliżej. Hossa może potrwać, ale ryzyka rosną
fot. Krystian Maj / / FORUM

Indeks WIG20 Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie skupia 20 największych spółek polskiego parkietu. We wtorek na zamknięciu giełdy, notowania WIG20 przekroczyły poziom 3,8 tys. punktów. To wynik bliski rekordowego poziomu sprzed kryzysu finansowego z 2007 r., kiedy indeks ten osiągał notowania na poziomie ok. 3,9 tys. pkt.

- Poprzedni historyczny szczyt WIG20 zbiegł się z rekordami na Wall Street i końcową fazą globalnej hossy, napędzanej między innymi bardzo łatwym dostępem do kredytu oraz narastającą bańką na rynku kredytów subprime (pożyczki z większym ryzykiem - PAP). Dziś ponownie obserwujemy bardzo silną koniunkturę na giełdzie nowojorskiej, jednak tym razem jej ważnym źródłem jest boom inwestycyjny związany ze sztuczną inteligencją - powiedział PAP ekonomista dr hab. Błażej Podgórski z Akademii Leona Koźmińskiego.

W jego ocenie dobra koniunktura gospodarcza i giełdowa w USA przekłada się na nastroje na pozostałych rynkach, a krajowym czynnikiem oddziałującym na polską giełdę był wybuch wojny w Ukrainie oraz związany z nim napływ uchodźców, pracowników, przedsiębiorców i całych biznesów.

- Początkowo zwiększony popyt przyczyniał się do wzrostu inflacji, następnie kapitał w dużym stopniu kierował się na rynek nieruchomości, a z czasem zaczął przepływać również do innych segmentów gospodarki, w tym na rynek kapitałowy - zauważył Podgórski.

Jego zdaniem wzrosty związane są też z poprawą relacji z Unią Europejską, odblokowaniem środków z KPO oraz większą przewidywalnością polityki gospodarczej i regulacyjnej. Dodał, że do tego wszystkiego dochodzą bardzo dobre wyniki największych spółek.

Wakacje na giełdzie

Podgórski pytany co mogłoby być impulsem wzrostowym dla indeksu, wskazał na utrzymanie dobrej koniunktury na światowych rynkach, szczególnie w USA. - Dalsze wzrosty na Wall Street, stabilna sytuacja gospodarcza w USA i utrzymanie apetytu inwestorów na ryzyko sprzyjałyby również polskim akcjom - ocenił. Wskazał, że istotny byłby również dalszy napływ kapitału zagranicznego, stabilność złotego i brak gwałtownego umocnienia dolara, ponieważ silny dolar zazwyczaj ogranicza zainteresowanie inwestorów rynkami wschodzącymi.

- Kluczowe będzie utrzymanie dobrych wyników największych spółek wchodzących w skład WIG20. Dotyczy to przede wszystkim banków, spółek surowcowych, energetycznych oraz Allegro. Dla trwałości wzrostów ważne jest jednak, aby hossa obejmowała coraz szerszą grupę spółek i sektorów - ocenił rozmówca PAP.

Zdaniem eksperta przebicie szczytu indeksu WIG20 jeszcze w tym roku „jest scenariuszem realnym” i nie wymagałoby nadzwyczajnego impulsu. - Trudniejsze byłoby trwałe utrzymanie indeksu powyżej tego poziomu - ocenił.

- WIG20 znajduje się relatywnie blisko historycznego maksimum. Przy dobrych nastrojach na rynkach światowych, dalszym napływie kapitału i solidnych wynikach największych spółek wystarczyłoby kilka mocniejszych sesji, aby rekord został przynajmniej chwilowo przekroczony - podsumował.

Zastrzegł jednak, że należy liczyć się z możliwością korekty, realizacji zysków i wzrostu zmienności. - Im bliżej historycznego szczytu znajduje się indeks, tym większa może być skłonność części inwestorów do zamykania pozycji - podkreślił.

- Najważniejsze pytanie dotyczy tego w jakiej kondycji WIG20 zakończy 2026 r. i co może wydarzyć się w 2027 r. Istnieją przesłanki pozwalające zakładać, że Polska utrzyma relatywnie wysokie tempo rozwoju gospodarczego, ale z drugiej strony pojawia się coraz więcej czynników, które mogą doprowadzić do zakończenia zarówno globalnej hossy, jak i wzrostów na warszawskiej giełdzie - ocenił ekonomista.

Zwrócił uwagę, że gdyby w Stanach Zjednoczonych doszło do pęknięcia bańki związanej z AI, głębokiej korekty giełdowej lub wyraźnego spowolnienia gospodarczego, skutki szybko przeniosłyby się również na Europę i Polskę.

Podgórski zauważył też, że zakończenie wojny w Ukrainie, choć byłoby pozytywnym sygnałem z perspektywy społecznej, politycznej i bezpieczeństwa regionu, nie musi być jednoznacznie korzystne z punktu widzenia polskiej gospodarki. Wskazał, że Polska straciłaby część kapitału przedsiębiorstw i pracowników, którzy po wybuchu wojny trafili do Polski oraz musiałaby konkurować o kapitał z rynkiem ukraińskim oferującym bardzo duży potencjał wzrostu. Tym samym - jego zdaniem - może dojść do częściowego przesunięcia kapitału, ale nie jego całkowitym odpływie.

Innym elementem są ewentualne obniżki stóp procentowych. Ekonomista ocenił, że choć dla całej gospodarki cięcia byłyby zasadniczo korzystne, to dla WIG20 skutki mogą być mniej pozytywne, gdyż duży udział w indeksie stanowią banki. - Spadek stóp może prowadzić do osłabienia ich wyników, które były jednym z najważniejszych motorów hossy. Wzrost akcji kredytowej oraz poprawa zdolności klientów do spłaty zobowiązań mogą częściowo zrekompensować ten efekt, ale pewnie nie nastąpi to natychmiast - zauważył.

Dodatkowo luzowanie polityki monetarnej mogłoby osłabić złotego, co z punktu widzenia inwestora zagranicznego byłoby dodatkowym czynnikiem ryzyka. Jednocześnie, choć słabszy kurs krajowej waluty, może sprzyjać odpływowi części kapitału z giełdy, to jednocześnie poprawia konkurencyjność cenową polskich eksporterów.

Ekonomista podsumował, że perspektywy na 2026 i 2027 r. są niejednoznaczne. Jak ocenił, fundamenty gospodarki mogą pozostać solidne, ale nie musi to automatycznie oznaczać równie dobrego zachowania WIG20. - Struktura indeksu sprawia, że jest on szczególnie wrażliwy na wyniki banków, przepływy zagranicznego kapitału, kurs złotego oraz koniunkturę na rynkach amerykańskich. Możliwy jest zatem scenariusz, w którym polska gospodarka nadal rośnie, a warszawska giełda wchodzi jednocześnie w okres korekty lub znacznie słabszych stóp zwrotu - zauważył.

Wśród krajowych niepewności wymienił ryzyko niekorzystnych zmian zarówno na szczeblu rządowym, banku centralnego, a także ogólnej koniunktury gospodarczej dotyczące banków, energetyki, spółek surowcowych albo przedsiębiorstw kontrolowanych przez Skarb Państwa. Zdaniem Podgórskiego należy też obserwować ceny surowców, gdyż ich gwałtowny spadek mógłby zaszkodzić spółkom surowcowym, które mają istotny udział w warszawskich indeksach. (PAP)

jls/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Uczciwe firmy będą musiały płacić za oszustów. Rząd wprowadza groźne przepisy dotyczące VAT
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
kantalarski
Od jakichś 15 lat słyszę, że za chwilę czeka nas wielki krach, S&P500 się zawali i w ogóle ciemność będzie. Dobrze, że nie słuchałem.
tomitomi
... to wszystko leży w jarmułkowych rękach , którzy robią 90 % obrotu na bananie !

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki