Kilka tygodni temu zapadła zgoda w sprawie utworzenia wspólnego nadzoru bankowego, który jest pierwszym krokiem na drodze do zbudowania europejskiej unii bankowej.
To ma zacieśnić współpracę w strefie euro i pozwolić jej uniknąć kryzysu w przyszłości. Europa czwarty rok walczy z kryzysem, ale dopiero teraz strefa euro zdecydowała się na reformy, które sprawią, że będzie bardziej zintegrowana, a instytucje finansowe lepiej monitorowane. Wraz z powołaniem wspólnego nadzoru bankowego nie będzie już zgody na ryzykowne operacje i nieostrożne udzielanie kredytów.
![]() | » Dlaczego nie warto jeszcze kupować mieszkania? |
To zaskakujące, że udało się osiągnąć porozumienie tak szybko" - komentuje w rozmowie z Polskim Radiem ekspert brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską, Karel Lannoo. "Wiele osób wątpiło, że kompromis w ogóle jest możliwy. Biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób podejmowania decyzji we Wspólnocie, to sytuacja bezprecedensowa - uważa Lanoo.
Następnym etapem budowania unii bankowej ma być wspólny system naprawczy dla banków, pomagający tym w potrzebie i służący ich uporządkowanej likwidacji. I to banki, a nie podatnicy zapłacą za ewentualne błędy w przyszłości. Do ustalenia pozostaje kluczowa sprawa - skąd będą pochodzić pieniądze na takie rozwiązanie.
Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/Siekaj
Źródło:IAR




























































