Premier Donald Tusk podkreślił, że polski przemysł stoczniowy, zarówno cywilny, jak i wojskowy, jest dziś powodem do dumy. To są tysiące miejsc pracy, najlepsze technologie, wielkie inwestycje - dodał. Szef rządu zapewniał, że Polska stanie się morską potęgą, także w wymiarze militarnym.


W środę w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni najważniejsi urzędnicy państwowi, w tym prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk, wzięli udział w ceremonii chrztu fregaty ORP Wicher - pierwszej z trzech zamówionych dla Marynarki Wojennej nowoczesnych fregat, które w przyszłości staną się fundamentem siły bojowej polskiej floty. Okręty powstają we współpracy powołanego w celu ich budowy konsorcjum zarządzanego przez PGZ z m.in. brytyjskim koncernem zbrojeniowym Babcock, który dostarczył m.in projekty fregaty.
Prezydent: ORP Wicher wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej i impulsem dla przemysłu
https://t.co/3OtiT358Em — Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) August 12, 2026
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości chrztu okrętu. Jak podkreślił, program Miecznik to także impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu stoczniowego, wykonany w modelowej współpracy z sojusznikami.
Jak ocenił podczas wystąpienia prezydent, środowa uroczystość to swego rodzaju „kamień milowy”. - Wszyscy jesteśmy co do tego zgodni, że dzisiaj dokonuje się rzecz wyjątkowa i pewien przełom - oświadczył. Prezydent podkreślił, projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.
- ORP jest i będzie w kolejnych latach wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej, ale (...) ten program był impulsem dla polskiego przemysłu stoczniowego. Przy dobrze skalibrowanych możliwościach finansów publicznych, przy mocnym polskim budżecie udało się stworzyć projekt, który jest wyznacznikiem na kolejne lata i dekady - mówił Nawrocki.

Prezydent zaznaczył, że wydarzyło to się po tym, niestety, musimy to przyznać wszyscy jako klasa polityczna, jak po roku 1989 przez wiele lat i dekad Marynarka Wojenna była niedoinwestowana, zapominano o tym rodzaju sił zbrojnych”.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że zamówienie nowych fregat dla MW w 2021 r. odbyło się z dużym udziałem polskiego przemysłu - z „zachowaniem kontroli nad kwestiami inżynieryjnymi, nad logistyką, możliwościami projektowymi i integracji tutaj w Polsce”. - To jest wielkim osiągnięciem tego programu, który powinien wyznaczać kolejne ścieżki dla rozwoju polskich Sił Zbrojnych - powiedział, zaznaczając, że cały proces przebiega w „modelowej, doskonałe współpracy z naszymi sojusznikami”.
Być może w ostatnich latach ulegliśmy przekonaniu, że Morze Bałtyckie to wewnętrzny akwen NATO; tak do końca nie jest – zaznaczył w środę prezydent Karol Nawrocki na uroczystości chrztu fregaty ORP Wicher.
Mówił o zagrożeniach ze strony Rosji i zapewnił, że polscy marynarze będą strzegli morza.
Prezydent podkreślił, że „w tym momencie geopolitycznym, strategicznym, w momencie wojennym, w którym się znaleźliśmy za naszą wschodnią granicą, ale także w momencie wojny hybrydowej”, musimy mieć dziś pełne przekonanie, że „być może w ostatnich latach, czy miesiącach, ulegliśmy przekonaniu, że Morze Bałtyckie jest wewnętrznym akwenem Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
- Chcę wszystkich państwa zapewnić, że choć tak wynika z kartografii, z analizy map, to tak w istocie do końca nie jest – powiedział Nawrocki.
Wymieniał zagrożenia na Bałtyku ze strony Rosji – od rosyjskiej floty, przez zmilitaryzowany obwód królewiecki, po flotę cieni i podziękował polskiej Marynarce Wojennej, która - jak zaznaczył - „każdego dnia uczestniczy w wojnie hybrydowej”.
- Polski marynarz, polski żołnierz, polskie siły specjalne zawsze będą walczyć o piękne polskie Morze Bałtyckie, które jest nasze i które dzielimy z naszymi sojusznikami ze Skandynawii i z państw bałtyckich – mówił prezydent.
Zagwarantował też kadrze oficerskiej i całej marynarce, że „niezależnie od tego, co przyniosą kolejne wybory parlamentarne”, będzie „dbał o to, aby projekt Miecznik doszedł do swojego szczęśliwego końca i aby trzy wielozadaniowe fregaty strzegły Polskiego Morza”.
Premier: Fregaty Wicher, Burza i Huragan to czytelne znaki naszej siły na Bałtyku
Fregaty Wicher, Burza i Huragan są czytelnymi znakami polskiej siły na Morzu Bałtyckim - powiedział w środę premier Donald Tusk podczas uroczystości chrztu fregaty ORP Wicher. Podkreślił, że jej budowa nie byłaby możliwa, gdyby nie myślenie perspektywiczne, ponad podziałami politycznymi.
📍 Gdynia | Fregata Wicher ochrzczona! pic.twitter.com/OuEjpRnfDn
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) August 12, 2026
Podczas środowej uroczystości w Stoczni Wojennej w Gdyni szef rządu stwierdził, że jest to kluczowy dzień dla naszego bezpieczeństwa, w którym możemy powiedzieć, że „Bałtyk jest polskim morzem, a Polska staje się morską potęgą na Bałtyku, krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości nie tylko swojej, ale całego regionu Europy”.
- Stal, działa, silniki, nowoczesne technologie, najlepsze radary ważą tysiąc razy więcej i znaczą tysiąc razy więcej niż slogany i polityczne hasła mówił premier. Zauważył, że budowa fregaty nie byłaby możliwa, gdyby nie myślenie perspektywiczne, ponad podziałami politycznymi. - Tu w Gdyni, w Trójmieście, nad polskim morzem, gdzie uczyliśmy Polskę i cały świat solidarności, wspólnej odpowiedzialności za cały naród i za naszą przyszłość, to jest najlepsze miejsce, żeby jeszcze raz podkreślić: ORP Wicher, Tarcza Wschód, budowana przez nas armia dronów - to wszystko jest możliwe dzięki temu, że w sprawach bezpieczeństwa naszej Ojczyzny nie może być kłótni - zaznaczył Tusk.
Przypomniał, że idea budowy okrętów rodziła się w latach 2013-14, w trakcie jego drugiej kadencji. - Trzeba było wysiłku także moich następców i trzeba wysiłków tego rządu. I będzie trzeba wysiłków przyszłych rządów, niezależnie od politycznej proweniencji, żeby Wicher, Burza, Huragan już na morzu mogły pełnić swoją straż - powiedział premier.
- Niech żaden wróg nie ośmieli się nawet pomyśleć o ataku na Polskę. I my wiemy, że tak będzie, że nikt nie ośmieli się zaatakować Polski, jeśli wytrzymamy jako naród w tym wielkim wysiłku finansowym, jako władze polityczne w tej solidarności i zjednoczeniu na rzecz bezpieczeństwa - dodał.
Zwracając się do prezydenta Karola Nawrockiego, premier zażartował, że nie zawsze się zdarza, by obaj, jako Gdańszczanie, równocześnie składali hołd Gdyni.
Sobkowiak-Czarnecka: Będziemy budować dla sojuszników
Podczas uroczystości wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka stwierdziła, że trwający z sukcesami proces budowy Mieczników to dowód na to, że rząd dba o Marynarkę Wojenną, a także na to, jakie znaczenie na współpraca ponad podziałami i kontynuacja tego typu dużych projektów przez kolejne ekipy rządzące.
Wiceszefowa MON podkreśliła, że ważne dla powstania pierwszego Miecznika decyzje zapadały jeszcze podczas poprzednich rządów Donalda Tuska, jak również za czasów urzędowania w MON Mariusza Błaszczaka, reprezentującego rząd PiS, a także był kontynuowane pod obecnym kierownictwem w MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
- Jeżeli ktoś w ostatnich latach miał wątpliwości, czy dbamy o Marynarkę Wojenną, to myślę, że dziś już tej wątpliwości nie ma - stwierdziła. Wiceszefowa MON przypomniała, że w ostatnich miesiącach zapadła m.in. decyzja o wyborze Szwecji na partnera przy budowie okrętów podwodnych dla MW w programie Orka, a także zakontraktowany zostały nowe okręty ratownicze i hydrograficzne.
Sobkowiak-Czarnecka poinformowała też, że rozmawiała z lordem Vernonem Coakerem - brytyjskim wiceministrem obrony - na temat przyszłości realizowanego we współpracy z Wielką Brytanią programu Miecznik. Jak wskazała, hale w gdyńskie stoczni, gdzie obecnie powstają fregaty dla polskiego wojska, zostały zaprojektowane specjalnie pod budowę okrętów takich jak Mieczniki. Zapowiedziała, że gdy stocznie zakończą już budowę okrętów dla polskiej MW, kolejnym krokiem będzie rozpoczęcie budowy okrętów dla państw sojuszniczych - na eksport.
Premier: Będziemy morską potęgą, także w wymiarze militarnym
Premier wcześniej odwiedził w środę PGZ Stocznię Wojenną w Gdyni. Spotkał się tam z pracownikami, którzy brali udział w budowie fregaty Wicher. Jest to pierwsza z trzech fregat budowanych dla Marynarki Wojennej w ramach programu „Miecznik”.
ORP Wicher gotowy do wodowania! 🇵🇱 pic.twitter.com/ACdGb1fwb5
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 12, 2026
- Pamiętam lata 2013–2014, kiedy rodziły się projekty typu „Miecznik” i „Kormoran”. Musiało minąć wiele, wiele lat, by doczekać tego momentu - powiedział Tusk. Jak stwierdził, dzisiaj możemy mówić o tym, że polski przemysł stoczniowy, zarówno cywilny, jak i wojenny, to jest powód do dumy. - To są tysiące miejsc pracy, najwyższe technologie. To są wielkie inwestycje - zaznaczył.
Wskazał, że w niedalekiej przyszłości rozpocznie się budowa kolejnych jednostek w ramach programu „Miecznik”: ORP Burza i ORP Huragan. - W sumie program „Miecznik” to jest 15 miliardów złotych - podkreślił szef rządu. Zwrócił uwagę na udział polskich firm przy budowie Wichra.
- My będziemy, nie waham się użyć tego słowa, morską potęgą, także w wymiarze militarnym. (...) Potencjalny napastnik zastanowi się wiele razy, zanim podejmie wrogie działania, mając na uwadze to, że dysponujemy takimi możliwościami jak ORP Wicher czy kolejne okręty, które są w budowie, także okręty podwodne w programie Orka - powiedział premier.
Zauważył, że tego typu inwestycje wynikają z konieczności obrony polskiej infrastruktury na Bałtyku. - To są oczywiście porty, to jest elektrownia jądrowa, to jest offshore, (...) odradzająca się flota, to wszystko każe nam traktować Bałtyk jako nasze polskie morze, które wymaga też obrony - wskazał premier.
Program Miecznik
⚓⚓⚓ Wicher jest pierwszy. Za nim idą kolejne.
— Polska Grupa Zbrojeniowa🇵🇱 (@PGZ_pl) August 12, 2026
Program #Miecznik to trzy wielozadaniowe fregaty budowane w PGZ Stoczni Wojennej dla @MarWojRP.
🌪️WICHER – dziś chrzest, jutro wodowanie. Przekazanie Marynarce Wojennej RP planowane jest na 2029 r.
🌊 BURZA – budowa trwa.… pic.twitter.com/eeSEzwvtwQ
Program „Miecznik” jest obecnie największym programem modernizacyjnym polskiej Marynarki Wojennej. Jego celem jest zbudowanie trzech nowoczesnych fregat wielozadaniowych, które staną się podstawową siłą bojową polskiej floty, zastępując przestarzałe okręty typu Oliver Hazard Perry. Zakończenie całego programu przewidziano do końca 2031 roku.
Mieczniki to nowoczesne fregaty wielozadaniowe, których konstrukcja oparta jest o brytyjski projekt Arrowhead 140, dostosowany do wymagań wskazanych przez polskie wojsko. W projekt zaangażowani są - poza powołanym w tym celu pod auspicjami PGZ koncernem PGZ Miecznik - partnerzy zagraniczni, w tym przede wszystkim brytyjski Babcock, będący właścicielem projektu okrętu.
Jednym z głównych zadań fregat będzie obrona przeciwlotnicza; zostaną one m.in. wyposażone w wyrzutnie brytyjskich pocisków przeciwlotniczych CAMM i CAMM-ER. Na Mieczniku znajdą się także armaty o zasięgu do 40 km i pociski przeciwokrętowe zdolne razić cele na odległość powyżej 200 km.(PAP)
kmz/ kszy/ mro/


























































