Premier Tusk podsumował w Parlamencie Europejskim pół roku polskiego przewodnictwa w Unii. „Deklarowałem wielkie przywiązanie Polaków do idei wspólnoty Europejskiej, mając świadomość, że obejmujemy prezydencję w czasach rozległego kryzysu, nie tylko finansowego, ale także ustrojowego i politycznego” – powiedział Donald Tusk. Zobacz też: Europa szantażowana przez rynki
„Nie mogę powiedzieć, że pod koniec 2011 roku Europa jest bardziej zjednoczona niż rok, czy dwa lata temu. Nie mogę również powiedzieć, że udało się zażegnać sytuacji kryzysowej w Europie” – zaznaczył Tusk. Wyraził także obawę, czy przyjęty przez Unię kierunek okaże się słuszny i będzie sprzyjał rozwiązaniu problemów jakie obecnie targają wspólnotą.
„Kryzys narusza poczucie wspólnoty” – podkreślił premier, zaznaczając, że nie możemy dopuścić do jakiejkolwiek modyfikacji tej idei. „Jeśli słyszę głosy satysfakcji, że Wielka Brytania stała się znowu wyspą, to nie rozumiem tej satysfakcji. Politycy mają prawo do odmiennego zdania” – odniósł się w ten sposób premier do zakończonego ostatnio szczytu UE w Brukseli, na którym Wielka Brytania nie zgodziła się na nowe regulację i ewentualne modyfikacje traktatowe.
Donald Tusk powiedział zdecydowanie, że Europa potrzebuje wspólnego rachunku sumienia i wyciągnięcia wspólnych wniosków na przyszłość. Dodał także, że południe Europy (Grecja, Włochy, Hiszpania) musi mieć świadomość, że idea wspólnoty, to w dzisiejszych czasach także większa dyscyplina. „Europa potrzebuje wspólnej odpowiedzialności za przyszłość. Jesteśmy za integracją, a przeciw dezintegracji. Jesteśmy za odpowiedzialnością, a przeciwko egoistycznej nieodpowiedzialności” – powiedział premier.
Zobacz też: Przywódcy największych frakcji chwalą Polskę
„Przywództwo w Unii nie może być przywództwem dwóch czy trzech państw, nie może być również przywództwem technokratów” – odniósł się w ten sposób premier do idei Unii Europejskiej dwóch prędkości. „Zróbmy wszystko aby Europa była Europą wspólną, a nie Europą podzieloną. Potrzebna jest poważna debata na temat ustroju w Europie” – powiedział Donald Tusk, podsumowując nie tylko polską prezydencją, ale także ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w Brukseli.
/ sm
































































