Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek złożenie wniosku o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych, aby minister finansów Andrzej Domański poinformował na temat obniżenia ratingu Polski przez agencję Moody’s.


W piątek agencja ratingowa Moody’s obniżyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej o jeden stopień z A2 do A3. Krótkoterminowy rating emitenta został obniżony do Prime-2 (P-2) z poziomu P-1. Perspektywa nowej oceny jest stabilna.
W poniedziałek na konferencji przed Ministerstwem Finansów posłowie PiS Przemysław Czarnek, Andrzej Kosztowniak i Jarosław Wieczorek zapowiedzieli złożenie wniosku o nadzwyczajne posiedzenie Komisji Finansów Publicznych „i wyjaśnienia ze strony pana ministra Domańskiego, w jakiej sytuacji jest Polska”.
Chcemy zapytać pana Domańskiego
Czarnek podkreślił, że obsługa długu publicznego „już dziś kosztuje 90 mld (zł), w tym roku ma kosztować 107 mld (zł)”. – Chcemy zapytać pana Domańskiego, ile w rzeczywistości będzie kosztować ta obsługa długu po zmianie ratingu – dodał polityk PiS. Jak zauważył, „ma ogromne znaczenie dla zwykłych Polaków, dla waloryzacji rent i emerytur, i tych, którzy otrzymują świadczenia typu 800 plus”.
Czarnek ocenił, że po obniżeniu przez Moody’s ratingu – „po raz pierwszy od 24 lat” – sytuacja Polski przeszła „z tragicznej na katastrofalną”. – To, co się stało, nie jest tylko zwykłą zmianą ratingu, lecz stawia Polskę w niezwykle trudnym położeniu – podkreślił.

Jak mówił, „deficyt sięgający 270–280 mld (zł) powoduje, że musimy pożyczać pieniądze”. Ocenił, że zmiana ratingu powoduje, że pożyczanie pieniędzy będzie trudniejsze i dużo droższe”, bo „trzeba będzie dużo więcej oddać niż do tej pory”.
Poseł Kosztowniak podkreślił, że pozycja inwestycyjna Polski „zdecydowanie spada”. – Spowoduje to mniejsze zainteresowanie państwem polskim po stronie inwestycji, szczególnie tych długoterminowych, które realnie mogą budować państwo polskie i polską gospodarkę – zaznaczał.
Jego zdaniem Andrzej Domański „przejdzie do historii jako ten minister, który zaciągał największy dług w nowożytnych dziejach państwa polskiego”.
Poseł Wieczorek podkreślił, że oczekuje, iż minister Domański na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych pokaże, jaki ma plan. - Bo jeżeli nic się nie zmieni, za rok, półtora, obywatele odczują to w sposób dramatyczny – dodał.
Niepotrzebne wzbudzanie emocji
Szef sejmowej komisji finansów publicznych Janusz Cichoń (KO) w rozmowie z PAP ocenił, że zwoływanie komisji w trybie nadzwyczajnym mogłoby być uznane za niepotrzebne wzbudzanie emocji. - Rynki cenią sobie spokój, do sprawy należy podejść ze spokojem, zatem. Poseł przypomniał, że ministerstwo finansów wydało komunikat w tej sprawie. - Jeżeli ta kwestia będzie omawiana, to na zwykłym posiedzeniu, uwzględnionym w harmonogramie - dodał Cichoń.
Minister Domański podkreślił w piątek, że decyzję agencji Moody's o obniżeniu ratingu kredytowego Polski rząd traktuje poważnie, ale spokojnie. „Traktujemy tę decyzję poważnie, ale spokojnie. Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne. Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta” - dodał minister
Agencja ratingowa Moody's w piątek obniżyła długoterminową ocenę dla Polski do A3 z A2, uzasadniając ten ruch trwałym pogorszeniem sytuacji finansów publicznych oraz rosnącymi kosztami obsługi długu. W poniedziałkowym komentarzu ekonomiści banku PKO BP napisali, że była to pierwsza w historii obniżka poziomu ratingu Polski przez tę agencję. Poprzednia zmiana ratingu miała miejsce w 2002 r., kiedy podniesiono go do A2.
Moody’s ponadto zmieniło perspektywę oceny z negatywnej na stabilną. Zdaniem głównego analityka rynkowego DM BOŚ Marka Rogalskiego oznacza to, że w krótkiej perspektywie ryzyko dalszych cięć ratingu nie jest duże. Jak przypomniał, deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść w tym i przyszłym roku blisko 7 proc., a relacja długu publicznego do PKB (liczona według zasad unijnych) ma w przyszłym roku zbliżyć się do 69 proc. (PAP)
jawa/ pab/ par/

































































