Po trwającym miesiąc odbiciu notowania surowców straciły impet. W dwa dni ropa naftowa potaniała o 4%, a cena złota od piątkowego szczytu obniżyła się o 3,9%. Wszystko rozstrzygnie się w środę po 19:00, gdy pojawią się informacje z Rezerwy Federalnej.


Niemal dokładnie miesiąc temu – 11 lutego 2016 roku – mierzący ceny podstawowych surowców indeks CRB dołował na poziomie 155 punktów, osiągając najniższą wartość od 13 lat.
W ostatni piątek CRB odnotował drugi najwyższy w tym roku kurs zamknięcia (wyżej był tylko 4 stycznia), docierając do 173,53 punktów. Oznaczało to wzrost o niemal 12% od dna.
Ale od początku tygodnia surowce nie chcą już drożeć. A niektóre znów zaczęły tanieć. Ropa Brent we wtorek potaniała o prawie 2,5%, do 38,76 USD za baryłkę wobec 41 USD w ubiegłym tygodniu. Amerykańska ropa Crude zeszła z 39 USD do 36,61 USD.
Korekta rozpoczęła się także na rynku złota, gdzie notowania kontraktów terminowych spadły do najniższego poziomu od dwóch tygodni. Objawy słabości zdradzają także srebro oraz miedź, która nie była w stanie sforsować bariery 5.000 USD za tonę.

Rozstrzygnięcia na rynku surowcowym (i nie tylko na nim) mogą zapaść już w środę wieczorem. O 19:00 czasu polskiego pojawi się komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), czyli amerykańskiego odpowiednika Rady Polityki Pieniężnej. Rynek nie spodziewa się podwyżki stóp procentowych, ale inwestorzy liczą się z możliwością pojawienia się sugestii podwyżki w kolejnych miesiącach.
Wraz z komunikatem FOMC opublikowane zostaną cokwartalne projekcje makroekonomiczne FOMC oraz tzw. fedokropki, sygnalizujące nastawienie członków Komitetu względem przyszłej ścieżki stopy funduszy federalnych. „Na deser” rynek otrzyma konferencję prasową prezes Fed Janet Yellen.






























































