REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TURCJAEkspertka: Nieudana próba puczu stała się mitem założycielskim nowej republiki

2026-07-19 09:37
publikacja
2026-07-19 09:37
Dodaj Bankier.pl w Google

W środę mija 10 lat od nieudanej próby zamachu stanu wymierzonego w prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Ekspertka ds. Turcji dr Karolina Wanda Olszowska powiedziała PAP, że wydarzenia te stały się mitem założycielskim nowej republiki.

Ekspertka: Nieudana próba puczu stała się mitem założycielskim nowej republiki
Ekspertka: Nieudana próba puczu stała się mitem założycielskim nowej republiki
fot. Dilara Senkaya / /  Reuters / Forum

15 lipca 2016 roku frakcja w tureckich siłach zbrojnych, wiązana przez władze ze zmarłym w 2024 roku kaznodzieją Fethullahem Gulenem, podjęła próbę siłowego obalenia Erdogana. Ankara uważa, że spiskowcy działali w ramach zorganizowanej grupy FETO, którą uznają za terrorystyczną i która - w ich ocenie - tworzyła w Turcji struktury równoległe do instytucji państwowych.

W chwili rozpoczęcia puczu Erdogan przebywał na urlopie. Za pośrednictwem transmisji wideo, emitowanej na żywo przez stacje telewizyjne, wezwał obywateli do wyjścia na ulice i stawienia oporu spiskowcom. Na apel odpowiedziały tysiące ludzi, którzy dołączyli do mundurowych lojalnych wobec władz.

Walki trwały całą noc. Myśliwce ostrzelały budynek tureckiego parlamentu oraz inne obiekty rządowe w Ankarze, a w całym kraju dochodziło do starć z udziałem żołnierzy, policji i cywilów. Do rana siły rządowe odzyskały kontrolę. W walkach - jak podaje agencja Anatolia - zginęły 253 osoby, a ponad 2,7 tys. zostało rannych.

Olszowska, ekspertka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytutu Badań nad Turcją, w rozmowie z PAP podkreśliła, że „liczba ofiar jest znana, przyjęta i niepodważalna, ale w dalszym ciągu nie jest jasne, kto za tym puczem stoi”. - Wciąż mamy bardzo dużo znaków zapytania - powiedziała.

Wakacje na giełdzie

- Otoczenie Gulena, które władze oskarżają o organizację puczu, bardzo długo współpracowało ze środowiskiem Erdogana. Przy ich pomocy AKP (prezydencka Partia Sprawiedliwości i Rozwoju - PAP) stworzyła struktury państwowe. To byli ludzie religijni i wykształceni, weszli do administracji publicznej, sądów, firm. Ich drogi się rozeszły, gdy w 2013 roku prokuratorzy związani z Gulenem zaczęli badać sprawę korupcji wokół rodziny Erdogana - przypomniała rozmówczyni PAP.

- Władze twierdzą, że Gulen chciał usunąć Erdogana i wprowadzić na jego miejsce kogoś, kogo będzie (mógł) kontrolować. Wojskowi odpowiedzialni za pucz mówili, że chcieli przywrócić demokrację - dodała.

Mówiąc o konsekwencjach tamtych wydarzeń, analityczka przypomniała, że od puczu ok. 700 tys. osób aresztowano i ponad 120 tys. skazano, w tym na wielokrotne kary dożywocia.

- Pierwszym skutkiem był strach. Będąc tam krótko po tych wydarzeniach, trudno było (mi) rozmawiać z Turkami o polityce. Było widać niepewność wynikającą z masowych zwolnień, w tym w kręgach akademickich. Obecnie, biorąc też pod uwagę pogarszającą się sytuację ekonomiczną, Turcy swobodniej wyrażają niezadowolenie z sytuacji w kraju - zauważyła.

- Politycznie nieudany zamach stanu doprowadził do pogłębienia autorytaryzmu. Bardzo łatwo było się władzom rozprawić z niewygodnymi dziennikarzami czy politykami. Zawsze można było kogoś powiązać z organizacją terrorystyczną, co się utrzymuje, a zmienia się jedynie to, z jakim terroryzmem wiąże się zatrzymywanych - dodała ekspertka.

Odnosząc się do obecnej sytuacji w kraju, Olszowska przyznała, że „nadal nie wiadomo, na ile niektóre struktury są podporządkowane rządowi”. - Mówi się, że największą kontrolę rząd sprawuje nad policją. Nad wojskiem w mniejszym stopniu, chociaż tutaj też wymieniono dowódców na bardziej lojalnych. Mimo wszystko to jest wciąż trudne do weryfikacji - podkreśliła Olszowska.

- Fakt zwolnienia tysięcy sędziów i prokuratorów sprawił, że zostali oni zastąpieni tymi, którzy byli dla władz bardziej wygodni - dodała.

Rozmówczyni PAP, biorąca udział w obchodach 10. rocznicy nieudanego puczu w Ankarze, zwróciła uwagę, że „chociaż męczennicy (zabici podczas tłumienia puczu - PAP) są wspominani, to nie są to smutne obchody”. - Główny nacisk kładzie się na zwycięstwo demokracji, narodu, republiki. To są dumne obchody. Wydarzenia te stały się mitem założycielskim nowej republiki. Tę nową republikę zbudowano na micie, w którym Turcy stanęli w obronie władzy. Mit trafia także do ludzi, którzy niekoniecznie są związani z partią rządzącą - zaznaczyła badaczka.

Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Próba zamachu stanu w Turcji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki