REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracodawca nie musi udzielić urlopu na żądanie

Łukasz Piechowiak2011-08-19 08:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-08-19 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Pracodawcy zwykle niechętnie patrzą na urlopy na żądanie, ponieważ dezorganizują one pracę firmy. Ustawodawca przewidział, że w życiu zdarzają się różne przypadki losowe, w efekcie których stawienie się w pracy jest niemożliwe lub bardzo trudne. Urlop na żądanie wprowadzono m.in. właśnie po to, by niestawienie się w zakładzie pracy nie było podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego.

Zgodnie z artykułem 1672 Kodeksu pracy, pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu.

Pracodawca nie musi udzielić urlopu na żądanie


Ogólnie przeważa pogląd, że pracodawca nie może odmówić pracownikowi udzielenia urlopu na żądanie. Jednak sprawa jest delikatna i każdy przypadek należy oceniać indywidualnie. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2009 r. II PK 123/09, obowiązek udzielenia urlopu "na żądanie" nie jest bezwzględny, a pracodawca może odmówić  pracownikowi "wolnego" ze względu na szczególne okoliczności, podyktowane interesem przedsiębiorcy.



Dodatkowo zaznaczono, że urlop na żądanie ma na celu uwzględnienie nadzwyczajnych sytuacji, które powodują, że pracownik w danym terminie nie może świadczyć pracy. W przypadku tego wyroku, pracownica tydzień wcześniej zgłosiła pracodawcy, że nie stawi się w pracy, zatem urlop na żądanie nie miał charakteru nagłego. Pracownica chciała wziąć wolne, ponieważ musiała stawić się na egzaminy. W związku z tym złożyła wniosek o udzielenie urlopu szkoleniowego, ale pracodawca jej odmówił, ponieważ nie przedstawiła na jego prośbę harmonogramu zajęć i egzaminów.

Co ciekawe, okazało się, że sformułowanie „pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym (..)” budzi wątpliwości. Otóż pracodawca posiadający prawo do odmowy, nie może być obowiązany. Gdyby tak było, udzielnie urlopu sprowadzało się tylko do akceptacji wniosku pracownika, a przecież w szczególnych wypadkach teoretycznie można mu odmówić.

Szczególne przypadki


Niestety nie wiadomo dokładnie, czym są szczególne przypadki. Ogólnie rzecz ujmując, chodzi o to, by zwolnienie ze świadczenia pracy w danym dniu nie kolidowało z koniecznością zapewnienia normalnego toku pracy. To oznacza, że realizacja prawa pracownika do wypoczynku jest korygowana potrzebami pracodawcy, koniecznością obecności pracownika w zakładzie. Tezę tę potwierdza dopuszczalność odwołania pracownika z urlopu w razie zaistnienia okoliczności nieprzewidzianych w chwili rozpoczęcia urlopu, a wymagających jego obecności w pracy.

Zdaniem Pracodawców RP same przepisy nie wskazują jednoznacznie na właściwy sposób udzielania urlopu. Pracownik winien zgłosić wniosek najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy, ale przed jej rozpoczęciem. Z drugiej strony, jak wynika z wyroku SN, nie powinien tego robić za wcześnie. Pracodawcy RP przypominają, że na pracowniku ciążyprzede wszystkim obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy. Z tego też względu pracodawca może odmówić pracownikowi udzielenie urlopu na żądanie, zwłaszcza w sytuacji, gdy taki wniosek złożyła większość kadry.

Jednak należy być spokojnym. Racjonalny pracodawca raczej nie odmówi w sytuacji szczególnej – choroba lub śmierć bliskiej osoby, wypadek lub np. strajk kolei uniemożliwiający dotarcie do zakładu pracy. Zwolnienie pracownika, który ma dowód na to, że nie mógł stawić się pracy, po prostu będzie niemożliwe, a w dłuższej perspektywie może być bardzo kosztowne.

Czy urlop na żądanie powinien być krótszy?


Postulat skrócenia urlopu na żądanie ma swoje uzasadnienie. W październiku zeszłego roku pisaliśmy, że zdaniem PKPP Lewiatan, art. 1672 jest nadużywany przez pracowników, którzy często od razu biorą 4 dni wolnego. Jeżeli w tym samym czasie z przepisu skorzysta kilku pracowników, mogą zdezorganizować pracę w firmie. Tego właśnie najbardziej boją się przedsiębiorcy. Zdaniem wielu organizacji zrzeszających pracodawców, pracownicy zbyt często nadużywają prawa do skorzystania z tej specyficznej formy urlopu, która zamiast służyć im w nagłych wypadkach, w praktyce okazała się narzędziem do przedłużania długich weekendów.

Jednak z przeprowadzonej przez Bankier.pl prostej ankiety wynika, że użytkownicy naszego portalu są przeciwni likwidacji urlopu na żądanie. Na pytanie czy powinien on zniknąć, blisko 78% internautów odpowiedziała, że nie. Tylko 20% uznała, że tak, a 2% nie miała w tej kwestii zdania.

W zasadzie ciężko jednoznacznie określić, kto ma rację. Można zrozumieć pracodawców, którzy straszą zwolnieniami w przypadku nadużywania prawa przez pracowników, jednak w praktyce są oni bezradni. Całkowita likwidacja art. 1672 też nie wchodzi w grę, chociażby z uwagi na różnego rodzaju wypadki losowe.

To nad czym można się zastanawić, to skrócenie urlopu na żądanie. Należy pamiętać, że polskie prawo pracy w zasadzie chroni głównie pracowników. Z tego powodu pracodawcy bardzo często są niechętni do zatrudniania ludzi na podstawie umów o pracę. Nawet lekkie poluzowanie Kodeksu pracy mogłoby zachęcić przedsiębiorców do częstszego ich stosowania.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Robol
Mam pytanie retoryczne:
Mam rano np. rozstrój żołądka lub torsje; dzwonię do szefa w zakładzie pracy i proszę o urlop na żądanie . I co pracodawca stwierdza ,że nie udzieli mi urlopu ??? To przyjdę do firmy i przesiedzę cały dzień w kiblu - i będzie O"K ??
Lub pójdę do lekarza po L-4 i dostanę 3 dni -dobrze????
A
Mam pytanie retoryczne:
Mam rano np. rozstrój żołądka lub torsje; dzwonię do szefa w zakładzie pracy i proszę o urlop na żądanie . I co pracodawca stwierdza ,że nie udzieli mi urlopu ??? To przyjdę do firmy i przesiedzę cały dzień w kiblu - i będzie O"K ??
Lub pójdę do lekarza po L-4 i dostanę 3 dni -dobrze????
A jak co nie daj Boże ,mam pożar w domu i muszę po tym oporządzić straty ,to też Łaskawca Szef może lub nie udzielić mi urlopu???
To po cholerę jest ten dzień na żądanie ,jak i tak muszę uzyskać zgodę szefa??
To jest jawne NIEWOLNICTWO bo robol ma tylko zapieprzać i nie może nic mu wyniknąć takiego ,żeby nagle potrzebować dnia wolnego??
Może jakiś Einstein odpowie???
~kirk
Najważniejsze to zgłosić żadanie urlopu przed rozpoczęciem czasu pracy. Jako uzupełnienie polecam ten artykół http://www.radapracownikow.pl/URLOP-NA-ZADANIE-WCALE-NIE-OZNACZA-MOZLIWOSCI-NIESTAWIENIA-SIE-W-PRACY,282,baza-wiedzy.html jest tu trochę więcej szczegółów :)
~Kuri
Trochę naciągnięty jest ten tekst, ponieważ pracodawca jest obowiązany udzielić urlop na żądanie, może go odmówić w szczególnych wypadkach, gdy podejrzewa, iż został owy urlop wizęty przez pracownika, w celu zaburzenia działania firmy, itp. To nie pracownik ma udowodnić pracodawcy po co i dlaczego bierze taki urlop, bo moze go wziąć Trochę naciągnięty jest ten tekst, ponieważ pracodawca jest obowiązany udzielić urlop na żądanie, może go odmówić w szczególnych wypadkach, gdy podejrzewa, iż został owy urlop wizęty przez pracownika, w celu zaburzenia działania firmy, itp. To nie pracownik ma udowodnić pracodawcy po co i dlaczego bierze taki urlop, bo moze go wziąć nagle gdy chce nawet odpocząć, a nie byl to zaplanowany urlop wypoczynkowy. Pracodawca odmawiajac udzielenia urlopu na żądanie musi udowodnić pracownikowi, ze wie ze urlop był wziety, by zaszkodzic firmie. W innym wypadku musi urlopu udzielic, nie rozumiem troche dlaczego na takiej str jak Bankier, ktora powinna opierac sie o prawo i dobrze go rozumiec tak splaszczacie istote rzeczy.
~wiki
Guzik prawda, że wymagana jest zgoda pracodawcy na urlop na żądanie. Gdyby tak było, to taki urlop nie różniłby sie niczym od zwykłego urlopu wypoczynkowego, czyli byłby całkowicie sprzeczny z ideą jego powstania. Kodeks pracy wyraźnie stanowi, że pracodawca ma obowiązek udzielić takiego urlopu. Pracownik ma skutecznie poinformować Guzik prawda, że wymagana jest zgoda pracodawcy na urlop na żądanie. Gdyby tak było, to taki urlop nie różniłby sie niczym od zwykłego urlopu wypoczynkowego, czyli byłby całkowicie sprzeczny z ideą jego powstania. Kodeks pracy wyraźnie stanowi, że pracodawca ma obowiązek udzielić takiego urlopu. Pracownik ma skutecznie poinformować o takim urlopie i na tym koniec. Jeśli ktoś, nawet SN dokonuje innej interpretacja przepisów to interpretacja taka jest nijak oparta na przepisach prawa i budzi podejrzenie, że jest dokonywana na zamówienie lobby pracowadawców
~Lisa
To zaprzecza idei takiego urlopu ...
Z mego wieloletniego doswiadczenia wynika, ze pracownicy nie naduzywaja tego przywileju.
Nie wykorzystuja tych 4 dni. Tak jest w mojej firmie i przypuszczam, ze w innych tez. Kazdy liczy się ze wspolpracownikami i jakie to moze miec konsekwencje dla firmy.
Nikt nie bierze urlopu na żądanie,
To zaprzecza idei takiego urlopu ...
Z mego wieloletniego doswiadczenia wynika, ze pracownicy nie naduzywaja tego przywileju.
Nie wykorzystuja tych 4 dni. Tak jest w mojej firmie i przypuszczam, ze w innych tez. Kazdy liczy się ze wspolpracownikami i jakie to moze miec konsekwencje dla firmy.
Nikt nie bierze urlopu na żądanie, jesli nie musi. Przeważnie ludzie sa odpowiedzialni.
Lisa
~dj
to po H... TEN URLOP? , wystarczy ,że szef będzie zgredem (a znam takich - np w jednym z banków na A.. ) i zawsze znajdzie się jakiś ważny interes firmy... za niedługo bedziemy się prosić o urlop wypoczynkowy a L4 będzie jak się szef zgodzi.. co to k...a jest NIEWOLA??

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki