REKLAMA

Senat: koszty przewalutowania kredytów pół na pół między banki a frankowiczów

2015-09-04 14:45
publikacja
2015-09-04 14:45
EastNews

Senat w piątkowym głosowaniu zdecydował, by w ustawie o "frankowiczach" przywrócić poprzedni zapis zakładający, że koszty przewalutowania będą dzielone w połowie na kredytobiorców i na banki. Senatorzy przywrócili także wcześniejsze kryteria dotyczące progów LTV.

/ EastNews

Nad ostatecznym kształtem uchwały Senatu w tej sprawie głosowało 88 senatorów: 51 było za, 31 przeciw, a sześciu wstrzymało się.

Senat zajmował się uchwaloną na początku sierpnia przez Sejm ustawą o restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych. W ustawie tej posłowie przyjęli kilka poprawek, które istotnie zmieniły te przepisy.

W pierwotnej wersji projektu koszty przewalutowania miały być dzielone pół na pół na kredytobiorców i banki. Jednak posłowie niespodziewanie przegłosowali poprawkę, która 90 proc. tych kosztów przerzuca na banki.

Na kończącym się w piątek posiedzeniu, senatorzy opowiedzieli się za przywróceniem pierwotnej wersji podziału kosztów tej operacji.

Senatorzy przywrócili także wcześniejsze progi dotyczące wartości kredytu do wartości zabezpieczenia. Zgodnie z przyjętymi poprawkami przez rok od wprowadzenia ustawy z programu mogłyby skorzystać osoby, których relacja wartości kredytu do wartości zabezpieczenia przekracza 120 proc. W kolejnym roku z tego rozwiązania skorzystać mogłyby osoby, w przypadku których ta relacja mieści się w widełkach 100-120 proc., a w kolejnym roku - jest wyższa niż 80 proc.

Sejm uchwalił wcześniej, że wszyscy kredytobiorcy z LTV powyżej 80 proc. będą mogli od razu składać wnioski o przewalutowanie.

Senat przyjął również poprawkę zgodnie z którą wniosek kredytobiorcy dotyczący restrukturyzacji kredytu jest rozpatrywany przez bank w terminie 60 dni, a nie 30 dni, jak zakładano wcześniej.

Senatorzy nie zmienili w piątek wymogów dotyczących metrażu mieszkań lub domu. Z restrukturyzacji kredytu walutowego będą mogli skorzystać kredytobiorcy na mieszkanie o powierzchni nie większej niż 100 m kw. i domu o powierzchni do 150 m kw.

Komitet Stabilności Finansowej oceniał wcześniej, że wejście w życie ustawy o przewalutowaniu kredytów hipotecznych w wersji przyjętej przez Sejm grozi destabilizacją sektora finansowego w Polsce, spowolnieniem gospodarczym i osłabieniem waluty.

KNF szacowała, że wartość umorzeń związana z przewalutowaniem wraz z kosztami zmiany finansowania i pozostałymi kosztami może wynieść ok. 21,9 mld zł. Tyle wyniosłaby skumulowana strata banków związana z przewalutowaniem.

Teraz czas na prezydenta

Mamy pierwszą ustawę bezpośrednio dotyczącą problemu kredytów walutowych. Ustawę, z której zapewne nikt nie będzie w pełni zadowolony. Powrót do proporcji "50/50" przy podziale nawisu długu wynikającego ze wzrostu kursu franka oznacza, że kredytobiorcy nie mają wyraźnej zachęty do skorzystania z nowego rozwiązania. Tylko najbardziej zdeterminowani, by pozbyć się ryzyka wahania wartości długu (i rat) będą gotowi dziś zrealizować stratę w imię przyszłego spokoju ducha. Senat wprowadził poprawki, które jasno wskazują, że taką decyzję będzie trzeba podjąć "po męsku". Jeśli wniosek o przewalutowanie wycofamy w ustalonym czasie (60 dni), drugiej szansy już nie będzie.

Wyższa izba parlamentu dała szansę osobom, które posiadają kilka nieruchomości. Doprecyzowano, że warunek "jednego mieszkania" musi być spełniony w momencie złożenia wniosku o restrukturyzację. Gotowi na przewalutowanie mają zatem czas, aby np. darować posiadane nieruchomości rodzinie.

Dyskusje z ostatnich miesięcy mogą jednak okazać się burzą w szklance wody, jeśli nowe prawo nie zyska poparcia prezydenta. Nie jest także wykluczone, że głowa państwa podpisze ustawę, ale nowy parlament będzie miał własny pomysł na rozwiązanie problemu kredytów walutowych. Nadal nic nie jest pewne - zupełnie jak w pierwszych dniach po styczniowym "czarnym czwartku".

Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Skowrońska: Nie ma pewności, czy ustawę uchwali obecny Parlament

Nie ma pewności, czy ustawę o przewalutowaniu kredytów w CHF zdąży uchwalić obecny Parlament - poinformowała PAP przewodnicząca sejmowej komisji finansów, posłanka PO Krystyna Skowrońska. Dodała, że potrzebna jest "rozsądna" dyskusja, a wszystkie uwagi trzeba rozważyć.

Zapytana przez PAP czy ustawa o kredytach walutowych może zostać uchwalona jeszcze w obecnej kadencji Parlamentu, Skowrońska powiedziała: "Nie wiem jak będzie, trudno obstawiać".

"Liczę na rzetelną dyskusję w Komisji Finansów Publicznych. Po 5 sierpnia Komisja się jeszcze nie spotkała, nie prowadziła dyskusji w tej sprawie, a w międzyczasie wpłynęły nowe opinie do ustawy ze strony Komitetu Stabilności Finansowej, z Ministerstwa Finansów czy też z KNF. Zatem najpierw potrzebna jest rozsądna dyskusja, a dopiero potem rozstrzygnięcie. To jest ważna ustawa, ważne uwagi są podnoszone i trzeba je wszystkie rozważyć" - dodała w piątek w rozmowie z PAP Skowrońska.

(PAP)

pś/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (388)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~piotr
Teraz czekamy tylko na zmasowany hejt frankowych komunistów.

Już zgaduję wypowiedzi tej roszczeniowej masy:

- czosnkowi manipulują dane NBP
- czosnkowi manipulują dane KNF
- czosnkowi manipulują dane BIK
- w bankach nie było żadnych franków ino jakieś "sfapy" (diabli wiedzą co to!)
-
Teraz czekamy tylko na zmasowany hejt frankowych komunistów.

Już zgaduję wypowiedzi tej roszczeniowej masy:

- czosnkowi manipulują dane NBP
- czosnkowi manipulują dane KNF
- czosnkowi manipulują dane BIK
- w bankach nie było żadnych franków ino jakieś "sfapy" (diabli wiedzą co to!)
- przez tę ratę mój Brajanek nie może chodzić na karate i nie pojechaliśmy na wczasy!
- byłem tak zdenerwowany kredytem, że zapomniałem przeczytać umowy (patrz tłumaczenie Sadlika)
- za przewalutowanie zapłacą tylko banki (to już ekonomiczna metafizyka)
~Sk
PO - Platforma NIE obywatelska, starczy tego cyrku.
~Adam222
Czyli ustawy nie będzie. Po pierwsze jest sprzeczna z Konstytucją. Po drugie jest całkowicie nieopłacalna dla frankowiczów, czyli nikt z niej nie skorzysta.
Po co więc PO biło tyle piany? Raczej stracą głosy w wyborach niż zyskają po takim cyrku.
~andrea
Decyzję Senatu szanuję . Nigdy jednak nie zrozumiem jak można nie spłacać i nie dotrzymywać warunków podpisanych umów !? Jeżeli tak można to dlaczego walczy się z lichwiarzami i innymi kasami " na chwilę " ? Rozumiem , iż wszystkie inne kredyty w obcych walutach mają lub będą miały podobny charakter i problem Decyzję Senatu szanuję . Nigdy jednak nie zrozumiem jak można nie spłacać i nie dotrzymywać warunków podpisanych umów !? Jeżeli tak można to dlaczego walczy się z lichwiarzami i innymi kasami " na chwilę " ? Rozumiem , iż wszystkie inne kredyty w obcych walutach mają lub będą miały podobny charakter i problem ze spłatami !? Przecież mamy jedno prawo dla wszystkich !!!
~ABC
widać, że Pan/Pani nie rozumie tego, że to nie były kredyty tylko produkt spekulacyjny. W prawie polskim nie funkcjonowały w latach dystrybucji tego produktu kredyty denominowane/indeksowane. Poza tym jak to możliwe, że kapitał do spłaty rośnie zamiast maleć mimo regularnego spłacania? Cudo pt. "kredyt frankowy" widać, że Pan/Pani nie rozumie tego, że to nie były kredyty tylko produkt spekulacyjny. W prawie polskim nie funkcjonowały w latach dystrybucji tego produktu kredyty denominowane/indeksowane. Poza tym jak to możliwe, że kapitał do spłaty rośnie zamiast maleć mimo regularnego spłacania? Cudo pt. "kredyt frankowy" to nie kredyt
~ktoś odpowiada ~ABC
To dlaczego ludzie go brali (podpisując odpowiednie glejty) i przez lata spłacali (ciesząc się niższą ratą niż u tych biorących kredyty w pln)?
Z bardzo prostego powodu - bo chcieli byc cwansi niż innni!!! A jak wyszło teraz źle to narzekają i lamentują - jak to "biedni i oszukani" przez banki bo im ratka
To dlaczego ludzie go brali (podpisując odpowiednie glejty) i przez lata spłacali (ciesząc się niższą ratą niż u tych biorących kredyty w pln)?
Z bardzo prostego powodu - bo chcieli byc cwansi niż innni!!! A jak wyszło teraz źle to narzekają i lamentują - jak to "biedni i oszukani" przez banki bo im ratka podskoczyła. Ale jak płacili mniejsze raty było wsio ok i lamentów nie było.
I teraz pytanie: dlaczego dopiero po latach widza wszędzie wyzysko i oszukańcze praktyki? Bo zmienił sie koszt franka. Jakby się ni zmienił dalej cwaniaczki śmiali się by wszystkim któzy brali kredyty w pln-ach w twarz
~OLA
A co zrobić jeśli umowa zawiera zakazane klauzule ????, które banki nadal stosują i o to tu chodzi
~ktoś odpowiada ~OLA
To nie podpisywac a nie łaszczyć sie na niska rate a potem narzekac
~karol odpowiada ~ktoś
Brali kredyty, bo nie było innej możliwości. Developerzy sami je załatwiali bo mieli kredyty w tych bankach i sami naganiali. Mi Pani powiedziała, że ona mi to załatwi i tylko w tym banku bo inne odmawiają. Jeśli zatem nie ma człowiek swojego kąta, dzieci się rodzą to mam siedzieć u mamusi? Zorientuj się nieco, że Brali kredyty, bo nie było innej możliwości. Developerzy sami je załatwiali bo mieli kredyty w tych bankach i sami naganiali. Mi Pani powiedziała, że ona mi to załatwi i tylko w tym banku bo inne odmawiają. Jeśli zatem nie ma człowiek swojego kąta, dzieci się rodzą to mam siedzieć u mamusi? Zorientuj się nieco, że w okresie tzw boomu, gdy Polska się nieco z "g" wyrywała i mogłeś w ogóle kupić mieszkanie to je chciałeś. Chyba, że wziąłeś pieniążki od tatusia i grasz tu gościa w pampersie. Widziałeś chyba jak cały rynek się napompował i stąd te historie. Jeszcze i ciebie nie jedna przygoda spotka więc troszkę empatii i przemyśleń, dlaczego i po co...?
Buziaki :-)

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki