Gra "Blair Witch" weszła w piątek do sprzedaży. Na rynek spływają pierwsze recenzje, reakcje inwestorów były jednak mieszane.


Pod kreską piątkową sesję zakończyły papiery Bloobera. Spółka w piątek do sklepów wprowadziła grę "Blair Witch" i w ciągu dnia mocno rosła, później jednak optymizm zaczął błyskawicznie uciekać z notowań spółki. i tak jednak od momentu ogłoszenia planu wypuszczenia gry w czerwcu 2019 roku, kurs Bloobera wzrósł aż dwukrotnie.
- Jest rok 1996. W lesie Black Hills w pobliżu Burkittsville w stanie Maryland znika bez śladu mały chłopiec. Wcielając się w Ellisa, byłego glinę z niełatwą przeszłością, dołączasz do poszukiwań. Zwykłe policyjne śledztwo szybko przeradza się w niekończący się koszmar, gdy mierzysz się ze swoimi lękami i wiedźmą z Blair: tajemniczą istotą, która nawiedza las - reklamuje swój nowy tytuł spółka, która specjalizuje się w tworzeniu horrorów. - Przeżyj nowy horror psychologiczny o rozbudowanej fabule, zakorzeniony w tradycji kultowej serii filmów o tym samym tytule, który bada twoje reakcje na strach i stres - czytamy dalej.
Gra na Steamie, czyli najpopularniejszej platformie do sprzedaży gier, dostępna była od godziny 16. Pół godziny później tytuł znalazł się na 6. miejscu światowej listy bestsellerów. Wczoraj prezes Bloobera mówił, że liczba osób posiadających grę na swojej liście życzeń stale rośnie i wkrótce osiągnie 200 tys. osób.
Lekka przewaga recenzji na plus
Na rynku pojawiły się już pierwsze recenzje gry. Na portalu Metacritic gra zebrała od krytyków póki co 4 pozytywne i 3 mieszane opinie. Ocena sięgnęła 76/100 punktów. Dla porównania pierwsza część "Layers of Fear" - inna duża gra Bloobera - zebrała od krytyków 72/100, zaś "dwójka" - 70/100. Mocne wzrosty kursu sprzed premiery pokazują jednak, że oczekwiania wobec "Blair Witch" są bardzo duże i wcale jeszcze nie jest pewne czy tytuł im sprosta.
- Jeśli masz ochotę na krótką przygodę, która zajmie Ci wieczór lub dwa i intryguje Cię klimatyczna atmosfera, to śmiało. Jeśli jednak szukasz kolejnego horroru, najlepiej udać się gdzie indziej - napisał jeden z trzech krytyków, którzy wystawili ocenę mieszaną (ocena 70/100). - Poruszanie się po tym świecie jest bardziej męczące niż przerażające, zwłaszcza gdy zdasz sobie sprawę, że przez większość czasu nie jesteś w niebezpieczeństwie - dodawał drugi. Największy z optymistów (ocena 90/100) napisał z kolei, że gra jest obowiązkowym doświadczeniem dla fanów horrorów.
Kampania marketingowa była naprawdę błyskawiczna, o grze gracze i inwestorzy dowiedzieli się bowiem podczas czerwcowych targów E3. Zwiastun "Blair Witch" pojawił się wówczas na konferencji Microsoftu. Tej samej, na której datę premiery "Cyberpunka 2077" zdradził Keanu Reeves.
Deweloper gier zapowiedział, że rozgrywka planowana jest na 5 do 6 godzin. Dodatkowo twórcy stawiają na regrywalność tytułu - nie da się odkryć wszystkich tajemnic przeklętego lasu za pierwszym razem.
Adam Torchała































































