Dwa kraje urwały się z inflacyjnego peletonu i gonią niedoścignionego lidera w postaci Rumunii. Na szczęście dla nas Polska nie forsuje inflacyjnego tempa.


W czerwcu 2026 roku inflacja HICP w Unii Europejskiej obniżyła się do 2,9% względem 3,3% odnotowanych w maju, co było wtedy najwyższym odczytem od września 2023 roku. W strefie euro inflacja zharmonizowany wskaźnik inflacji konsumenckiej przyjął wartość 2,8% względem 3,2% miesiąc wcześniej – podał w piątek Eurostat.
Inflację konsumencką w Europie cały czas napędzały ceny energii (w tym zwłaszcza paliw), które choć było o 1,8% niższe niż w maju, to wciąż były aż o 8,5% wyższe niż w czerwcu 2026 roku. Nieprzetworzona żywność potaniała o 1,0% mdm, ale wciąż była o 3,1% droższa niż przed rokiem. To jednak dynamika wyraźnie niższa niż w poprzednich miesiącach, gdy przekroczony był poziom 4%. Szybko – ale wolniej niż w maju – drożały też usługi, za które średnio płacono o 3,2% więcej niż przed rokiem (oraz o 0,5% więcej niż w maju). Wciąż relatywnie niski (0,7% rdr) był wzrost cen dóbr przemysłowych z wyłączeniem energii.
W reakcji na wiosenny impuls inflacyjny w czerwcu Europejski Bank Centralny zdecydował się na pierwszą od blisko trzech lat podwyżkę stóp procentowych. Był to ruch o 25 pb. Dwóch kolejnych takich podwyżek rynek spodziewa się w dalszej części roku.
Inflacja wypełzła z celu banków centralnych
W 23 z 27 krajów Unii Europejskiej inflacja HICP w czerwcu 2026 roku przekraczała 3%. To sporo powyżej 2-procentowych celów inflacyjnych obowiązujących tak w strefie euro jak i np. w krajach skandynawskich. Natomiast kraje Europy Środkowej zwykle mają cele inflacyjne usytuowane powyżej 2% (np. Polska to 2,5%, a Węgry 3% +/- 1 pkt. proc.)

Najniższe tempo utraty siły nabywczej pieniądza odnotowano w Szwecji (1,0% rdr), w Czechach (1,8%0 oraz Danii (1,8%). Wszystkie te kraje nie należą do strefy euro i posługują się własną walutą. Z kolei tradycyjnie już najwyższa inflacja HICP wśród wszystkich krajów UE panowała w Rumunii, gdzie jeszcze wiosną notowaliśmy wyniki zbliżone do 10%.
Inflacyjnego lidera Europy dzielnie gonią Litwa (5,4%) i Bułgaria (5,2%). Ponad czwórkę na inflacyjnym liczniku mają jeszcze Chorwacja (4,2%) oraz Cypr (4,1%). Wynik dla Polski to równe 3,0%, co plasuje nasz kraj nieznanie powyżej unijnej średniej oraz daleko poza inflacyjną czołówką UE. Przypomnijmy tylko, że krajowa inflacja CPI w Polsce wyniosła w czerwcu 2,5%.
Inflacja HICP jest nieco odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez polski GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W dużym skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków.

































































