REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Apple przeskoczyło Nvidię. Mniejsze wydatki na AI podobają się na Wall Street

Michał Kubicki2026-07-28 11:11redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-28 11:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Giełdowe wahadło na Wall Street znów wychyliło się w stronę Apple, które wyprzedziło Nvidię i powróciło na fotel lidera najcenniejszych spółek świata z kapitalizacją w okolicy 5 bilionów dolarów. Inwestorzy coraz wyraźniej nagradzają wstrzemięźliwość spółki w wydatkach na infrastrukturę AI.

Apple przeskoczyło Nvidię. Mniejsze wydatki na AI podobają się na Wall Street
Apple przeskoczyło Nvidię. Mniejsze wydatki na AI podobają się na Wall Street
fot. Taidgh Barron / /  Zuma Press / Forum

Poniedziałkowa sesja na amerykańskim rynku przyniosła zmianę na pozycji lidera największych spółek świata pod względem kapitalizacji rynkowej. W wyniku 5-procentowego spadku kursu akcji Nvidii jej wycena skurczyła się do 4,77 biliona dolarów. W tym samym czasie walory Apple zyskały 1%, podbijając kapitalizację rynkową spółki do poziomu 4,95 bln USD. Tym samym producent iPhone’a przeskoczył swojego rywala na zamknięciu sesji po raz pierwszy od kwietnia 2025 roku i znajduje się zaledwie 50 mld USD od złamania magicznej bariery 5 bilionów dolarów. 

companiesmarketcap.com/


Nvidia, która w cuglach przejęła koronie najcenniejszego podmiotu od Microsoftu w czerwcu 2025 r., a jeszcze w październiku na krótko przekroczyła wycenę 5 bln USD, mierzy się z wyraźną zadyszką. Od początku 2026 roku kurs dostawcy układów AI zyskał skromne 4%, podczas gdy stopa zwrotu Apple sięgnęła w tym samym okresie aż 24%. Za ostatnie 12 miesięcy stopa zwrotu z akcji Apple to ponad 57%, a Nvidii tylko 11%. 

Wakacje na giełdzie

tradingview/Bankier.pl


Głównym motorem wzrostu wyceny Apple okazuje się... wstrzemięźliwość inwestycyjna. Rynkowi rywale – jak Amazon, Microsoft czy Alphabet – pompują w centra danych gigantyczne kwoty, sięgające od 120 do nawet 200 mld USD rocznie. Tymczasem nakłady Apple zamknięte zostały w skromnej kwocie niespełna 20 mld USD. Zamiast budować własne drogie zaplecze obliczeniowe, spółka zdecydowała się na dzierżawę mocy. Ta strategia – początkowo krytykowana jako zachowawcza – dziś okazuje się majstersztykiem, bo chroni marże w momencie, gdy inwestorzy zaczynają nerwowo dopytywać o rentowność gigantycznych nakładów na AI.

Platforma X/ @IncomeSharks

Na to czekają inwestorzy: wyniki  finansowe i efekty lobbingu

W najbliższy czwartek Apple zaprezentuje swoje wyniki finansowe za III kwartał roku obrotowego. Będzie to pierwszy raz, kiedy inwestorzy poznają dane na temat wpływu globalnego niedoboru układów pamięci na wyniki finansowe giganta. To właśnie ten deficyt zmusił firmę do podniesienia w czerwcu cen komputerów Mac oraz iPadów.

Aby opanować rosnące koszty komponentów, Apple podjęło agresywną ofensywę dyplomatyczną w Waszyngtonie. Jak donosi The Wall Street Journal, kierownictwo spółki – z Timem Cookiem na czele – lobbuje w administracji prezydenta Donalda Trumpa oraz u sekretarzy skarbu i handlu. Apple chce uzyskać zgodę na wykorzystywanie układów pamięci od chińskich producentów ChangXin Memory Technologies oraz Yangtze Memory Technologies w urządzeniach sprzedawanych poza terytorium USA. Argumentacja jest prosta: ma to złagodzić kryzys podażowy i obniżyć ceny końcowe dla konsumentów.

Planom tym ostro sprzeciwia się Micron Technology – jedyny znaczący amerykański wytwórca pamięci. Zarząd Microna ostrzega Biały Dom, że wpuszczenie chińskich podmiotów z czarnej listy do łańcucha dostaw amerykańskiego giganta (nawet na rynkach zagranicznych) grozi dewastacją rodzimego sektora półprzewodników – analogicznie do tego, jak chiński import uderzył niegdyś w amerykańskie hutnictwo.

Decyzja, która zapadnie w Waszyngtonie, może zakotwiczyć pozycję spółki na samym szczycie technologicznej piramidy. Jeśli Apple przeforsuje zgodę na dostawy z Chin, zyska unikalną przewagę kosztową i być może popchnie kurs jeszcze wyżej. Byłoby to znakomite otwarcie i jednocześnie wyzwanie dla nowego dyrektora generalnego (CEO) Apple, którym od 1 września 2026 roku będzie John Ternus, dotychczasowy wiceprezes ds. inżynierii sprzętu. Zastąpi on na tym stanowisku Tima Cooka, który przejdzie na funkcję przewodniczącego rady dyrektorów.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
xxpp
Apple jest doskonale zarządzane. Oni doskonale wiedzą, ze wydatki na AI nigdy się nie zwrócą. To matematycznie niemożliwe. Stoją z boku i patrzą jak branża płonie.
pawel11a
Czy to oznacza koniec bańki AI ? Bańka na Apple jest chyba bardziej rozbujana, niż na AI, ale oni chociaż mają realne zyski, a nie inwestycja w coś, co kiedyś może być, ale jeszcze tego nie ma...
xxpp
Apple ma zdrowe dochody. Nie weszło w AI.

Powiązane: Apple

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki