Inwestycje w obronę i kontrwywiad oraz przygotowanie na ataki hybrydowe Rosji – tak według portalu Independent powinny zareagować władze Wielkiej Brytanii na groźby Moskwy. Jak podkreśla w środowym komentarzu, gróźb tych nie można lekceważyć.


Rosyjska ambasada w Londynie podała w poniedziałek wieczorem, że Wielka Brytania „będzie musiała odpowiedzieć” za konsekwencje swojego wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Chodziło o wykorzystanie brytyjskich dronów do uderzeń na terytorium Rosji. Według ambasady Londyn „staje się wspólnikiem” w takich atakach i „świadomie wybiera eskalację” konfliktu. „Im głębsze będzie jego zaangażowanie w konflikt (...), tym wyższa będzie cena” – oznajmiła.
Independent pisze w środę, że Wielka Brytania „z długiego i bolesnego doświadczenia” wie, co groźby te mogą oznaczać: od ataków z wykorzystaniem trującego środka nowiczok w Salisbury w 2018 roku, poprzez cyberataki, po działalność rosyjskiej floty cieni i rosyjskich botów siejących w internecie deizinformację i nienawiść.
„Być może także niedawne fałszywe wiadomości wysyłane rzekomo z Białego Domu do premiera (Wielkiej Brytanii Andy'ego) Burnhama były dziełem wrogich agentów” - spekuluje portal.
Independent podkreśla, że to nie pierwsze takie groźby. Moskwa reagowała podobnie, gdy Wielka Brytania wysyłała Ukrainie czołgi lub nakładała sankcje na Kreml, a Brytyjczycy musieli mierzyć się z działaniami hybrydowymi podobnymi do tych wymierzonych w kraje bałtyckie, Polskę i Rumunię - przypomina.

Portal apeluje, by w obliczu „braku zainteresowania ze strony USA” Europa „zbudowała własną tożsamość obronną” i znalazła pieniądze na dozbrojenie, bo nie można wykluczyć, że pewnego dnia Rosja przypuści „kolejny imperialistyczny atak” na wschodnią Europę.
Zdaniem portalu do tego czasu trzeba zainwestować w kontrwywiad, pisząc, że „w epoce wojny asymetrycznej znaczące inwestycje w służby specjalne zwrócą się z nawiązką”.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ akl/



























































