REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tragedia na Trasie Łazienkowskiej. Mieli trafić do celi, zapadli się pod ziemię

2026-07-27 14:13
publikacja
2026-07-27 14:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Z uwagi na wysokie kary, sąd zdecydował, że trzej współoskarżeni w procesie Łukasza Żaka, powinni trafić do aresztu. Jeden z nich stawił się i został osadzony, dwaj kolejni nie - jeden z nich jest już poszukiwany.

Tragedia na Trasie Łazienkowskiej. Mieli trafić do celi, zapadli się pod ziemię
Tragedia na Trasie Łazienkowskiej. Mieli trafić do celi, zapadli się pod ziemię
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Śródmiejski sąd okręgowy skazał półtora tygodnia temu sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasza Żaka na 20 lat więzienia. Żak może się ubiegać o zwolnienie warunkowe po 15 latach. Ma też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Współoskarżeni w procesie Żaka zostali skazani za pomoc w próbie uniknięcia przez sprawcę wypadku odpowiedzialności karnej. Otrzymali wyroki od 5 do 2 lat więzienia. Wszyscy skazani pomagali Łukaszowi Żakowi w ucieczce z kraju, zacierali ślady i nie pomogli na miejscu wypadku. Wobec trzech z nich: Kacpra K., Mikołaja O. i Damiana J. sąd orzekł, że mają trafić do tymczasowego aresztu. Argumentował to wysokimi karami.

- Kacper K. stawił się na komisariat. Został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym. Mikołaj N. przestał stawiać się na dozór i jest obecnie poszukiwany przez policję. Damian J. również nie stawia się na dozór, nie jest na razie poszukiwany, natomiast jego status jest obecnie weryfikowany - powiedział mł. asp. Paweł Chmura ze stołecznej policji.

Kacper K., właściciel wypożyczalni aut, z której pochodziły pojazdy, oskarżony był o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Został skazany na 5 lat więzienia, a także sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów przez 6 lat. Oskarżeni również o poplecznictwo i nieudzielenie pomocy Mikołaj O. i Damian J. zostali skazani na 4 lata więzienia.

Wakacje na giełdzie

Wszystkie wyroki są nieprawomocne.

Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Volkswagena i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Do szpitala trafiła także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.

Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Zatrzymano go w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Według opinii biegłych Łukasz Żak w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h. Na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h. (PAP)

mas/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Po co siedzieć 5 lat skoro można sobie pójść i nie siedzieć?
kunta_kinte_kontratakuje
elektora tuska - na fejsbuniu na pewno 8*
w końcu rekordowe poparcie w zakładach karnych nie bierze się znikąd
dzyszla
Ale możesz wymienić między na tatuaż!
katzpodola
tacy ludzie to zwykłe chwasty które trzeba usuwac
marianpazdzioch
To bardziej tak u was. W polsce nie wszyscy.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki