W momencie, w którym producenci ropy debatują w Wiedniu nad wycofaniem się z ograniczeń wydobycia, w Kongresie procedowany jest projekt pozwalający na ukaranie ich za manipulowanie cenami, donosi agencja Bloomberg.
Miesiąc temu w Izbie Reprezentantów rozpoczęto procedowanie nad tzw. ustawą „NOPEC”, zakładającą objęcie kartelu działaniem przepisów antymonopolowych. Projekt, który już został skierowany do czytania na sali plenarnej, daje rządowi możliwość wychodzenia przeciwko OPEC z pozwami i potencjalnie żądania wielomiliardowych odszkodowań w związku z manipulacjami na rynkach surowców energetycznych. Projekt ustawy „NOPEC”, który w ostatnich dwóch dekadach był już kilkukrotnie bezskutecznie forsowany, to dla kartelu swego rodzaju „czarny łabędź”. Niesie poważne skutki, jednak jego wejście w życie wciąż wydaje się mało prawdopodobne – zwłaszcza jeśli przypomnieć sobie poprzednie próby jego wprowadzenia.
Mimo poparcia Kongresu administracja opowiadała się przeciwko projektowi zarówno za prezydentury George’a W. Busha, jak i Baracka Obamy. W 2007 r. projekt został nawet przegłosowany przez Izbę Reprezentantów, a potem przez Senat, by jednak utknąć na późniejszych etapach procesu legislacyjnego. Barack Obama, który w 2007 r. głosował za projektem ustawy jako senator, stał się jego przeciwnikiem, gdy tylko wprowadził się do Białego Domu. Tym razem szanse na wejście „NOPEC” w życie są jednak wyraźnie większe, a to za sprawą 30-letniego zaangażowania Donalda Trumpa w krytykę OPEC, zauważa Bloomberg.
„Obecnie złożenie pozwu przeciwko OPEC jest trudne. Sposobem, by to zmienić, jest przyjęcie przez Kongres i podpisanie przez prezydenta ustawy >>NOPEC<<” – wzywał Donald Trump w wydanej w 2011 r. książce „Time to Get Tough: Making America #1 Again”.
Na kilka miesięcy przed połówkowymi wyborami do Kongresu wśród amerykańskich polityków rośnie presja na rozwiązanie problemu wysokich cen paliw, wynikających ze zwyżek cen ropy. Zdaniem Bloomberga przeforsowanie ustawy „NOPEC” byłoby obecnie tym łatwiejsze, że nie musiałaby być poddawana w Kongresie pod głosowanie jako osobny projekt. Możliwe byłoby wprowadzenie jej tylnymi drzwiami, poprzez zgłoszenie jako poprawki do innej, większej, ustawy, co zniechęciłoby do oponowania przeciw niej kierownictwo partii republikańskiej. Obaw przed „NOPEC”, porównywaną z ustawą antymonopolową Shermana (pozwoliła na rozbicie imperium Rockefellera), a nawet z ustawą przeciwko państwom finansującym terroryzm, nie kryją producenci ropy. Rozpoczęcie procedowania jej w Kongresie za jawny szantaż wobec kartelu uznał Hossein Kazempour Ardebili, przedstawiciel Iranu przy OPEC.
„Używanie przeciwko OPEC przepisów antymonopolowych to z prawniczego punktu widzenia nonsens i my się temu sprzeciwiamy” – deklaruje Hossein Kazempour Ardebili, cytowany przez Bloomberga.
Marek Wierciszewski, Bloomberg































































