REKLAMA

Pół roku stabilnych cen. Mieszkania czekają na szczepionki

Marcin Kaźmierczak2021-01-12 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-01-12 06:00
Pół roku stabilnych cen. Mieszkania czekają na szczepionki
Pół roku stabilnych cen. Mieszkania czekają na szczepionki
fot. Jan Zwolinski / / Shutterstock

Tempo szczepień przeciwko COVID-19 wpłynie na kondycję rynku nieruchomości - twierdzą eksperci. Na powrót wyników sprzedażowych do poziomu sprzed pandemii trzeba będzie jednak poczekać co najmniej do drugiej połowy 2021 r. W związku z tym najbliższe miesiące mają stać pod znakiem stabilizacji cen. Na okazje i większe możliwości negocjacyjne będą mogli liczyć głównie szukający własnego „M” na rynku wtórnym.

Indeks cen nieruchomości urban.one dla całej Polski przygotowany dla Bankier.pl i „Pulsu Biznesu” rośnie nieprzerwanie od maja. W listopadzie odczyt indeksu wyniósł 103,69 pkt i był o 0,25 pkt niższy w niż w październiku. Listopadowy odczyt indeksu był także o 0,37 pkt niższy niż w marcu, na początku pandemii koronawirusa. W skali roku zanotowano jednak nieznaczny wzrost o 0,24 pkt.

– Koniec 2020 roku przyniósł pogorszenie sytuacji w kraju. Co prawda druga fala pandemii nie sparaliżowała gospodarki w równym stopniu co w marcu czy kwietniu, to jednak wyraźnie spadły nastroje gospodarcze – komentuje Anna Karaś, starszy analityk ds. rynku nieruchomości w Cenatorium.

Wskazuje na to m.in. dołujący wskaźnik ufności konsumenckiej, który w listopadzie osiągnął wartość -30 pkt. Znalazł się tym samym na poziomie z marca 2009 r.

– Pomimo spadającej ufności konsumenckiej, wysokiej inflacji i rosnącego długu publicznego Bank Światowy oraz Goldman Sachs pod koniec 2020 roku zmieniły prognozy polskiego PKB za 2020 oraz na 2021 rok. Zgodnie z prognozą amerykańskiego banku wzrost w 2021 r. sięgnie nawet 6,1 proc.

Sprzedający rewidują stawki

Jak wynika z analizy Cenatorium, w listopadzie stawki, za jakie oferowano mieszkania, pozostawały na stabilnym poziomie względem października. Kupujący mogli jednak liczyć na negocjacje, na rynku miała bowiem miejsce wyraźniejsza obniżka cen transakcyjnych.

Biorąc pod uwagę jedynie duże miasta (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia), listopadowa obniżka średnich cen ofertowych nie przekroczyła 1 proc. Indeks urban.one liczony dla tych miast wyniósł w listopadzie 104,09 pkt i był o 0,5 pkt niższy niż w październiku. Spadek względem listopada 2019 r. wyniósł 3,7 pkt.

– Zauważalną zmianą na największych rynkach był fakt, że stawki przestały rosnąć. Równocześnie czas ekspozycji ofert utrzymywał się na wysokim poziomie i wynosił średnio 20 dni. Wiele ogłoszeń usuwano po tym czasie jednak po to, aby ponownie wystawić je, ale z niższą ceną – twierdzi Anna Karaś.

Trzy razy więcej mieszkań w ofercie niż przed pandemią

Jak szacuje, liczba mieszkań wystawianych na sprzedaż na rynku wtórnym jest nawet o trzy razy wyższa niż przed pandemią. Największy wpływ na ten stan ma zapaść na rynku najmu – zarówno krótko, jak i długoterminowego. Znaczna część osób, które wynajmowały do tej pory swoje mieszkania, wystawiła je na sprzedaż.

– Mimo zapaści na rynku najmu widać spory popyt na mieszkania nabywane w celach inwestycyjnych, dla ochrony kapitału przed spadkiem jego wartości – zwraca uwagę Anna Karaś.

Na podobnym poziomie w relacji do października utrzymał się odczyt indeksu urban.one liczonego dla Warszawy. W listopadzie wyniósł on 104,09 pkt. Był tym samym o 0,19 pkt niższy niż w październiku i jednocześnie o 0,06 pkt wyższy niż rok wcześniej.

Zgodnie z danymi Cenatorium pod koniec listopada średnia cena ofertowa w stolicy ustabilizowała się na poziomie 11,3 tys. zł/mkw.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w listopadzie deweloperzy rozpoczęli budowę 1,8 tys. mieszkań, co oznaczało wzrost o 30 proc. względem października, ale jednocześnie 4-procentowy spadek w relacji do listopada 2019 r. Biorąc pod uwagę dane za pierwsze jedenaście miesięcy 2020 r., liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w stolicy, była o 34 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2019 r.

Na obniżonym poziomie utrzymuje się także sprzedaż mieszkań. Popyt spadł szczególnie wśród młodych klientów, najmocniej uzależnionych od sytuacji na rynku pracy oraz dostępności kredytów mieszkaniowych, a także w przypadku droższych mieszkań. Z rynku znikają bowiem głównie lokale najtańsze.

Wysokie tempo szczepień = szybszy wzrost sprzedaży mieszkań?

Zdaniem ekspertów może się to zmienić najwcześniej w drugiej połowie 2021 r. Bardziej prawdopodobnym terminem jest jednak początek 2022 r. Wpływ na to będzie miało m.in. tempo szczepień przeciwko COVID-19 i wygaszania pandemii koronawirusa.

– Początkowo skutki gospodarcze i załamanie rynku pracy nie pozwolą na wzrosty. Ale można się spodziewać odbicia sprzedaży z uwagi na poprawę nastrojów, jaka następuję po długotrwałych kryzysach. Niemniej, w mojej opinii nie nastąpi to wcześniej niż w drugie połowie 2021 roku, a być może dopiero w roku 2022 – ocenia Michał Kubicki, prezes zarządu CMP Center Management Polska.

Zdaniem Marcina Krasonia, eksperta obido.pl, w 2021 r. nie powinniśmy spodziewać się powrotu wzrostu cen i wzrostu sprzedaży do poziomu notowanego w 2019 r.

– Nawet gdyby udało się opanować pandemię, co jednak uważam za wątpliwe w perspektywie kilku miesięcy, musimy pamiętać, że firmy, które upadły, czy ludzie, którzy stracili pracę, nie wrócą od razu na powierzchnię, trochę im to zajmie. Spodziewam się dalszej stabilizacji, jeśli chodzi o ceny na rynku pierwotnym. Na wtórnym podobnie, ale częściej powinny trafiać się okazje i większe możliwości negocjowania cen – komentuje Marcin Krasoń.

Na obniżony popyt przygotowali się jednak deweloperzy, którzy ograniczyli podaż nowych lokali, tak aby ceny mogły pozostać na stabilnym poziomie.

– Czynnikiem pobudzającym rynek z pewnością będą zapowiedzi dalszego obniżania stóp procentowych. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że przestrzeń do obniżek już jest niewielka. Bazując na podejściu Rady Polityki Pieniężnej, obecne niskie stopy procentowe zostaną z nami na dłużej – mówi Radosław Okulski, ekspert rynku nieruchomości.

Popyt na działki budowlane winduje ceny

Inaczej niż w przypadku mieszkań rośnie odczyt indeksu urban.one dla gruntów budowlanych. W listopadzie wyniósł on 139,26 pkt i był o 1,45 pkt wyższy niż w październiku. Wzrost względem listopada 2019 r. wyniósł 5,4 pkt.

Dzieje się tak za sprawą zwiększonego popytu na działki budowlane. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, od początku roku do końca listopada urzędy wydały 92 459 pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych, co było wynikiem o 2,5 proc. wyższym niż w analogicznym okresie 2019 r.

Znacznie mocniej podrożały parcele. Jak wynika z danych Cenatorium, w niektórych województwach wzrost stawek ofertowych w ciągu roku wyniósł ponad 20 proc.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (95)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomako_lunatic
Jeszcze jeden aspekt w kontekście rynku nieruchomości...
„Mamy największą od pół wieku dziurę demograficzną. (…) W sumie w 2020 roku zmarło 479 tys. Polaków. To blisko 70 tys. więcej niż rok wcześniej. (…) Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, tylu aktów zgonu w ciągu 12 miesięcy w Polsce
Jeszcze jeden aspekt w kontekście rynku nieruchomości...
„Mamy największą od pół wieku dziurę demograficzną. (…) W sumie w 2020 roku zmarło 479 tys. Polaków. To blisko 70 tys. więcej niż rok wcześniej. (…) Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, tylu aktów zgonu w ciągu 12 miesięcy w Polsce nie było od 1946 roku (od kiedy GUS prezentuje te dane). (…) Takie liczby oznaczają, że Polska straciła około 100 tys. obywateli w samym 2020 roku. O tyle osób więcej umarło, niż się urodziło. To tak, jakby w ciągu roku zniknęły takie miasta, jak Kalisz, Koszalin, Chorzów, Tarnów, Włocławek, Wałbrzych czy Płock. (…) Dla przykładu warto dodać, że w 2019 roku ubyło około 35 tys. Polaków, rok wcześniej 25 tys., a w 2017 roku zaledwie 1 tys. To dane za pełne 12 miesięcy z tych lat.”

„Osób, które osiągnęły wiek ponad 65 lat mamy w Polsce około 10 mln.”. A to są grupy ludzi, w których śmiertelność z powodu Covid-19 jest najwyższa.

„Jeżeli kolejne tygodnie tego kwartału będą przynosić dokładnie tyle samo zgonów, ile mieliśmy w ostatnich 4 tygodniach grudnia, to do marca umrze około 144 tys. Polaków. A to będzie oznaczać, że w ciągu 12 tygodni (czyli w 3 miesiące) umrze tyle osób, ile umiera zwykle w 17 tygodni (czyli ponad 4 miesiące). W najczarniejszym scenariuszu, gdyby liczba zgonów utrzymywała się na poziomie około 12 tys. każdego tygodnia przez bardzo długi czas, to do końca roku umrze blisko 660 tys. osób. To o 250 tys. więcej niż zwykle.”

Źródło: https://www.money.pl/gospodarka/rekord-zgonow-doly-urodzen-polakow-w-ciagu-roku-drastycznie-ubylo-6596874019289984a.html

PS. Dbajcie o siebie i o swoich bliskich.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
anna_domagalczyk
Popłakałam się ze śmiechu. @drole bije wszystkich znanych tu pracowników biur na głowę, to dopiero kabaret pełną gębą. Gość stara się za wszelką cenę zniechęcić do sprzedaży ludzi z rynku wtórnego, żeby ceny jeszcze nie poleciały na pysk i deweloperka mogła się pozbyć swoich produktów ze stosunkowo dużym Popłakałam się ze śmiechu. @drole bije wszystkich znanych tu pracowników biur na głowę, to dopiero kabaret pełną gębą. Gość stara się za wszelką cenę zniechęcić do sprzedaży ludzi z rynku wtórnego, żeby ceny jeszcze nie poleciały na pysk i deweloperka mogła się pozbyć swoich produktów ze stosunkowo dużym zyskiem. Taki standard u deweloperów w czasach kryzysów :-). Ale ten styl i te argumenty, od "pieniądze będą panie taczkami rozdawać" "tracąca gwałtownie waluta", poprzez "nie będzie na co wydać tej makulatury" (chociaż deweloperzy jakoś chyba wiedzą na co wydać), po "hiperinflacja uderzy i nieważne co piszą, bo będzie 15% ponad to, co piszą albo i więcej". Po prostu kompendium pracownika biura sprzedaży dewelopera. I mocno się napracował pisząc, szacunek dla starań :-)))
trolley
Swoją drogą bardzo ciekawe że te "prawdy objawione" nie dotyczą deweloperów :) Po co oni sprzedają te mieszkania i za co? Za tą makulaturę którą zżera inflacja? I nie mogą poczekać z rok żeby sprzedać za 20% więcej? Gardzą dodatkowym zarobkiem czy jak? hehe. I to jeszcze promocje robią i dodatkowo parkingi Swoją drogą bardzo ciekawe że te "prawdy objawione" nie dotyczą deweloperów :) Po co oni sprzedają te mieszkania i za co? Za tą makulaturę którą zżera inflacja? I nie mogą poczekać z rok żeby sprzedać za 20% więcej? Gardzą dodatkowym zarobkiem czy jak? hehe. I to jeszcze promocje robią i dodatkowo parkingi dorzucają. Przecież trzymanie mieszkań za wszelką cenę to najlepsza inwestycja! Te dewelopery to są jakieś nienormalne buahaha.
kqq odpowiada trolley
trolley mam do ciebie pytanie, czy ty naprawdę jesteś taki prostak który nic nie rozumie czy tylko udaje?
Przecież deweloperów nie interesuje trzymanie zamrożonej kasy, bo tak jak każda inna firma oni chcą zarabiać na swojej robocie i chce by kasa się kręciła, zyski się powiększały a pracownicy dostawali kasę
trolley mam do ciebie pytanie, czy ty naprawdę jesteś taki prostak który nic nie rozumie czy tylko udaje?
Przecież deweloperów nie interesuje trzymanie zamrożonej kasy, bo tak jak każda inna firma oni chcą zarabiać na swojej robocie i chce by kasa się kręciła, zyski się powiększały a pracownicy dostawali kasę za zbudowane i sprzedane mieszkania. Naprawdę nie rozumiesz tego? Czy udajesz? Przecież oni z budowania i sprzedawania tego żyją bo to ich korowa działalność. Tak się zastanawia co jeszcze trolle spadkowe nie wymyślą by zakwestionować rację innych
trolley odpowiada kqq
Dziękuję ci, o niezmierzona krynico mądrości, za tą prawdę objawioną. Gdyby nie ty, żyłbym dalej w ciemnościach :) ps. prostaków to po rodzinie szukaj.
jpelerj odpowiada kqq
A ja mam do ciebie takie pytanie, czy naprawde jesteś taki prostak, który nic nie rozumie, czy tylko udajesz? Przecież każdy chce zarabiać na swoim kapitale i chce, aby kasa się kręciła, zyski sie powiększały a oni dostawali kasę. Deweloperzy to inna klasa inwestorów? No, c'mon. Jak ten wpis miałby pokazywać świadomość A ja mam do ciebie takie pytanie, czy naprawde jesteś taki prostak, który nic nie rozumie, czy tylko udajesz? Przecież każdy chce zarabiać na swoim kapitale i chce, aby kasa się kręciła, zyski sie powiększały a oni dostawali kasę. Deweloperzy to inna klasa inwestorów? No, c'mon. Jak ten wpis miałby pokazywać świadomość przeciętnego inwestora, to byśmy jeszcze z drzewa nie zeszli. WOW. I nie zapominaj o przecinkach, one mają duże znaczenie.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki