REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sieć kawiarni zwalnia setki pracowników. Trwa wielka restrukturyzacja

2026-05-19 06:00
publikacja
2026-05-19 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Po 2 tys. osób zwolnionych kolejne 200 dostanie wypowiedzenia. Sieć kawiarni Starbucks próbuje się ratować, zaciskając pasa i zmniejszając zatrudnienie w ramach planu restrukturyzacyjnego, który oszacowano na 400 mln dolarów, w tym 120 mln na odprawy.

Sieć kawiarni zwalnia setki pracowników. Trwa wielka restrukturyzacja
Sieć kawiarni zwalnia setki pracowników. Trwa wielka restrukturyzacja
fot. VTT Studio / / Shutterstock

Cięcia nie obejmą w tej fali grupowych zwolnień pracowników kawiarni. Firma skupi się przede wszystkim na cięciach liczby pracowników w działach tj. marketing, kadry i HR oraz odpowiedzialnych za zarządzanie łańcuchem dostaw. Na razie wypowiedzenia otrzymają pracownicy w USA, ale trwają analizy zatrudnienia poza Stanami Zjednoczonymi.

Dodatkowo zamyka także oddziały w Atlancie, Dallas, Chicago i innych miastach. W zamian otwarte zostanie biuro w Nashville, które w ciągu 5 lat ma przyjąć do pracy około 2 tys. osób. 

Najwyraźniej plan działa, ponieważ w I kwartale sprzedaż w USA wzrosła o 7 proc. rok do roku. W związku z tym dyrektor generalny Brian Niccol nazwał ten czas "punktem zwrotnym w restrukturyzacji".

Koncentrujemy się na utrzymaniu tempa zmian i sprawieniu, by te wyniki się powtarzały. Chcemy zapewnić rentowny wzrost przy zdrowej strukturze kosztów. W ten sposób przekształcamy postępy w wyniki - dodaje CEO

Chcesz skorzystać z toalety lub usiąść? Pokaż paragon

Od 2024 roku sieć kawiarni usiłuje obniżyć koszty oraz zreformować strukturę, by uczynić ją bardziej przejrzystą. W zeszłym roku w ramach tego planu zwolniono 2 tys. pracowników. Co za tym idzie, zamknęła setki kawiarni w USA, Kanadzie i Europie. Zniknęły te w kultowych miejscach tj. 42 placówki w Nowym Jorku czy Los Angeles. 

Wakacje na giełdzie

W zamian Starbucks zapowiada zmianę. Jak zaznacza CEO Brian Niccol, oszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na innowacje, m.in. przeprojektowanie 1000 kawiarni w USA, by nadać im bardziej przytulny charakter poprzez chociażby wymianę foteli. Zamierza także wzmocnić pozycję baristów, by zapewnić im zarówno "narzędzia, jak i czas, by stworzyć wspaniałe napoje". Zdaniem pracowników często dochodzi do sytuacji, w których internetowe zamówienia się piętrzą, przytłaczając kawiarnie i obciążając pracowników.

Do tego dochodzą zmiany w regulaminie. Starbucks kończy z polityką "darmowej toalety", z którą ostatnio jest kojarzony. Podjęto także decyzję o ograniczeniu liczby korzystających tylko do osób, które kupiły kawę. Podobnie skończono z bezkosztowym przesiadywaniem. Obecnie klient nie usiądzie, jeśli nie przedstawi paragonu. Z kolei na zewnątrz lokali sieć umieściła znaki zakazujące żebrania, spożywania alkoholu i palenia e-papierosów.

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
bha
Cóż.... Coraz to lepiej Niby wszędzie wkoło ???.
pilsener
Siła nabywcza naszych pensji spada i będzie spadać - widać to jak na dłoni po cenach w gastro, hotelach, mieszkaniach, autach - minęliśmy już etap równowagi gdy większa wydajność była w całości konsumowana przez rządy i korporacje, to już nie wystarcza, trzeba więc głębiej sięgnąć ludziom do kieszeni.
chojnak
Nie wiem jak u Szanownego Komentariatu ale ja swój prywatny 'pik' siły nabywczej miałem około 2018-2019 roku. Wtedy faktycznie czułem, że za zarobione pieniądze mogę nabyć sporo produktów czy usług. Obecnie, w 2026r, wykonując tą samą pracę - nominalnie zarabiam prawie 70% więcej ale zdecydowanie nie czuję 'siły nabywczej'.Nie wiem jak u Szanownego Komentariatu ale ja swój prywatny 'pik' siły nabywczej miałem około 2018-2019 roku. Wtedy faktycznie czułem, że za zarobione pieniądze mogę nabyć sporo produktów czy usług. Obecnie, w 2026r, wykonując tą samą pracę - nominalnie zarabiam prawie 70% więcej ale zdecydowanie nie czuję 'siły nabywczej'. Niby skumulowana inflacja z tego okresu jest niższa, ale GUS liczy ją specyficznie. Ja patrzę na cenę choćby jedzenia. Ciastko w lokalnej piekarni które kiedyś jadłem kosztowało równe 1 zł. Obecnie 2.50 zł. Może i telewizory tanieją ale rachunki za codzienne życie - wystrzeliło w kosmos.
mkx
Nie ma chętnych na kawę po 24.90zł? Ojej.
tomkooo
w usa chyba ciut taniej niz u nas :p
prof-es-jonalista odpowiada tomkooo
Ufff - czyli to nie cena ich zabiła! Co za ulga!
xemir
Powinni więcej przeznaczać pieniędzy na inclusion, equality, pride months i promocje LGBTQ+°©®.
chojnak
W pełni zgadzam się z Kolegą. Tak to jest jak się zapomina, że cały interes polega na parzeniu kawy a nie ociekaniu ideologią.
wic
Tak, pokazali jaki jest ich target i niech na nich budują swoją potęgę ;)
tomkooo
masz jakies dane, ze to wlasnie taka ideologia spowodowala problemy?

Powiązane: Fala zwolnień grupowych na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki