Kosmiczne dynamiki rok do roku i „absolutny rekord” w wartości sprzedaży – tak prezentują się wyniki rynku hipotek w drugim kwartale. W raporcie AMRON widać jednak także drugą twarz kredytów mieszkaniowych – wysoki udział refinansowania i spadek liczby aktywnych umów.


Najlepszy od 2007 r. wynik sprzedaży pod względem ilości zawartych umów i historyczny rekord wartościowy – to dwa elementy wybijające się na pierwszy plan w najnowszej edycji raportu AMRON-SARFiN. Dokument podsumowuje sytuację na rynku kredytów hipotecznych i rynku mieszkaniowym w II kwartale 2026 r.
W okresie kwiecień-czerwiec banki udzieliły 83,5 tys. kredytów mieszkaniowych. Oznacza to fenomenalną dynamikę 14,2 proc. kwartał do kwartału i 50,5 proc. rok do roku. Jeszcze lepiej prezentują się wyniki pod względem wartości finansowania. Wartość nowych kredytów wyniosła 39,7 mld zł, o 61,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrost kwartał do kwartału wyniósł 18,9 proc.
„Ten wolumenowy rekord jest w znaczącej części efektem dynamicznego wzrostu średniej wartości nowych kredytów mieszkaniowych przekraczającej tym razem barierę 475 tys. złotych” – zauważa we wprowadzeniu do raportu Jacek Furga ze Związku Banków Polskich. Wskaźnik średniej wartości kredytu (w II kw. dokładnie 475 652 zł) wzrósł o 4 proc. kwartał do kwartału.
Tymczasem nie został zatrzymany długoterminowy trend spadku liczby aktywnych kredytów. Na koniec II kw. 2026 r. kontraktów było 2,14 mln. Liczba ta spadła o 1,34 proc. rok do roku, chociaż w ujęciu kwartał do kwartału odnotowano symboliczny wzrost (+0,28 proc.). Wartościowo zadłużenie kredytobiorców hipotecznych rośnie i zbliżyło się do poziomu 530 mld zł.

„Utrzymuje się również wysoki udział kredytów spłacanych przed terminem, po części refinansowanych kolejnymi kredytami, w tym wynikającymi ze zmiany zmiennej stopy procentowej na okresowo stałą stopę procentową. W drugim kwartale udział kredytów refinansowanych wyniósł ok. 22 proc. Sprzyja temu również widoczna w mediach promocja kredytów refinansowych przez część banków” – zauważa analityk ZBP.
Stała stopa króluje niewzruszenie
Po dwóch kwartałach lekkiego spadku zainteresowania kredytami z okresowo stałym oprocentowaniem ich udział ponownie przekroczył próg 70 proc. (ilościowo). Klienci zdecydowanie preferują niezmienność raty, nawet mimo sporego prawdopodobieństwa obniżek stóp procentowych w przyszłości. Przypomnijmy także, że od kilku miesięcy oprocentowanie zmiennoprocentowych hipotek jest wyjściowo niższe niż ich stałoprocentowych odpowiedników.
II kwartał nie przyniósł natomiast znaczących zmian w strukturze sprzedaży pod względem wysokości wkładu własnego. Niemal połowa kredytów miała wyjściowo wskaźnik LTV (długu do wartości zabezpieczenia) w przedziale 50-80 proc. Lekko obniżył się udział kredytów z niskim wkładem własnym (LTV pow. 80 proc.).
Istotnych zmian nie odnotowano także w wybieranych przez klientów okresów kredytowania. 57,8 proc. sprzedaży stanowiły zobowiązania zaciągane na od 25 do 35 lat.
Będzie roczny rekord
Analitycy AMRON nie widzą czynników, które mogłyby gwałtownie spowolnić sprzedaż kredytów mieszkaniowych w kolejnych kwartałach. To oznacza z kolei wysoki prawdopodobieństwo przebicia poprzednich rekordów wartościowych. W raporcie wskazano, że akcja kredytowa sięgnie zapewne 130 mld zł. Pod względem liczby umów przebity może zostać wynik z rekordowego 2021 r. (256 tys. kontraktów).
„Zakładam, że potencjalni inwestorzy mieszkaniowi i kredytobiorcy nie dadzą nabrać na kolejny kredyt 0 proc. i nie wstrzymają oddechu i decyzji inwestorskich” – komentuje Jacek Furga w raporcie, przypominając o zbliżających się przyszłorocznych wyborach.





























































